Australia: rolnicy walczą z rekordową plagą myszy

Autor: PAP 15 czerwca 2021 09:41

Australia: rolnicy walczą z rekordową plagą myszy Australijscy rolnicy mają problem z plagą gryzoni/ fot. shutterstock

Po latach suszy i pożarach buszu na przełomie 2019 i 2020 roku, poprzedzających wybuch pandemii Covid-19, Australię nawiedziła plaga niszczących plony myszy. Tegoroczna plaga jest rekordowa - poinformowała w poniedziałek agencja AFP.

"Mój ojciec wciąż żyje, ma 93 lata i jest to trzeci najgorszy rok w jego życiu. Myślę, że to najgorsza plaga myszy, jaką kiedykolwiek zarejestrowano" - mówi Col Tink, hodowca bydła.

Gryzonie zjadają głównie zgromadzone zasoby zbóż i siana, ale ofiarą plagi padają wszystkie produkty spożywcze. Plaga myszy jest kolejną klęską po suszy, ogromnych pożarach oraz powodzi.

Jak podaje AFP, istnieje obawa, że plaga nie skończy się do zimy, która w Australii zaczyna się w czerwcu. "Jeżeli zima nie będzie dostatecznie chłodna i mokra, martwię się, że może to potrwać aż do wiosny" - dodał 65-latek.

Myszy przybyły na kontynent wraz z pierwszymi brytyjskimi kolonizatorami i świetnie zaadaptowały się do warunków panujących w Australii. Plagi myszy są częstym zjawiskiem na kontynencie, ale tegoroczna jest rekordowa - informuje agencja.

Duże liczby myszy były już zgłaszane w październiku ubiegłego roku, po doskonałych, pomimo największej w historii suszy, zbiorach. Okoliczności te pozwoliły gryzoniom przetrwać i się rozmnożyć.

Profesor Uniwersytetu Curtin w Perth, Bill Bateman, uważa że takie plagi myszy zdarzają się raz na dziesięć lat, jednak wraz ze zmianami klimatu, takie zjawiska mogą stać się bardziej powszechne. "Jeżeli nie będziemy mieli ostrzejszych zim, myszy będą miały warunki do bytowania cały rok, tym samym problem pozostanie z nami na dobre" - tłumaczy wykładowca.

Rząd australijski zapowiedział plan pomocy opiewający na wiele milionów dolarów oraz opracowuje silny pestycyd do walki z myszami, jednak substancja nie została jeszcze zaakceptowana przez odpowiedzialne za autoryzację służby.

Eksperci obawiają się, czy substancja nie zaszkodzi zwierzętom, które spożyją zatrute substancją gryzonie. "To ryzykowna droga" - obawia się prof. Bateman. Jeżeli pestycyd pozostanie w środowisku na dłużej, nie będzie można wykluczyć zatruć wśród ludzi w konsekwencji łańcucha pokarmowego.

Substancje szkodnikobójcze czy inne metody walki z gryzoniami mogłyby pomóc w obniżeniu liczby myszy - uważa Steve Henry, badacz australijskiej Organizacji ds. Badań Naukowych i Przemysłowych Wspólnoty (CSIRO). Pomimo obaw o skutki działań substancji, istotne pozostają działania długoterminowe i pomoc w walce z tegoroczną "ogromną" plagą - konkluduje. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

Z INNEJ SKRZYNKI

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI