Rynek jest zainteresowany tym, żeby ceny były niestabilne - obszerny wywiad z członkiem zarządu Eskimosa

Autor: Paulina Piwowarek, www.sadyogrody.pl 20 marca 2020 11:30

Rynek jest zainteresowany tym, żeby ceny były niestabilne - obszerny wywiad z członkiem zarządu Eskimosa Leszek Słaboński, Eskimos: na niestabilnym rynku zarabia się duże pieniądze; fot. shutterstock.com

Warto zauważyć, że w roku 2018, kiedy u nas była taka ogromna nadprodukcja jabłek, w Chinach było 40-proc. zmniejszenie plonów. A trzeba wiedzieć, że zbiory w Chinach są nawet kilkunastokrotnie wyższe niż w Polsce. Te 40 proc. naprawdę robi różnicę, bo to kilkukrotnie więcej niż my w ogóle produkujemy.

Ta ogromna dysproporcja między naszą nadprodukcją, a brakiem koncentratu w Chinach powodowała, że cena koncentratu w 2018 r. musiała być wysoka - ona, czy nam się to podoba czy nie, musiała być w ok. 1200-1300 euro. I taka była, takiej ceny doczekaliśmy, tylko że „ktoś” stwierdził w pewnym momencie, że zrobi na tym biznes.

Musimy zrozumieć że polscy wytwórcy koncentratu nie mają pieniędzy a żeby produkować, muszą natychmiast płacić rolnikowi za jabłka. No to zostali przymuszeni do tego, żeby koncentrat sprzedawać po 600 euro i kupować jabłka po 8 gr. Jeżeli później ten koncentrat, kupiony za 600 euro, zostanie sprzedany Chińczykom po 1200 euro… Boski interes, prawda?

I generalnie sytuacja powtarza się co jakiś czas, tak?

Praktycznie co roku. Ten problem funkcjonuje nie tylko w jabłkach, ale także w malinach, w wiśniach, w różnych innych koncentratach, w różnych innych owocach.

Uważałem i uważam, że z tym należy coś zrobić, ponieważ tak naprawdę Eskimosowi i innym przetwórcom owoców i warzyw zależy na stabilizacji rynku. Niedobrą rzeczą są niestabilne ceny. Wymyśliłem więc sobie, że mogę zaproponować Ministrowi stabilizację cen jabłek i owoców miękkich. To samemu Ardanowskiemu bardzo się spodobało. I słusznie, bo wystarczyło bardzo niewiele pieniędzy, między 10 a 40 mln zł zainwestować w polskiego rolnika, czyli kupić, albo przyrzec, że kupię jabłka po 25 gr, i w przeciągu miesiąca cena jabłek przemysłowych natychmiast skoczyła z 8 gr do 30, w pewnym momencie nawet 40 gr.

Tak naprawdę Eskimos mógł zakończyć program stabilizacji cen jabłek w momencie gdy skupiliśmy 50 tys. ton jabłek. Więcej! Wystarczyło że powiedzieliśmy, że kupimy. Ale z różnych powodów musieliśmy kupić więcej. Głównie z powodu trudności w bieżącym rozliczaniu akcji z KOWR-em.

Trzeba zaznaczyć, że KOWR rozliczał nas z realizacji nie tak jak nam obiecał w umowie, w ciągu 3 dni, tylko rozliczał początkowo w przeciągu 3 tygodni, a następne transakcje aż w przeciągu 3 miesięcy. Właśnie z tego powodu były „afery” i pogłoski, że „Eskimos ukradł” lub „Eskimos dostał 100 mln, zabrał pieniądze i nie płaci”. To wszystko była nieprawda. Eskimos nie miał tych pieniędzy, dlatego że KOWR rozliczał to miesiącami. Urzędnicy jeździli, sprawdzali na wszystkich etapach i miejscach realizacji, i wydaje mi się, że chcieli zrobić wszystko, żeby ten program zgasić.

Dlaczego?

Uderzyliśmy w pewną zastaną strukturę. Ale to już nieważne, to już jest inny problem, już nie nasz.

W każdym razie chodzi mi o to, że używając bardzo "niewielkich pieniędzy", przyjmijmy, że 40 mln zł, byliśmy w stanie doprowadzić do tego, że polskiemu rolnikowi wszyscy wytwórcy, nie tylko Eskimos, zaczęli płacić godziwą cenę, te 25, 30, a później 40 gr. A to było celem tego programu. I ten cel został osiągnięty. Nie doprowadziliśmy do tego, że rolnik zamiast za te jabłka przemysłowe w całym sezonie dostać 200 mln czy 220, 250 mln, tak jakby dostał, gdyby ceny były 8 gr, dostał 3 razy więcej! Dostał 600, może 700 mln zł. Ewidentnie Eskimos doprowadził do tego swoją stabilizacją cen, że rolnik, czyli sadownik, dostał 600 mln ekstra! W sumie bardzo niewiele tak naprawdę zależało od Eskimosa. Decydowała postawa innych przetwórców, którzy w tym okresie skupowali. Musieli skupować jabłka w potrzebnych ilościach żeby zrobić swój koncentrat. A ponieważ my, jako największy wtedy odbiorca skłoniliśmy producentów do „poczekania na cenę”, wszyscy musieli kupować jabłka po te 25, 30, 40 groszy.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.