Zamieszanie ws. dopłat do nawozów. O co chodzi?

Autor: PAP 05 kwietnia 2022 17:59

Zamieszanie ws. dopłat do nawozów. O co chodzi? Zamieszanie ws. dopłat do nawozów. O co chodzi?/ fot.shutterstock.com

Ministerstwo rolnictwa nadal czeka na odpowiedź z KE ws. możliwości dopłat dla polskich rolników do zakupu nawozów sztucznych - poinformował na komisji wiceminister rolnictwa Lech Kołakowski. Dodał, że jest już przygotowane rozporządzenie w tej sprawie, wypłata pieniędzy nastąpi po wyrażeniu zgody przez KE.

Wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji rolnictwa było poświęcone sytuacji na rynku nawozów sztucznych. Wiceminister Kołakowski poinformował o działaniach, jakie podejmuje resort, aby zapewnić rolnikom zakup nawozów po możliwie niskich cenach.

Problem z nawozami będzie jeszcze większy !

Jak mówił Kołakowski, jednym z takich działań jest zapowiedziana dopłata dla rolników do zakupu nawozów. Jednak by taka pomoc była możliwa, konieczna jest zgoda Komisji Europejskiej. Zaznaczył, że już w styczniu br. premier Mateusz Morawiecki wystąpił do KE o wyrażenie takiej zgody, jednak dotychczas jej nie ma.

Polska chce uruchomić dopłaty do nawozów z funduszu covidowego

W marcu rząd ponownie wystąpił z wnioskiem do KE w tej sprawie. "Pomoc, o którą wnosimy, jest to pomoc realizowana z budżetu krajowego na kwotę 3,9 mld zł ze środków funduszu covidowego. W tej chwili notyfikujemy w ramach wytycznych związanych z epidemią covid ten projekt, bo tam mamy środki. KE zadała nam 23 marca br. dodatkowe pytania, natychmiast odpowiedzieliśmy. Dotyczą one - dlaczego wybraliśmy formę notyfikację poprzez wytyczne dotyczące covidu, a nie przez wytyczne dot. kryzysu związanego z wojną " - poinformowała wicedyrektor Departamentu Budżetu MRiRW Aleksandra Szelągowska.

Wyjaśniła, że powodem było to, że resort zamierza dopłacać do nawozów, które były nabyte od 1 września 2021 r. czyli wtedy, gdy rolnicy odczuwali skutki pandemii. Natomiast gdyby zostały przyjęte wytyczne związane z kryzysem wojennym, to pomoc mogłaby dotyczyć okresu od 24 lutego br.

"Oczekujemy na pozytywną zgodę, konsultacje robocze odbyły się w ostatni piątek, udowadnialiśmy, że środki mamy w funduszu covidowym, mam nadzieję, że wkrótce decyzja będzie pozytywna" - mówiła wicedyrektor.

Stosowne rozporządzenie zostało przyjęte 17 marca br., przewiduje ono dopłatę do zakupu nawozów nabytych od 1 września do 16 maja br. Dotacja będzie wynosiła 250 zł/ha łąk i pastwisk na gruntach ornych z wyłączeniem obszarów, na które rolnicy otrzymują płatności rolno-środowiskowe tam, gdzie obowiązuje zakaz nawożenia, a na pozostałe użytki rolne dotacja będzie wynosiła 500 zł/ha - wyjaśniła wicedyrektor Szelągowska.

Zaznaczyła, że są to górne stawki dotacji. Dopłata będzie przysługiwała do 50 ha pomnożone przez ilość zakupionych nawozów. Przy obliczaniu będzie uwzględniona różnica w cenie między tą ogłoszoną przez ministra rolnictwa na stronie bądź średnią ceną, która obowiązywała od 1 września 2020 r. do 15 maja 2021 r. a ceną, która jest na fakturach, które rolnik przedstawi.

Przyznała, że "zasady są mocno skomplikowane, ale chodzi o to, by było to wyrównanie do zwyżki cen, a nie jako dotacja bezpośrednio do 1 hektara". Zaznaczyła, że z tej dotacji będą wyłączone duże gospodarstwa rolne (zatrudniające powyżej 250 pracowników i mające obroty powyżej 42 mln euro) np. państwowe spółki strategiczne.

Różne drogi finansowania dopłat do nawozów. Która lepsza?

Dorota Niedziela (KO) pytała, dlaczego nie można uruchomić środków powołując się na tweety komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, który napisał, że "możliwa jest pomoc 35 tys. euro na gospodarstwo, do nawozów i nie tylko. MRiRW ma otwartą drogę".

Szelągowska przyznała, że choć taka rezerwa przez KE została uruchomiona, to jednak pomoc może wynosić do 35 tys. euro na gospodarstwo. Dodała, że są także wytyczne związane z covidem. Na ich podstawie państwo może udzielić pomocy z budżetu krajowego w wysokości 290 tys. euro. "Ponieważ ten limit został zwiększony, dlatego postanowiliśmy, że dopłaty do nawozów będą wykorzystywane z krajowego funduszu covidowego, jest to 3,9 mln zł" - tłumaczyła wicedyrektor.

"Decyzja Komisji Europejskiej, która jest wydawana przez dyrekcję generalną konkurencji, a nie rolnictwa na chwilę obecną jeszcze nie zapadła" - oświadczyła Szelągowska.

Posłowie krytycznie wyrażali się też o stosowaniu dopłat tylko do 50 ha. wskazując, że to ogranicza funkcjonowanie większych gospodarstw, w tym państwowych. Mówiono także o bardzo wysokich cenach nawozów i trudnościach w ich zakupie.

Wiceminister Kołakowski zapewnił, że ceny nawozów w Polsce są najniższe w Europie i będzie robił wszystko, by je obniżyć. Obecny zaś na posiedzeniu komisji lider "Agrounii" Michał Kołodziejczak zarzucał, że resort przez ostatnie pół roku nic nie zrobił ws. pomocy rolnikom w kwestii zakupu nawozów i pytał "panie ministrze, jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle". 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI