Sadownicy zadeklarowali już sprzedaż kilkunastu tysięcy ton jabłek do przetwórni

Autor: PAP 07 maja 2022 08:38

Sadownicy zadeklarowali już sprzedaż kilkunastu tysięcy ton jabłek do przetwórni Zainteresowanie sadowników udziałem w wycofaniu jabłek jest duże/fot. materiały własne

47 zakładów wyraziło już chęć wzięcia udziału w programie wsparcia dla producentów jabłek. Wydaje się, że zainteresowanie sadowników jest duże. Już w pierwszych dniach zadeklarowano sprzedaż kilkunastu tysięcy ton- poinformował wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

"Nie spodziewałam się tak dużej liczby chętnych do skupu jabłek, w początkowej fazie rozmów zainteresowanych było tylko 10 firm. To bardzo cieszy, bo to daje szansę na konkurencyjną cenę, którą będą mogli otrzymywać rolnicy" - skomentował minister. Dodał, że były obawy, że zakłady przetwórcze, po zapowiedzi o dopłatach do sprzedaży jabłek deserowych, będą chciały obniżyć ceny skupu.

Dopłata 30 gr. do sprzedaży jabłek zrekompensuje sadownikom koszty produkcji

"Mam nadzieję, że dopłata 30 gr. do sprzedaży jabłek zrekompensuje sadownikom koszty produkcji tych owoców" - powiedział Kowalczyk. Zdaniem ministra cena skupu powinna utrzymać się na poziomie powyżej 60 groszy za kg. Dodał, że na razie współpraca z przetwórstwem jest dobra.

Przeczytaj: W polskich chłodniach zalega Golden i Idared

Szef resortu rolnictwa przypomniał, że trudności ze sprzedażą jabłek w tym roku wystąpiły w związku z wprowadzeniem embarga na zakup jabłek przez Białoruś, która przesyłała je także dalej.

Jak poinformował Kowalczyk, szacuje się, że nadwyżka może wynosić 200-300 tys. ton jabłek deserowych, dlatego zapadła decyzja o wycofaniu tych owoców z rynku i przerobieniu na cele spożywcze. Pozwoli to na utrzymanie ceny jabłek konsumpcyjnych na rynku - tłumaczył wicepremier.

Zauważył, że "interwencją" zostanie objęte 5-7 proc. rynku jabłek, ale jeżeli weźmie się pod uwagę tylko jabłka deserowe, tj. owoce przeznaczone do bezpośredniej konsumpcji, to jest to już 20-30 proc. rynku. "Jest to ta ilość, która nie może być wyeksportowana i jest to istota tego mechanizmu" - powiedział.

"Wydaje się, że zainteresowanie sadowników jest duże, ale faktycznie będzie można to ocenić po zakończeniu programu. Już w pierwszych dniach zadeklarowano sprzedaż kilkunastu tysięcy ton" - zaznaczył Kowalczyk. Wyjaśnił, że sadownik, który chce sprzedać jabłka musi skontaktować się z wybranym przez siebie zakładem i umówić na termin dostawy.

Wnioski o udzielenie pomocy muszą trafić do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do dnia 30 czerwca 2022 r.

ARiMR opublikowała już listę zakładów przetwórczych, które zgłosiły się do udziału w programie. Warunkiem uczestnictwa w nim zakładów jest posiadanie urządzeń do produkcji oraz prowadzenie działalności w zakresie produkcji, składowania, konfekcjonowania i obrotu artykułami rolno-spożywczymi na terenie Polski oraz prowadzenie działalności w zakresie przetwórstwa owoców i warzyw.

Z dofinansowania mogą skorzystać organizacje producentów z przyznanym statusem uznania oraz indywidualni producenci owoców i warzyw. Istotna jest realizacja co najmniej jednego z 11 wymienionych we wniosku o przyznanie pomocy działań prośrodowiskowych, np. może to być prowadzenie działalności w zakresie rolnictwa ekologicznego, wdrażanie rozwiązań rolno-środowiskowo-klimatycznych, korzystanie z odnawialnych źródeł energii czy też retencjonowanie wody.

Środki na dopłatę do programu skupu jabłek pochodzić będą z rezerwy kryzysowej UE. Polsce przypadnie z tej puli 44 mln euro, z których część zostanie wydatkowana na pomoc sadownikom. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI