Liczba biogazowni rolniczych rośnie w Polsce zbyt wolno

Autor: PAP 10 lutego 2022 15:49

Liczba biogazowni rolniczych rośnie w Polsce zbyt wolno Według danych Krajowego Ośrodka Rozwoju Rolnictwa z początku lutego br., w Polsce działa 111 wytwórców biogazu rolniczego, a w 2020 r. było ich 99. / fot. shutterstock

Częste zmiany prawa, oligopole dostawców surowca, trudności z pozyskaniem finasowania, to czynniki hamujące rozwój biogazowni w Polsce - ocenił w rozmowie z PAP prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego Artur Zawisza. Ich liczba wzrosła z 99 w 2020 r. do 111 w 2022 r.

Według danych Krajowego Ośrodka Rozwoju Rolnictwa z początku lutego br., w Polsce działa 111 wytwórców biogazu rolniczego, a w 2020 r. było ich 99. Moc zainstalowana energii elektrycznej należących do nich biogazowni sięga 126,912 MW, podczas gdy w 2020 r. było to 117,808 MW.

Prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Biogazowego (UPEBI) Artur Zawisza powiedział w rozmowie z PAP, że w tym gronie przeważają polscy inwestorzy - rolnicy oraz inwestorzy miejscy. Większość z nich posiada jedną biogazownię. "Polscy inwestorzy z więcej niż jedną biogazownią, to grupa Neo Bio Energy albo grupa Polbiogaz" - powiedział. Dodał, że mamy też kilku inwestorów zagranicznych - np. grupę Goodvalley (dawniej Poldanor).

Rynek biogazowni w Polsce

W opinii prezesa, wzrost rynku biogazowego w skali całego kraju nie jest procesem łatwym ani szybkim. Przyznał, że branża walczy o zniesienie barier rynkowych, prawnych i finansowych, związanymi z możliwościami przyłączania nowych biogazowni do sieci.

"Co roku +bijemy się+ u ministra właściwego ds. energii o odpowiedni poziom tzw. cen referencyjnych przezeń ustalanych. U ministrów właściwych ds. środowiska oraz rolnictwa zabiegamy o przyjazne przepisy dotyczące zagospodarowania pofermentu (np. jako nawozu dla rolnictwa) i mamy małe sukcesy na tym polu" - powiedział Zawisza. Jak mówił, u wójtów i burmistrzów branża zabiega o opodatkowanie instalacji podatkiem od nieruchomości, zgodne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.

Artur Zawisza zwrócił też uwagę na bariery finansowe, które - jak wskazał - wiążą się z wysokim kosztem inwestycji w przeliczeniu na megawat, gdyż biogazownie wymagają większych nakładów inwestycyjnych niż np. fotowoltaika. Z przytoczonych przez niego danych wynika, że w porównaniu z 2020 r. koszty inwestycji wzrosły średnio o 20 proc. Obecnie na biogazownię o wydajności 1MW trzeba wydać około 18 mln zł - wyjaśnił prezes.

Finansowanie biogazowni 

Przypomniał, że finasowanie inwestycji biogazowej składa się z reguły z dotacji krajowej (np. z NFOŚiGW) lub regionalnej (z dawnych regionalnych programów operacyjnych) plus kredytu bankowego albo pożyczki pozabankowej i z wkładu własnego. "Często kolejne mutacje ustawodawstwa i zmienne systemy wsparcia (zielone, żółte i błękitne certyfikaty, a potem aukcje, zaś następnie systemy feed-in-tariff i feed-in-premium) miały +charakter mrożący+ dla instytucji finansowych odmawiających kredytowania" - zaznaczył prezes UPEBI.

Jego zdaniem, nadzieją branży jest dyskutowany obecnie system certyfikacji tzw. unikniętych emisji, który byłby dodatkowym źródłem wsparcia finansowego. (Uniknięta emisja to wielkość emisji, jaka mogłaby zostać wprowadzona do powietrza w danym roku z instalacji w ramach technologii stosowanych powszechnie do wytwarzania określonego produktu, a na skutek zastosowania innego rozwiązania technologicznego albo innych surowców lub paliw w nowej instalacji, nie została wprowadzona).

Zwrócił też uwagę na problemy związane z bazą surowcową. "Substrat jest blisko instalacji, ale drogi, albo jest tani, lecz z dużym kosztem transportu. Niekiedy lokalni dostawcy tworzą niewidzialną, ale odczuwalną zmowę oligopolistyczną i dyktują warunki uzależnionemu od nich nabywcy" - powiedział prezes UPEBI.

Według Zawiszy zarówno regionalne dyrekcje ochrony środowiska, jak wojewódzkie inspekcje ochrony środowiska "prześcigają się w nadmiernie rygorystycznych interpretacjach przepisów na niekorzyść wytwórcy energii i ciepła z biogazu".

Branża duże nadzieje wiąże z eksperymentalnym programem Agroenergia uruchomionym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dla małych instalacji rolniczych (do 500 kilowatów) i tzw. porozumieniem sektorowym między rządem (...), a branżą oraz środowiskami naukowymi i finansowymi. "Dopiero wejście w życie jego postanowień może dać zastrzyk optymizmu inwestycyjnego" - dodał prezes Zawisza.

Biogaz, zgodnie z wymogami Unii Europejskiej, ma stanowić ważny element w miksie energetycznym Polski jako jedno ze źródeł odnawialnej energii. Według szacunków branży, Polska ma duży potencjał w postaci 120-150 mln ton odpadów rocznie do zagospodarowania przez biogazownie. Przekłada się to 12-15 mld m sześc. biogazu, co odpowiada 8 mld m sześc. gazu ziemnego. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI