Światowe kariery inwazyjnych gatunków - nawłoć, barszcz i kudzu

Autor: PAP 08 sierpnia 2020 12:25

Światowe kariery inwazyjnych gatunków - nawłoć, barszcz i kudzu W ostatnich tygodniach do USA i UE trafiały niezamówione przesyłki z tajemniczymi nasionami; fot. shutterstock.com

By spowodować problemy - wystarczy, że nasiona przyczepią się do odzieży, bagażu czy włosów lub utają w grudce błota na turystycznym bucie, nie mówiąc już o tych, które trafiły do przewodu pokarmowego człowieka wraz ze zjedzonym owocem. Nie bez powodu w parkach narodowych Islandii czy Nowej Zelandii można zobaczyć tabliczki zabraniające wypróżniania się na ich terenie (poza oficjalnymi toaletami). W znanym z Władcy Pierścieni nowozelandzkim parku Tongariro można przeczytać: "Keine Scheisen in Natur!" (to jedyny obcy język, jakiego tam użyto, oprócz urzędowego angielskiego).

W przeszłości skażenie ziarna zarodnikami grzyba buławinki czerwonej czyli sporyszem wielokrotnie prowadziło u ludzi, którzy je spożyli, do halucynacji i przykurczów mięśni, prowadzących z martwicy tkanek. Zatrucie sporyszem czyli ergotyzm było dawniej określane jako "ogień świętego Antoniego" lub "święty ogień". W roku 994 w Akwitanii zmarło z tego powodu ok. 40 tys. ludzi, w roku 1951 u wielu mieszkańców francuskiej wsi Point Saint-Esprit wystąpiły halucynacje, a zmarło 7 osób. Obecnie dzięki programom ochrony roślin i oczyszczaniu ziarna siewnego sporysz prawie nie występuje w zbożach.

Chyba najbardziej tragicznym skutkiem zawleczenia choroby roślin była zaraza ziemniaczana w Irlandii. W XIX wieku kartofle stały się tam podstawą wyżywienia miejscowej ludności, toteż zawleczony z Ameryki, grzybopodobny pierwotniak Phytophora infestans spowodował klęskę głodu w latach 1845−1849. Z głodu i chorób zmarło wówczas ok. 1,5 miliona ludzi, do czego przyczyniła się także polityka władz brytyjskich. Dwa miliony wyemigrowały, głównie do USA. Był wśród nich Patrick Kennedy, przodek prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Pamięć o Wielkim Głodzie na wieki poróżniła Irlandczyków i Anglików.

Nieporównanie mniej tragiczne, choć też dotkliwe skutki, miało zawleczenie z USA do Europy atakującej winorośl mszycy filoksery. W latach 1863-1897 z powodu choroby brakowało nie tylko wina, ale i koniaków czy brandy. Wtedy to zaczęła się międzynarodowa kariera cenionej w Wielkiej Brytanii whisky. Dziś, gdy dające wino wysokiej jakości winnice można znaleźć nie tylko w Europie, ale także w Kalifornii, Chile, Afryce Południowej czy Nowej Zelandii, winiarze świecie nie muszą się az tak obawiać chorób i szkodników.

Prace nad patogenami, które mogłyby zniszczyć uprawy przeciwnika, prowadzono na przykład w Związku Radzieckim podczas Zimnej Wojny, o czym wspomina w książce "Biohazard" Ken Alibek.

Oprócz bakterii, wirusów czy szkodników zagrożeniem związanym z nieznanymi nasionami mogą być same rośliny - tzw. rośliny inwazyjne. W Polsce za gatunek obcy uznaje się gatunek występujący poza swoim naturalnym zasięgiem w postaci osobników lub zdolnych do przeżycia: gamet, zarodników, nasion, jaj lub części osobników, dzięki którym mogą się one rozmnażać. Według specjalistów w środowisku przyrodniczym Polski występuje około 3500 gatunków roślin naczyniowych, z czego aż 30 proc. to rośliny obcego pochodzenia. Jednak tylko około 1,5 proc to gatunki inwazyjne - czyli obce, których wprowadzenie czy zawleczenie wywołuje zagrożenie dla lokalnej różnorodności biologicznej i/lub gospodarki człowieka. Gatunki inwazyjne mogą zmieniać środowisko, wypierać rodzime gatunki konkurując z nimi lub ograniczając dostępność pożywienia, powodować szkody gospodarcze i zagrożenie dla zdrowia człowieka.

WIĘCEJ NA TEMAT

Z INNEJ SKRZYNKI

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.