Światowe kariery inwazyjnych gatunków - nawłoć, barszcz i kudzu

Autor: PAP 08 sierpnia 2020 12:25

Światowe kariery inwazyjnych gatunków - nawłoć, barszcz i kudzu W ostatnich tygodniach do USA i UE trafiały niezamówione przesyłki z tajemniczymi nasionami; fot. shutterstock.com

W ostatnich tygodniach do USA i UE trafiały niezamówione przesyłki z tajemniczymi nasionami, rzekomo pochodzące z Chin - budząc niepokój. Historia zna wiele przypadków rozprzestrzeniania gatunków inwazyjnych i patogenów zagrażających uprawom, ekosystemom i zdrowiu ludzi. Barszcz, nawłoć czy kudzu to tylko wierzchołek góry lodowej.

W przesyłkach, które trafiły do USA, amerykańskie ministerstwo rolnictwa zidentyfikowało kilkanaście gatunków roślin - ozdobne, owocowe, warzywa, zioła i chwasty, w tym hibiskusa, kapustę, lawendę, miętę, gorczycę, różę, rozmaryn i szałwię. Część odbiorców zdążyła wysiać otrzymane pocztą nasiona.

Rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin, zapytany w ubiegłym tygodniu o nasiona trafiające do USA, odparł, że poczta chińska poprosiła już pocztę amerykańską o przekazanie niewłaściwie oznaczonych przesyłek do Chin, by można było przeprowadzić dochodzenie. Podkreślił, że etykiety na przesyłkach były fałszywe.

Dziennik "Indianapolis Star" twierdzi, że w paczkach wysłanych do amerykańskiego stanu Waszyngton były m.in. nasiona szarłatu. Według gazety roślina ta jest "szkodliwym chwastem", który w stanie Indiana stanowiłby poważne zagrożenie dla upraw soi, które zajmują tam w tym roku 5,5 mln akrów.

Wiele gatunków szarłatu to cenione rośliny uprawne, entuzjastom zdrowej żywności znane lepiej jako amarantus. Problem w tym, że niektóre gatunki szarłatu (jak Amaranthus palmeri) stały się "superchwastami", równie odpornymi na hebicyd Roundup, co genetycznie zmodyfikowana soja.

Choć na razie polskie służby zajmujące się bezpieczeństwem fitosanitarnym nie informują, by dotarła do nich tego rodzaju przesyłka, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa wydała 30 lipca komunikat: "W związku z pytaniami, które do nas trafiają, uprzejmie informujemy, że w przypadku otrzymania takiej paczki i jej otwarcia należy nasiona zniszczyć". Zalecono ich palenie nasion przy zachowaniu bezpieczeństwa pożarowego. "Niemniej, mając na uwadze inne możliwe zagrożenia (np. bioterroryzm), w naszej opinii wskazane jest raczej nieotwieranie podejrzanych opakowań i zgłoszenie tej sprawy policji lub do zespołu zarządzania kryzysowego, działającego przy Wojewodzie" - dodała Inspekcja. Komenda Główna Policji prosi o telefoniczne lub osobiste zgłaszanie przesyłek nasion policji bądź PNIORi.

Obawy mogą się okazać bezzasadne, ale rozsądnie jest dmuchać na zimne. Historia zna bowiem wiele przypadków, gdy niekontrolowany obrót produktami pochodzenia roślinnego sprzyjał rozprzestrzenianiu gatunków inwazyjnych i patogenów zagrażających uprawom, lokalnej florze i zdrowiu ludzi. Wiele regionów stworzyło mechanizmy, by temu zapobiec.

Wiele krajów nie zezwala na wwożenie nasion, owoców i warzyw. Od końca 2019 r. do UE turyści mogą wwozić tylko pięć typów owoców: ananasy, kokosy, duriany, banany i daktyle. Nie wolno też przywozić pochodzących spoza Wspólnoty warzyw, nasion i kwiatów. Chodzi nie tylko o zagrożenie gatunkami inwazyjnymi, ale również grzybami, bakteriami czy wirusami, na które nie są odporne rodzime gatunki. Możliwe jest też zawleczenie szkodników upraw, na przykład owadów.

W przypadku będącej krajem rolniczym Nowej Zelandii turystów witają na lotnisku celnicy z wyspecjalizowanymi w wykrywaniu żywnościowej kontrabandy psami. Przemycone w plecaku i niezadeklarowane jabłko może kosztować kilkaset dolarów kary. Podobne wyczulone są władze słynącej ze swoich sadów Kalifornii.

WIĘCEJ NA TEMAT

Z INNEJ SKRZYNKI

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI