Prezes Warwinu: Spadki cen jabłek przemysłowych wynikają z decyzji największego gracza na rynku



Aneta Gwara-Tarczyńska/www.sadyogrody.pl - 30 sierpnia 2017 12:28


Nagły spadek cen jabłek przemysłowych jest niezrozumiały dla sadowników. Część z nich uważa, że taki ruch ze strony zakładów przetwórczych może być efektem zmowy cenowej i namawia do zaprzestania dostaw. O powody takiego stanu rzeczy zapytaliśmy Tomasza Iżewskiego, prezesa firmy przetwórczej Warwin z Warki.

Według Tomasza Iżewskiego, gwałtowny spadek cen został spowodowany decyzją największego gracza na rynku o drastycznym zmniejszeniu ceny zakupu z dnia na dzień. - Pozostali mniejsi gracze podążyli za największym. Istotny jest fakt, że drugi co do wielkości gracz nie kupował w tym czasie jabłek. Naszej firmie nie jest nic wiadomo o istnieniu zmowy cenowej, a ceny na rynku nadal są przeróżne – przyznał.

- W naszej – subiektywnej podkreślam - ocenie (jako Warwin), nie doszło do zmowy cenowej, została natomiast jedynie ujawniona dominująca pozycja podmiotów działających na rynku jabłek przemysłowych – tłumaczy.

- Tak jak przewidywaliśmy wcześniej, ceny jabłek przemysłowych, podobnie jak 10 lat temu, "oderwały się od rzeczywistości", stąd rynek chętnie przyjął korektę cenową wyznaczoną przez głównego gracza – mówi.

Według niego, ciężko jest przewidywać jak będą się kształtować ceny jabłek przemysłowych na jesieni, ale raczej nie prognozuje się, aby wraz ze spadającą kwasowością jabłek, ceny miały powrócić do niebezpiecznych poziomów obserwowanych w ostatnich dniach przed obniżką.

- W całym temacie kluczowy jest fakt, że klienci na zagęszczony sok jabłkowy nie są zainteresowani zakupem koncentratu po cenach, które wynikały z rekordowo wysokich cen jabłek przemysłowych – podsumował Tomasz Iżewski.

Przeczytaj również: Spadek cen jabłek przemysłowych efektem zmowy? Poseł PiS skieruje pismo do UOKiK