×

Subskrybuj newsletter
sadyogrody.pl

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.

Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole

Firma Bracia Urbanek: Stawiamy na długofalową i partnerską współpracę z rolnikami (wywiad)

Autor: Albert Katana, www.sadyogrody.pl 04 stycznia 2019 10:06

Firma Bracia Urbanek: Stawiamy na długofalową i partnerską współpracę z rolnikami (wywiad) fot. shutterstock.com

- Naszą bazę surowcową zabezpieczamy m.in. poprzez współpracę z firmami nasiennymi. Podczas kontraktacji z rolnikami, kupujemy od tych firm wyselekcjonowane odmiany nasion i przekazujemy je naszym dostawcom. Dzięki temu jesteśmy pewni jaki surowiec do nas przyjeżdża i jesteśmy bardziej zabezpieczeni od zmian pogodowych w sezonie - mówi w wywiadzie dla www.sadyogrody.pl, Krzysztof Urbanek, dyrektor ds. handlu Firmy Bracia Urbanek.

Produkty Firmy Bracia Urbanek opierają się współczesnej modzie na żywność eko, fit, funkcjonalną. Są tradycyjne, niezmienne od lat - przynajmniej takie sprawiają wrażenie. Czy to zaplanowana strategia, czy zwyczajnie robicie to, co umiecie najlepiej?

Nie do końca – mimo, że Firma Bracia Urbanek jest kojarzona z tradycją i wieloletnim przywiązaniem konsumenta mamy również drugą markę: Pan Pomidor, którą,  wprowadziliśmy na rynek 5 lat temu odpowiadając na potrzeby konsumenta kategorii „convenience”.To są zupy świeże, na naturalnych składnikach, gotowe do spożycia w plastikowych opakowaniach. Byliśmy jedną z pierwszych firm wychodzących z ofertą zdrowych dań funkcjonalnych i budowaliśmy tę kategorię od podstaw (w chwili obecnej jesteśmy w tej kategorii liderem rynkowym wg danych Nielsena z 2017 r.). Produkty marki Pan Pomidor idealnie wpisują się w obecne trendy: nasze zupy są daniem gotowym, zdrowym, przygotowywanym wg starych receptur z warzyw i świeżych ziół, starannie selekcjonowanych tak, by gotowy produkt był jak najwyższej jakości. Dodatkowo obydwie marki wpisują się również w trend „clean-label”, czyli szeroko pojętej zdrowej żywności. Każdy produkt z portfolio Firmy Bracia Urbanek nie zawiera konserwantów lub sztucznych dodatków. Bazujemy wyłącznie na składnikach 100% naturalnych.

Strategią firmy jest organiczny wzrost poprzez innowacje. Rozwój zgodnie z panującymi trendami rynkowymi, optymalizując przy tym procesy produkcyjne i wykorzystywanie efektu skali. Od ponad 30 lat produkujemy przetwory warzywne  i naszą wiedzę i doświadczenie przekładamy na nowe produkty. Niemniej nie zapominamy o przetworach. Mimo, że jest to kategoria tradycyjna, kierowana do klientów przywiązanych do polskiej kuchni , to również i tu staramy się o nowe rozwiązania w trendzie convenience. W ubiegłym roku wprowadziliśmy do oferty bazę do sałatki jarzynowej – gotowe warzywa pocięte w kostkę, do których wystarczy dodać np. majonez. Staramy się tworzyć produkty, które ułatwiają konsumentom przygotowanie potraw, np ogórki pocięte w kostkę, czy farsz pieczarkowy, a jednocześnie nie zawierają konserwantów i sztucznych ulepszaczy smaku.

O produktach z brandu Pan Pomidor nie informujecie na swojej stronie internetowej...

Przyznaję się do winy (śmiech). Firma będzie przechodziła rebranding, efekty będzie można zauważyć w kwietniu 2019. M.in. odświeżymy szatę graficzną opakowań, zmienimy komunikację do klienta, ujednolicimy portfolio produktowe, zostanie również przebudowana strona internetowa tak, by firma Bracia Urbanek nie była kojarzona wyłącznie z przetworami w słoikach.

Właśnie - firma Urbanek niezmiennie oferuje swoje produkty w słoikach. Czemu nie próbujecie kartonów lub foliowych opakowań otwórz-zamknij, lecz wciąż „trzymacie się” słoików?

Wbrew pozorom słoiki są jedynym z najbardziej ekologicznych opakowań, w 100% podlegających recyclingowi. Wiele innych kategorii, np mleko, woda wprowadza szkło jako opakowanie dla produktów wersji premium.  W marce Pan Pomidor zdecydowaliśmy się na wprowadzenie opakowań plastikowych ze względu na proces produkcyjny, w którym zachowujemy świeżość i składniki odżywcze warzyw poprzez pominięcie pasteryzacji produktu.  Jest to równocześnie wygodne rozwiązanie dla klienta convenience, który w prosty sposób może podgrzać potrawę w kuchence mikrofalowej, nie wyjmując jej z opakowania.

Mimo, że ta kategoria przetworów owocowo – warzywnych nie rośnie dynamicznie, Bracia Urbanek nie narzekają raczej na odpływ klientów, spadki sprzedaży. Czym przyciągacie do siebie konsumentów?

Od ostatnich 5 lat zmieniła się strategia firmy. Nasi rodzice największą wagę przykładali do zachowania jakości produkcji i nie inwestowali w działania marketingowe. Kiedy do firmy weszło nowe pokolenie, odpowiedzią na nowe wyzwania było położenie bardzo mocnego nacisku na sprzedaż. Mieliśmy rozpoznawalną markę, której potencjał nie był w pełni wykorzystany. Przez pierwsze lata rozbudowywaliśmy jej zasięg, wchodziliśmy z większym asortymentem do różnych sieci, rozszerzyliśmy sieć dystrybucji. Każdego roku wprowadzamy na rynek nowe produkty, które odpowiadają na wymagania stawiane przez największe sieci handlowe oraz są zgodne z obecnymi trendami.

Bracia Urbanek to firma czysto polska. Z polskim kapitałem, samodzielnie zdobytymi kontaktami handlowymi, zarządzana przez Polaków. Jak sobie radzicie z konkurencją reprezentowaną przez polskie marki będące własnością międzynarodowych koncernów? Czy nie obawiacie się “zjedzenia” przez zagraniczny kapitał?

Naszym atutem jest elastyczność – jesteśmy firmą rodzinną, dzięki czemu decyzje zapadają bardzo szybko, inaczej niż w międzynarodowych koncernach, gdzie proces decyzyjny jest bardzo rozłożony w czasie. Sieci handlowe oczekują od firm tej elastyczności, ponieważ rynek zmienia  W dzisiejszych czasach jest bardzo dynamiczny. Największe firmy nie są w stanie dostosować się w szybkim tempie do tych zmian. My dzięki elastyczności, szybkości i umiejętności przewidywania trendów rozwoju rynku jesteśmy w stanie to zrobić.

Drugim atutem jest partnerskie podejście do biznesu. Jesteśmy firmą rodzinną i relacje wypracowane z naszymi dostawcami, odbiorcami oraz pracownikami są dla nas bardzo ważne. Można powiedzieć, że mamy zdroworozsądkowe podejście do problemów i zawsze staramy się je rozwiązywać w sposób niosący korzyści dla obu stron. Nasi partnerzy potrafią to dostrzec i docenić.

Trzecim aspektem jest jakość produktów, nie uznajemy żadnych ustępstw, wszystkie nasze produkty muszą spełniać najwyższe normy i oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Każdy produkt musi mieć biznesowe uzasadnienie, ale czasami wolimy poświęcić procent marży w celu otrzymania produktu zgodnego z naszą polityką.

Firmy przetwórcze chcąc zapewnić sobie stałą jakość swoich produktów nawiązują stałą współpracę z producentami owoców i warzyw. Czy Bracia Urbanek również mają stałych dostawców? Na czym opiera się ta współpraca?

Nasza firma była prekursorem długofalowej partnerskiej współpracy z rolnikami. Od początku lat 90. staraliśmy się tworzyć takie relacje. Około 80% naszych dostawców może pochwalić się ponad 20-letnią współpracą z naszą firmą. Każdego roku spotykamy się z dostawcami w celu kontraktacji surowców, rozmawiamy na temat ilości jakie będą w stanie do nas dostarczyć, ustalamy poziom minimalnych cen Dzięki kontraktowemu podejściu do zakupu surowca nasi dostawcy mając gwarancję, odbioru towaru za konkretną cenę mogą inwestować w swoje gospodarstwa i dalej się rozwijać. Długofalowa i partnerska współpraca z rolnikami to niezwykle ważny aspekt w branży przetwórstwa owocowo-warzywnego.

Co więcej naszą bazę surowcową zabezpieczamy również poprzez współpracę z firmami nasiennymi. Podczas kontraktacji z rolnikami, kupujemy od tych firm wyselekcjonowane odmiany nasion i przekazujemy je naszym dostawcom. Dzięki temu jesteśmy pewni jaki surowiec do nas przyjeżdża i jesteśmy bardziej zabezpieczeni od zmian pogodowych w sezonie.

