Jabłka przemysłowe: Przetwórnie nie podniosą cen? "Jest im to na rękę"

Autor: Dr Paweł Kraciński, Instytut Ekonomii i Finansów SGGW 21 stycznia 2023 11:09

Jabłka przemysłowe: Przetwórnie nie podniosą cen? "Jest im to na rękę" Przetwórnie nie podniosą cen? "Tanie jabłka przemysłowe są im na ręką"/ fot.shutterstock.com

Na rynku jabłek przemysłowych na razie względny spokój. Obroty nie są duże. Do przetwórstwa trafia gównie odsort z sortowni jabłek deserowych, a mniejszym zakresie jabłka z przechowalni, których jakość uniemożliwia deserowe zagospodarowanie. Ceny wzrosły w porównaniu do grudnia, ale nie w takim zakresie jak się spodziewano.

Najbliższe tygodnie mogą przynieść większe zmiany, ale to zależeć będzie od tego co będzie działo się na rynku jabłek deserowych.

Ceny jabłek przemysłowych - styczeń 2023

Aktualne ceny skupu jabłek przemysłowych wynoszą najczęściej od 0,37 do 0,40 zł/kg w przypadku mokrego przemysłu. Lepszej jakości jabłka kupowane są od 0,43 do maksymalnie 0,50 zł/kg. Powyżej tych stawek wyceniane są owoce do innych zastosowań (np. przeciery), a stawki zależą od wymagań jakościowych. 

Już połowa stycznia, a o rynku jabłek przemysłowych nadal głośno tj. wiele się o nim mówi i pisze. Relatywnie duże tegoroczne zbiory jabłek, których wielkości nikt tak naprawdę nie zna są główną przyczyną tego stanu. Krajowa produkcja jabłek była szacowane od 4,2 (GUS) do 4,75 (WAPA) mln ton. Z tych ponad 4 mln ton jabłek, niewielka część w skali kraju nie została zebrana, przez jesienne mrozy  lub brak pracowników – bądź oba czynniki jednocześnie. Szczególnie było to widoczne w największych zagłębiach produkcyjnych. Z tych ponad 4 mln ton jabłek, tylko około 0,5 mln ton będzie spożyte w kraju w formie deserowej. Maksymalnie 1 mon ton zostanie wyeksportowany. To bardzo pozytywny, lub prawie nierealny szacunek. Z tego prostego rachunku wynika, że około 2,5 mln ton jabłek będzie w sezonie przerobione na sok. Wobec tego nie ma się co dziwić, że przemysł budzi duże emocje i zainteresowanie, mimo że teoretycznie jesteśmy już po największych dostawach.

Kontraktacja jabłek przemysłowych 

Większość uczestników rynku spodziewało się istotnych wzrostów cen skupu jabłek na sok w styczniu i kolejnych miesiącach. Nawet w opisywanych w mediach umowach kontraktacyjnych proponowanych sadownikom jesienią, stawki były wyższe niż obecne proponowane. Można szukać przyczyn na rynku światowym, ale raczej ich się nie znajdzie, bo koniunktura jest dobra, choć wzrost kosztów transportu i energii odczuwają wszyscy – również przetwórcy.

Strategia zakładów przetwórczych - 'wolny' rynek

Jakie są zatem przyczyny małego jak na razie wzrostu cen za jabłka przemysłowe? Część sadowników twierdzi, że to specjalnie obmyślana strategia zakładów przetwórczych, które dążą do największego zarobku. Ja się z tym nie zgadzam w zakresie ‘dobrze przemyślanej’. Strategia jest bardzo prosta. Można nawet powiedzieć pierwotna. Mając dane o szacunkowej produkcji jabłek w Polsce i widząc co dzieje się na rynku, nieracjonalne jest podnosić ceny skupu. A na rynku mamy gorsze w porównaniu do poprzedniego sezonu warunki do eksportu jabłek, stagnacje w konsumpcji i przede wszystkim naszą organizacje rynku – czyli jej brak, a więc czyli ‘wolny’ rynek. Strategia przetwórstwa jest zatem bardzo prosta i racjonalna z ekonomicznego punktu widzenia, choć zła dla sadowników, którzy w tym sezonie mierzą się ze znacznym wzrostem kosztów produkcji.

Ceny skupu jabłek dyktowane są przez silniejszych 

Jeśli mówimy o strategii to jest jeszcze coś, o czym się na razie nie mówi, ale myśli. A mianowicie interwencja na rynku jabłek. Jeśli sytuacji w kolejnych miesiącach nie ulegnie poprawie to być może sadownicy będą się domagali interwencji na rynku jabłek, a decydenci być może na tą prośbę odpowiedzą. Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że interwencja w poprzednim sezonie odniosła zamierzony skutek, a była oparta na ‘rynkowych’ cenach jabłek przemysłowych. Tak więc jak najniższe ceny skupu jabłek do przetwórstwa są na ręką przedsiębiorcom. Lepiej żeby to Państwo dołożyło więcej do ceny ‘rynkowej’ w przypadku potencjalnej interwencji. Lepiej dla przedsiębiorców, a nie dla Państwa, czyli nas wszystkich. Na razie jednak nie ma interwencji, a my mamy wolny rynek, na którym jak wiemy ceny kształtują się wolnorynkowo, czyli dyktowane są przez silniejszych, a słabsi się im podporządkowują lub godzą na nie. Mają wybór. Tak to działa w kapitalizmie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI