W sezonie 2018/19 Polska wyeksportowała 398 tys. t koncentratu jabłkowego



BNP Paribas - 04 lutego 2020 10:49


W ubiegłym sezonie Polska wyeksportowała znacznie więcej koncentratu soku jabłkowego niż pierwotne wynikało z danych Ministerstwa Finansów. Po aktualizacji danych handlowych dotyczących eksportu z Polski soku jabłkowego w sezonie 2018/19, wolumen został skorygowany do 398 tys. t, co oznacza wzrost o 130% w stosunku do poprzedniego sezonu. Pierwotnie dane celne wskazywały, że eksport wyniósł około 370 tys. t - mówi Karolina Załuska, analityk sektora rolno-spożywczego banku BNP Paribas.

Niektóre korekty są zaskakująco duże. - W październiku 2018 r. dane celne wskazywały eksport koncentratu na około 39,2 tys. t. Nowe skorygowane dane podwyższyły ten poziom o około 7,4 tys. t. Eksport listopadowy w 2018 r. został pierwotnie zadeklarowany na 43, 95 tys. t, a następnie skorygowany na 50,94 tys. t. Według danych celnych średnia cena koncentratu jabłkowego z Polski w sezonie 2018/19 wyniosła nieco ponad 970 EUR za tonę i była dość stabilna przez większą część sezonu - komentuje. 

Tradycyjnie Niemcy były największym nabywcą polskiego koncentratu jabłkowego sprowadzając ponad 138 tys. t. Na drugim miejscu znalazły się Stany Zjednoczone (56,79 tys. t), a następnie Wielka Brytania (39,76 tys. t), Holandia (39,53 tys. t) i Austria (37,97 tys. t).

- Według danych IERiGŻ Polska wyprodukowała w ubiegłym sezonie ok 465 tys. t. koncentratu soku jabłkowego, z czego 450 tys. t z surowca krajowego. Oznacza to, że w Polsce wyprodukowano więcej koncentratu soku jabłkowego niż w Chinach (eksport wyniósł tylko 300 tys. t w sezonie 2018/19). Był to wyjątkowy zbieg okoliczności, ponieważ nastąpiły jednocześnie rekordowe zbiory jabłek w Polsce i ogromne załamanie zbiorów w Chinach - tłumaczy Karolina Załuska. 

Po tak rekordowej produkcji koncentratu w Polsce w poprzednim sezonie, jego część mogła zostać jako zapas i służyć do uzupełnienia produkcji z obecnego słabszego sezonu, która ma według prognoz IERiGŻ wynieść ok 250 tys. t (z czego 210 tys. t z surowca krajowego). Taki zabieg powinien pozwolić utrzymać konkurencyjne ceny polskiego koncentratu. Ta sytuacja oznacza też, że w Europie nie ma niedoboru koncentratu soku jabłkowego. Przed Bożym Narodzeniem nastąpił spadek polskich cen, ale był niewielki i krótkotrwały. Znaczne obniżenie cen koncentratu z Polski wydaje się obecnie mało prawdopodobne.

Ekspertka przyznaje, że Chiny, przy dużych zbiorach w bieżącym sezonie, liczyły na silny powrót na rynek amerykański. Ale funkcjonowanie dodatkowych taryf celnych na eksport towarów z Chin do USA oznacza, że chińscy eksporterzy koncentratu jabłkowego muszą obniżyć marże, aby konkurować z polskimi cenami.

- Na rynku dostępny jest również tani koncentrat z Turcji, ale dane handlowe wskazują że duże ilości Turcja zakupiła w Chinach i Iranie, więc z dużym prawdopodobieństwem koncentrat jabłkowy z tych państw jest etykietowany jako turecki i eksportowany do USA - dodaje.