Produkcja warzyw mocno ucierpiała z powodu deszczy i podtopień. Wzrosło nasilenie chorób grzybowych

Autor: KZ/ www.sadyogrody.pl 29 czerwca 2020 11:20

Produkcja warzyw mocno ucierpiała z powodu deszczy i podtopień. Wzrosło nasilenie chorób grzybowych Wysoka wilgotność powietrza, która utrzymuje się już drugi tydzień, powoduje dodatkowo bardzo silne nasilenie chorób grzybowych/ fot. shutterstock

W wyniku podtopień po ostatnich intensywnych opadach deszczu mocno ucierpiał rejon południa Mazowsza, gdzie na największą skalę w Polsce uprawia się paprykę i inne warzywa pod osłonami.

Paweł Myziak, członek zarządu Zrzeszenia Producentów Papryki RP zaznacza, że w regionie może być nawet 80 proc. gospodarstw dotkniętych ulewami. Komisje zostały już powołane i wkrótce rozpocznie się szacowane strat. Podtopień jest bardzo dużo. Po nawalnych opadach deszczu, woda podchodziła do tuneli foliowych i wlewała się do środka. Sytuacje pogorszyły opady z połowy ubiegłego tygodnia. Bardzo mocno ucierpiały również uprawy gruntowe warzyw – papryki, ogórków, cukinii, dyni.

Więcej informacji ws. szacowania szkód spowodowanych deszczem nawalnym 

Producenci spodziewają się mniejszych zbiorów niż w poprzednich latach. Szacują, że warzyw będzie około 30 proc. mniej. Wysoka wilgotność powietrza, która utrzymuje się już drugi tydzień, powoduje dodatkowo bardzo silne nasilenie chorób grzybowych.

Zbiory zielonej papryki rozpoczęły się na początku czerwca. Na rynku pojawiają się już także pierwsze partie polskiej czerwonej papryki.

Ten rok jest wyjątkowo trudny dla producentów warzyw


Wzrost roślin wiosną odbywał się w bardzo trudnych warunkach. – Ze względu na zimny maj, wszystko jest lekko poopóźniane. Zaczynamy bakłażany, cukinie już mamy z naszego terenu. Na fasolkę szparagową z gruntu będziemy jeszcze czekać. Straty na pewno będą w tym sezonie w dyniach, ponieważ w maju zmarzły i nie powschodziły. Podobna sytuacja jest z ogórkami, które siano trzy razy – mówi.

- W tym roku lato może być wyjątkowo deszczowe, co oznacza, że będzie jakościowo słabo i drogo. Dramatu jeszcze nie ma, jednak sytuacja nie napawa optymizmem. Wiosną obawiano się  pandemii koronawirusa i czy żywności starczy dla wszystkich, ale byliśmy po dobrym, urodzajnym sezonie. Natomiast już teraz wiemy, że ten rok będzie dużo słabszy. Nadprodukcji warzyw nie będzie. W przyszłym roku na wiosnę ceny warzyw mogą osiągnąć horrendalne wartości – zaznacza Paweł Myziak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

WARZYWA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI