Rynek bakalii boryka się z wieloma problemami



www.portalspozywczy.pl - 25 października 2017 12:24


Producenci bakalii uzależnieni są od importu surowców, stąd wahania kursów walutowych oraz cen owoców i nasion na rynku globalnym są dla nich głównymi czynnikami ryzyka. Do tego presja cenowa związana m.in. z koncentracją odbiorców takich jak sieci handlowe i dystrybutorzy hurtowi, wpływa negatywnie na marże dostawców bakalii. Z drugiej strony cieszy ich jednak fakt, że polscy konsumenci są skłonni zapłacić więcej za wysokiej jakości produkty.

- Firmy z branży bakalii są narażone na znaczący wpływ sezonowości sprzedaży i zwiększenie zapotrzebowania na kapitał obrotowy w okresach czwartego i pierwszego kwartału, co związane jest z przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocnych. Z drugiej strony, dzięki wzrostowi spożycia bakalii przez konsumentów w trakcie całego roku, wpływ ten maleje. Do tego, silna presja cenowa związana m.in. z koncentracją odbiorców takich jak sieci handlowe i dystrybutorzy hurtowi, wpływa negatywnie na marże dostawców bakalii - mówi Monika Woźniak, senior consultant Augeo Ventures.

Z kolei prezes Bakallandu przyznaje, że choć dobiegła końca trwająca od kilku lat susza w Kalifornii, skąd firma pozyskuje istotne dla siebie surowce, to w tym roku pojawiły się inne czynniki wpływające na ceny, więc ich spodziewany spadek nie nastąpił. - Nie mamy złudzeń – ceny wielu surowców nie wrócą w przewidywalnej przyszłości do poziomu sprzed kilku lat, więc i ceny naszych produktów będą nieco wyższe w porównaniu z poprzednimi latami. Cieszy nas jednak fakt, że konsumenci są skłonni zapłacić więcej za wysokiej jakości produkty, które im oferujemy, chętnie sięgają po nowości oraz inspirują ich trendy prozdrowotne - zapewnia Marek Moczulski, prezes Grupy Bakalland.

Leszek Wąsowicz, prezes Grupy Helio także przyznaje, że rynek surowca w branży charakteryzuje się dużą zmiennością. - Z tego względu mamy bardzo szerokie, zdywersyfikowane portfolio asortymentów. Póki co sytuacja wydaje się być stabilna, nie mniej warto uwzględnić także ryzyko walutowe. Praktycznie wszystkie bakalie importujemy bowiem bezpośrednio, a większość płatności odbywa się w dolarach amerykańskich. W naszej branży sytuacja w dziale zakupów jest zatem nad wyraz dynamiczna, zatem cały czas trzeba trzymać rękę na pulsie – zapewnia szef Helio.

Więcej czytaj w serwisie www.portalspozywczy.pl.