Ilu rolników współpracuje z Wami obecnie?

Ponad 300. Rolnictwo polskie jest bardzo rozdrobnione, mamy dostawców, którzy mają przysłowiowy hektar, ale współpracujemy też z dużymi gospodarstwami. Bardzo ważnym dla naszej Firmy aspektem jest rozwój lokalnych rolników i ich wspieranie. Jesteśmy otwarci na ich potrzeby i często pomagamy rozwiązywać problemy, bądź pokazujemy możliwości i kierunki rozwoju.

To gospodarstwa położone w pobliżu zakładu?

Praktycznie każdy świeży surowiec, który kupujemy pochodzi od pobliskich rolników. Co więcej skup prowadzimy przy zakładzie produkcyjnym, tak aby jak najbardziej zoptymalizować czas od zakupu do przetworzenia. Kolejnym plusem płynącym z przyjmowania surowca w zakładzie jest możliwość dogłębnej kontroli jakości każdej partii. Badamy je nie tylko pod kątem organoleptycznym, ale również sprawdzamy aspekty fizyko-chemiczne w naszym laboratorium. Dzięki tym procesom jesteśmy pewni że zakupiony przez nas surowiec jest najwyższej jakości. Ma to ogromne przełożenie na końcowy produkt.

Jednym z charakterystycznych produktów firmy jest sałatka naddunajska, której skład bardzo przypadł do gustu Mongołów. Tak bardzo, że Firmę Braci Urbanek 20 lat temu odwiedził prezydent Mongolii. Czy ta współpraca wciąż kwitnie? Jakie jeszcze rynki zdobyły produkty firmy?

Mongolia to bardzo ciekawa historia, w latach 90. studiujący w Polsce Mongołowie zawozili do Mongolii sałatkę naddunajską w plecakach, później zaczęli ją sprzedawać w większych ilościach, aż przerodziło się to w duży sukces. Cały czas jest to stabilny rynek, liczba ludności w Mongoli nie jest aż tak duża, niemniej jednak jesteśmy tam liderem, sprzedajemy produkty pod swoją marką, nawet takie, których nie ma w Polsce. Tam jesteśmy naprawdę bardzo rozpoznawalni.

Nasza firma eksportuje do ponad 25 krajów, jednym z ciekawszych i jednocześnie najbardziej wymagającym rynków zagranicznych jest Izrael. Tam również jesteśmy obecni od ponad 25 lat i jesteśmy jednym z liderów w kategorii przetworów. Kiedyś bardzo perspektywicznym rynkiem była Rosja, ale z uwagi na dewaluację rubla – nie embargo, ponieważ embargo nie obejmuje przetworów – nasza sprzedaż tam nie rozwija się tak mocno jak na to wskazywałby potencjał rynku. Nasze produkty są tam po prostu drogie, natomiast wciąż kontynuujemy współpracę z sieciami handlowymi.

Eksportujemy na praktycznie każdy kontynent, do USA, RPA, Korei Południowej, ale największym rynkiem jest Mongolia i Europa.

Bracia Urbanek inwestują w nowoczesne rozwiązania IT, technologie i park maszynowy. Firma cały czas się rozwija. Zamierzacie się kiedyś zatrzymać w tym rozwoju? Jakie plany na przyszłość mają Bracia Urbanek?

Wprowadziliśmy nowoczesne systemy zarządzania produkcją i ciągle pracujemy nad optymalizacją naszych procesów oraz linii produkcyjnych. Tam, gdzie jest to możliwe, staramy się automatyzować produkcję. Jest to jedyne rozwiązanie dla firm, które chcą pozostać konkurencyjne na rynku ze względu na wzrastające koszty pracy i coraz większy niedobór siły roboczej. W tym roku zainwestowaliśmy w nową linię do zup, dzięki której cały proces produkcyjny odbywa się automatycznie.

Co do planów, „apetyt rośnie w miarę jedzenia”, szczerze powiedziawszy (śmiech). Wiadomo, że chcemy się rozwijać, jesteśmy ambitni, nie chcemy się ograniczać. Rozwijamy się, można powiedzieć, organicznie, opierając nasz biznes na wielu kategoriach, inwestujemy w budowanie rozpoznawalności naszych dwóch marek – Urbanek i Pan Pomidor, rozwijamy produkcję marek własnych w kraju i międzynarodowo W roku 2018 zaczęliśmy eksportować nasze zupy do Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, wchodzimy do krajów Beneluxu oraz Francji. Naszym celem jest kontynuowanie rozwoju firmy w obu kategoriach.

Dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRZETWÓRSTWO

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI