Leśnicy podejmują działania w trosce o owady zapylające



www.lasy.gov.pl - 09 sierpnia 2020 12:30


Już po raz kolejny w Polsce jest obchodzony Wielki Dzień Pszczół. Lasy Państwowe od wielu lat angażują się w liczne działania mające pomóc zapylaczom.

Wielki Dzień Pszczół, obchodzony 8 sierpnia, został zainicjowany w 2013 r., aby przypomnieć o roli, jaką zapylacze pełnią w całym środowisku.

To właśnie im ludzie zawdzięczają produkcję 1/3 żywności. Te pożyteczne owady zapylają aż 77 proc. gatunków roślin, z których są wytwarzane produkty spożywcze roślinnego pochodzenia. Z Programu Środowiskowego ONZ (UNEP, United Nations Environment Programme) wynika, że 84 proc. z 264 gatunków roślin uprawianych w Europie wymaga zapylania przez owady, głównie pszczoły, mało tego, wyłącznie te ostatnie zapylają 90 proc. roślin.

Owady te od wielu lat są otoczone specjalną troską przez leśników. Pod hasłem „Pszczoły wracają do lasu” Lasy Państwowe prowadzą liczne działania na rzecz zapylaczy, m.in. wieszają kłody bartne, sadzą krzewy oraz drzewa pożytkowe. Od jakiegoś czasu w wielu miejscach są wysiewane również łąki kwietne.

W ramach wspomnianego projektu, który był realizowany przez Lasy Państwowe od 2017 r., leśnicy również przygotowują dla pszczół barcie.

Barcie przeważnie są wykonywane w kłodach sosnowych i zawieszane  w miejscach najbardziej sprzyjających zasiedleniu przez pszczoły.

To nie wszystkie działania, jakich podjęli się leśnicy w ramach wspomnianego projektu. W tym roku w wielu miejscach w kraju zostały wysiane łąki kwietne lub zagajniki dla zapylaczy.  W takich miejscach są wysiewane pyłko- i nektarodajne kwiaty oraz krzewy. Dzięki tym działaniom zostaje wzbogacona baza pożytkowa.

Jednym z bardziej spektakularnych przykładów działań leśników jest utworzenie w zielonogórskim Nadleśnictwie Lubsko Parku Pszczelego o powierzchni 528 ha. Nie tylko wysiano tam kwiaty, ale także posadzono krzewy i drzewa. Natomiast nadleśnictwo Prudnik i Daleszyce w celu zwiększania bioróżnorodności zaadaptowało tereny byłych szkółek leśnych pod zasiew gatunków miododajnych m.in. gryką.

Warto także wspomnieć, że w lasach często są ustawiane pasieki. I tak w lasach lubelskiego Nadleśnictwa Rudnik każdego roku właściciele pasiek przywożą nowe ule. Tym samym umożliwia się pożytecznym owadom powrót do naturalnych miejsc bytowania.

Co ważne w ramach działań wspomnianego projektu „Pszczoły wracają do lasu” prowadzono także badania i pomiary w tzw. modelowych ulach. To właśnie wybrane ule były przez cały okres kwitnienia roślin od wczesnej wiosny, czyli kwitnienia leszczyny do później jesieni, ważone.

W lasach zostało rozstawionych ponad 100 uli pomiarowych, z każdego z nich były zbierane informacje. W ciągu miesięcy pracy uzyskano dziesiątki tysięcy rekordów danych do przeanalizowania.  W ramach prac leśnicy oceniali warunki występowania pszczół w lesie, zasobność pokarmową, braki w siedliskach wpływające na przetrwanie poszczególnych gatunków. Pracują także nad metodami stałego wzbogacania mikrosiedlisk o pożądane dla pszczół gatunki roślin, możliwości wykorzystania przez te owady powierzchni leśnych wyłączonych z produkcji i budowę odpowiednich schronów dla dzikich pszczół.

Takiego kompleksowego podejścia do tematu zbadania warunków życia pszczół w lesie jeszcze nie było. Wyniki uzyskane w ramach pomiarów służą w podejmowaniu praktycznych decyzji dotyczących wzbogacania siedlisk leśnych, aby pomóc wszystkim pszczołowatym.