Ceny nawozów szaleją. Rolnicy będą wstrzymywać się z zakupem?

$data.author.description Autor: farmer.pl 08 października 2021 13:17

Ceny nawozów szaleją. Rolnicy będą wstrzymywać się z zakupem? Rolnikom już puszczają nerwy i coraz mniej kultury w ich wypowiedziach, jeśli chodzi o ocenę stanu faktycznego związanego z cenami nawozów. / fot. shutterstock

Rolnikom już puszczają nerwy i coraz mniej kultury w ich wypowiedziach, jeśli chodzi o ocenę stanu faktycznego związanego z cenami nawozów. Pomijając emocje z faktem trzeba się zmierzyć. Zapytaliśmy kilku rolników, co postanawiają zrobić w tej sytuacji. Jakie decyzje planują podejmować?

Redakcja farmer.pl zapytała kilku rolników o różnym profilu działalności, co zamierzają zrobić  w tej sytuacji. 

Ta bańka musi kiedyś pęknąć

Łukasz Pergoł, woj. warmińsko-mazurskie, członek Stowarzyszenia Partia Twiterowych Rolników: - Obserwując obecną sytuację na rynku nawozów wstrzymuję się z jakimkolwiek zakupem do wiosny. Nie mam zamiaru uczestniczyć w tej bańce spekulacyjnej, okradania rolników, z tego względu, że ceny podskoczyły i firmy handlujące je podwyższają. Bo to one na tym korzystają, kupili produkty wcześniej i teraz wykorzystują sytuację. Mam informację, że nawet w Niemczech jest tańszy nawóz niż w Polsce - mówi.  I dodaje, że jeśli cennik skacze z dnia na dzień, to takimi sprawami powinien zająć się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Najwyższa Izba Kontroli. - Ja nie kupuję. Poczekam. Nie będę „mroził” pieniędzy. Zobaczymy, co przyniesie wiosna - skomentował. 

Trudna sytuacja u producentów warzyw

Bardzo nieciekawa sytuacja przedstawia się w gospodarstwach zajmujących się produkcją warzywniczą. Mateusz Szczepaniak, rolnik z województwa łódzkiego, produkcja warzywnicza: - Zazwyczaj kupowałem nawozy w lipcu, koniec czerwca gdyż wówczas cena była najkorzystniejsza – mówi Mateusz Szczepaniak z powiatu łęczyckiego trudniący się produkcją warzywniczą. -Niestety nie w tym roku ponieważ, na tym etapie nie miałem zwyczajnie na to. Ten sezon nie był dla mnie korzystny. Zimy początek wegetacji nie sprzyjał warzywnikom, późno weszliśmy w sezon. Następnie kilka gwałtownych burz z gradobiciem oraz nawalnym deszczem zniweczyły moje wcześniejsze starania. Część upraw została całkowicie zniszczona a wyprodukowany przeze mnie towar nie jest najlepszej jakości, gdyż nadmierne opady sprzyjały gwałtownemu rozwoju wszelakich chorób grzybowych - tłumaczy. 

- Niestety ceny za warzywa są niskie, nie ma wzrostów takich jakie notujemy np. w przypadku pszenicy czy rzepaku. Swobodnego ich zbytu też nie ma, a nakłady nie tylko w przypadku nawozów drastycznie poszły w górę. Galopują ceny za folie, agrowłókninę, skrzyniopalety, opakowania, nie wspomnę już o sezonowej dostępności rąk do pracy, bo z tym tez jest bardzo poważny problem. Z zakupem oczywiście się wstrzymuje. Myślę, że będę oszczędzał na fosforze, gdyż tegoroczne badania glebowe wykazały, że zasobność moich gleb pod tym kątem nie jest niska. Uprawiam dużo warzyw korzeniowych, więc z kolei potrzebuje niezłą pulę potasu. Ale na azocie – jak tu oszczędzić – nie wiem – nigdy nie dawałem ponad to co było potrzebne - przyznaje producent warzyw. 

Więcej na farmer.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

WARZYWA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI