UE chce ekologicznych upraw, polscy rolnicy - niekoniecznie

Autor: Dziennik Gazeta Prawna 17 lutego 2021 13:59

UE chce ekologicznych upraw, polscy rolnicy - niekoniecznie Do 2030 r. uprawy ekologiczne powinny osiągnąć poziom 25 proc. udziału w całości europejskich gruntów rolnych; fot. shutterstock.com

Do 2030 r. uprawy ekologiczne powinny osiągnąć poziom 25 proc. udziału w całości europejskich gruntów rolnych – to na razie zamierzenie Komisji Europejskiej, sformułowane w strategii „Od pola do stołu”. Rolnicy i ekonomiści wskazują, że w przypadku naszego kraju planu nie uda się zrealizować - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

W ostatnich latach powierzchnia upraw ekologicznych w Polsce zamiast rosnąć wraz z europejskimi trendami… malała. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego 2019 rok był jedynym od 2016, w którym udział powierzchni certyfikowanych ekologicznych gospodarstw urósł. 2,66 proc. ogółu użytków rolnych to jednak udział znikomy. Dla porównania w 2014 r. było to 3,82 proc. Spadek na przestrzeni pięciu lat rolnicy argumentują urealnieniem pomiaru. – Wcześniej producenci deklarowali przejście na uprawy ekologiczne, wcale nie produkując żywności. Były to np. ekologiczne łąki i pastwiska. Otrzymywali jednak dopłaty. Potem zaawansowane wymogi, certyfikacja i trudności związane ze sprzedażą spowodowały, że wielu rolników wycofało się z tej formy produkcji – wyjaśnia Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW).

– Uprawy ekologiczne wymagają zupełnie innego podejścia do stosowania środków ochrony roślin i nawozów. Do skutecznej ochrony przed chwastami na dużych areałach konieczne są wyspecjalizowane maszyny i narzędzia. To wymaga nakładów inwestycyjnych, przetwórstwa, organizacji rynku tych produktów, promocji – opowiada prezes KZGPOiW. – Dziś na lokalnych skupach nikogo nie interesuje, czy dany produkt spełnia ekologiczne wymogi. Taka sytuacja skutecznie zniechęca rolników, bo ten rodzaj produkcji rodzi dodatkowe koszty. Znane są też przypadki, że warzywa czy owoce z polskich ekologicznych upraw wyjeżdżają np. do Niemiec, a potem… wracają na nasz rynek, już przetworzone z wyższą marżą – mówi Witold Boguta.

Sytuację poprawić mają dopłaty na ten cel w ramach wspólnej polityki rolnej. W projekcie planu strategicznego WPR po 2022 r. w ramach „Ekoschematu – Rolnictwo ekologiczne” wskazano, że do upraw ekologicznych mogą one być nawet kilkakrotnie wyższe od minimalnych.

Wciąż jednak jest wiele niewiadomych. – Projekt KE jest bardziej polityczny niż gospodarczy. Na dziś nie wiemy nawet, czy te 25 proc. będzie dotyczyć średniej w całej UE czy będą z tego rozliczane poszczególne państwa – mówi szef KZGPOiW.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI