Szmulewicz: ok. 6 proc. uprawnionych głosowało w wyborach do izb rolniczych



PAP - 18 września 2019 09:06


Ok. 6 proc. uprawnionych wzięło udział w tym roku w wyborach do izb rolniczych. Kandydowało ok. 7 tys. osób - poinformował we wtorek prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) Wiktor Szmulewicz.

Jak mówił odbyły się już wybory gminne, powiatowe i wojewódzkie. 27 września br. odbędzie się ostatni etap wyborów. Zbierze się Krajowa Rada, która wybierze władze samorządu rolniczego, w tym prezesa.

"W wyborach do izb wystartowało ok. 7 tys. osób. Każdy musiał zebrać 50 podpisów. Nie wszyscy mieli kontrkandydatów w gminach, więc ci automatycznie przeszli, w innych były wybory" - poinformował Szmulewicz. Dodał, że on sam przeszedł przez wszystkie trzy etapy wyborów.

Z informacji zamieszczonych na stronie KRIR wynika, że najwyższa frekwencja na poziomie 12,3 proc. było w woj. zachodniopomorskim, a najniższa (nieco ponad 3 proc.) w woj. małopolskim i śląskim. W sumie wybrano 3864 członków izb. Głosowało 65 tys. osób.

Podstawowym zadaniem samorządu rolniczego jest działanie na rzecz rozwiązywania problemów rolnictwa i reprezentowanie interesów zrzeszonych w nim członków. Izby rolnicze wpływają na kształtowanie polityki rolnej i uczestniczą w jej realizacji.

Do głosowania w wyborach do izb rolniczych jest uprawniony rolnik i jego współmałżonka, którzy podsiadają co najmniej jeden hektar ziemi. Prawo głosu mają też przedstawiciele spółdzielni produkcyjnych, tzw. działów specjalnych, oraz różnego rodzaju spółki posiadające ziemię. poprzednich wyborach w 2015 r. wzięło udział 218 tys. osób.

Na działalność izb przeznaczane jest 2 proc. podatku rolnego; rocznie izby dysponują budżetem przekraczającym 30 mln zł. Od 2007 r. prezesem Krajowej Rady Izb Rolniczych jest Wiktor Szmulewicz.

Historia polskich izb rolniczych sięga XIX wieku. Zlikwidowane dekretem w 1946 r., od połowy lat 90 XX-wieku wznowiły swoją działalność.