Pomidory gruntowe dla przetwórstwa - wyzwania przed plantatorami

Autor: Krystyna Zagórska / www.sadyogrody.pl 12 marca 2021 11:22

Pomidory gruntowe dla przetwórstwa - wyzwania przed plantatorami Sezon 2020 był trudny w produkcji pomidora gruntowego/ fot. shutterstock

Sezon 2020 był trudny w produkcji pomidora gruntowego. Zimna wiosna oraz deszczowe lato w wielu rejonach uniemożliwiły uzyskanie dobrych plonów. Zmartwieniem plantatorów jest nie tylko nieprzewidywalna pogoda, ale i niepewność w związku z nową polityką środowiskową UE. Wpływ założeń Zielonego Ładu na polską produkcję pomidora do przemysłu był przedmiotem dyskusji w trakcie Krajowej Agro Akademii Pomidorowe zorganizowanej przez firmę BASF i Nunhems.

Trudny sezon dla producentów pomidora gruntowego

Witold Szpurka, prezes SGP w Pudliszkach przekazał, że dla producentów z południowo-zachodniej części Wielkopolski pogoda w ubiegłym roku była dość łaskawa. - Praktycznie we wszystkich warzywach gruntowych, którymi się zajmujemy, a przede wszystkim w przypadku pomidora, groszku zielonego, kukurydzy, nie mieliśmy takich problemów, które spotkały producentów na ścianie wschodniej czy w Centralnej Polsce, mam na myśli niskie temperatury w okresie siewu i sadzenia oraz ulewne deszcze latem. Dla nas pogoda na tyle była łaskawa, że udało się uzyskać przyzwoity ilościowo plon z hektara. Praktycznie do końca października pogoda pozwalała na mechaniczny zbiór pomidora. Zakładamy, że sezon 2020 był jednym z lepszych na naszym terenie – mówił.

Mniej optymistycznie sezon podsumował Cezary Sakowski, producent pomidorów gruntowych reprezentujący gm. Dobrzyń (woj. kujawsko-pomorskie). - Zaczęliśmy od niełatwej wiosny. Chłodnej i wyjątkowo suchej. Sadzenie dopiero rozpoczęliśmy po 20 maja, termin dość późny dla pomidorów w naszym rejonie. W poprzednich latach nasadzenia ruszały dużo wcześniej. Dalsza część sezonu minęła także pod znakiem niekorzystnej pogody, przede wszystkim ulewnych deszczy w czerwcu. W efekcie doszło do zastoisk wodnych i problemów z wjazdem w pole, co odbiło się na ochronie pomidora. Część naszych plantacji mocno ucierpiała przez choroby. Ubiegły rok niewątpliwie zaliczamy do trudnych – komentował Cezary Sakowski.

Sezonu 2020 do udanych nie zaliczają także producenci pomidora gruntowego z Milejowa. - Na samym początku wiosną wystąpiły u nas przymrozki które, zniszczyły bardzo dużą część nasadzeń pomidorów gruntowych. Plantatorzy musieli sadzić plantacje po raz drugi, czyli na starcie ponieśli podwójne koszty. Poza tym później upalne i burzowe lato też nie było korzystne dla upraw pomidora. W przypadku truskawki rok 2020 nie był za dobry, ale skupiliśmy sporą ilość owoców – ocenia Urszula Stefańczuk, wiceprezes ZPOiW.

Jan Tracz, prezes ZPOiW w Milejowie przyznał, że nie pamięta tak trudnego roku w działalności grupy od 2004 roku. - Przetrwaliśmy, ale część rolników poniosła duże straty. Uprawa pomidorów jest wyjątkowo droga i pracochłonna – dodał.

Plantatorzy z okolic Łowicza również zmagali się z niekorzystną pogodą. Cezary Olejniczak, ZPOiW w Łowiczu, producent pomidorów gruntowych przekazał, że ze względu na chłodną wiosnę i chłodny maj, podobnie jak na Kujawach, część plantacji pomidora była dosadzana. W późniejszym okresie część plantatorów borykała się z suszą. Zrzeszenie Plantatorów Owoców i Warzyw działa w Łowiczu, ale też swoim zasięgiem obejmuje plantatorów ziemi łęczyckiej. W ubiegłym roku producentom pomidora gruntowego nie udało nam się osiągnął wszystkich założeń produkcyjnych.

Wyzwania w produkcji pomidorów

Niepokój plantatorów wzbudzają założenia nowego Europejskiego Zielonego Ładu –zredukowanie stosowania nawozów i środków ochrony roślin, ale także inne działania nakierowane na produkcję ekologiczną.

Witold Szpurka, prezes SGP w Pudliszkach zwrócił uwagę, że gdy Polska przystępowała do UE, bardzo duży nacisk kładziono na rozwój gospodarstw i podnoszenie efektywności, na uzyskiwanie wyższych plonów. Dzisiaj z uprawy można uzyskać spokojnie około 10 ton z ha. Dzięki poczynionym inwestycjom w produkcję i zmianę modelu prowadzenia gospodarstw.

- Staliśmy się gospodarstwami w pełni zmechanizowanymi. Rolnicy zaciągnęli kredyty, inwestowali i przebranżowili niektóre działy w swoich gospodarstwach, powiększyli kilkukrotnie produkcję. Teraz okazuje się, że po 20 latach zaczynamy iść w inną stronę. Mówi się o Zielonym Ładzie, czyli bardziej rolnictwie ekstensywnym. Środowisko należy chronić i iść w kierunku zrównoważenia, natomiast nasuwa się pytanie, czy uda się wyprodukować dobrej jakości, zdrową żywność, gdyż narzędzi nam ubywa. Rolnicy obawiają się, że nie będą mieli czym chronić swoich upraw. Pomidor gruntowy jest bardzo wymagającą uprawą. Nie jesteśmy Włochami czy Hiszpanią, musimy zabiegów wykonywać więcej, aby utrzymywać dobrą jakość i spełnić wymagania jakościowe, specyfikacje zakładów przetwórczych – mówił Witold Szpurka.

W MRiRW obecnie opracowywany jest Krajowy Plan Strategiczny. - Jesteśmy w trakcie tworzenia tego dokumentu, do 15 lutego odbywały się konsultacje pierwszej wersji tego planu. Zgłoszono 3 tys. uwag, postulatów, wniosków i opinii. Powstanie niebawem druga wersja planu. W latach 2021 -2023 obowiązują w programach i założeniach wszystkie dotychczasowe zadania, w nową perspektywę będziemy wchodzić od roku 2023. Idziemy w kierunku precyzyjności stosowania nawozów, dokładności, ogólnie w stronę rolnictwa precyzyjnego – mówił Ryszard Bartosik, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi.

- Nowe działania wzbudzają niepokój rolników, ale Krajowy Plan Strategiczny będzie dostosowywany do naszych uwarunkowań i możliwości. Wszystkie wskaźniki i normy wskazane przez Komisje Europejską to założenia i rekomendacje, a każdy kraj opracowuje swój własny Plan Strategiczny – zaznaczył przedstawiciel MRiRW.

W dalszej części debaty dyskutowano na temat dopłat do upraw pomidorów gruntowych, oraz przyszłości kontyngentu importowego UE na koncentrat pomidorowy.

Trendy na globalnym rynku pomidora przemysłowego

Ester Serrano Bañuls, dyrektor sprzedaży pomidora przemysłowego na Europę BASF (marka Nunhems), poinformowała, że zeszły sezon był bardzo dobry ze względu na istotny wzrost konsumpcji pomidora przemysłowego i silne zapotrzebowanie zakładów przetwórczych. - Najwyższe spożycie pomidora przemysłowego jest na południu Europy - w Hiszpanii, Włoszech, oraz w Turcji. Północna czy wschodnia część Europy w dalszym ciągu spożywa mniejsze ilości pomidora w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W 2020 r. przetwórnie zwiększyły moce przerobowe. Większość zapasów sprzedano, dlatego też w tym sezonie zakłady chcą się zabezpieczyć na zwiększony popyt ze strony sieci supermarketów – mówiła Ester Serrano Bañuls.

- W związku ze wzrostem spożycia pomidorów, przetwórnie próbują szukać możliwości wyróżnienia się pod względem produktu. Niektóre zakłady produkujące do tej pory koncentrat, interesują się produkcją np. kostki lub innych form – dodała.

Na rynku pomidora gruntowego widać także wzmożone zainteresowanie rozwiązaniami cyfrowymi. Producenci potrzebują precyzyjnie określić termin nawadniania, nawożenia, oprysków i do tego wykorzystują chcą wykorzystywać najnowocześniejsze technologie. Pojawiają się nowe zagrożenia i coraz większa presja niektórych chorób grzybowych, bakteryjnych czy wirusów. Problemy występują także z nowymi chorobami odglebowymi, które powodują zmniejszenie plonów. Klimat staje się coraz bardziej nieprzewidywalny. Globalne ocieplenie i niestabilne warunki uprawy, tj. deszcze, grad, susza, w niektórych rejonach uniemożliwiają producentom uzyskanie opłacalnego plonu. Największym wyzwaniem obecnie w Kalifornii, Hiszpanii, we Włoszech i Turcji jest woda. Plantatorzy w sezonie oczekują deszczu, który umożliwi im produkcję. Problem ten w przyszłości będzie się nasilał. Mocno rozwija się także trend 'zero pozostałości'. Plantatorzy dużą wagę przywiązują do zdrowotności swoich upraw.

Sprawdź oferty kupna/ sprzedaży warzyw na Giełda Rolna!

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

WARZYWA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI