Ruszają zbiory jabłek 2021 - co z pracownikami sezonowymi?

Autor: AGT / www.sadyogrody.pl 13 września 2021 11:02

Ruszają zbiory jabłek 2021 - co z pracownikami sezonowymi? Z roku na rok będzie coraz trudniej z pracownikami i wydaje się, że posiłkowanie się tylko Ukraińcami będzie nie wystarczające. / fot. shutterstock

Przed sadownikami zbiory jabłek. Coroczny problem pracowników sezonowych również w tym roku wrócił jak bumerang. W branży słychać o małej dostępności pracowników oraz wysokich stawkach. Czy będzie z kim zebrać owoce? O to zapytaliśmy Andrzeja Anasiaka, prezesa Timberworks, agencji pracy tymczasowej.

Czy jest zainteresowanie pracą w rolnictwie wśród Ukraińców?

To pytanie, które pojawia się w głowie większości producentów rolnych, zwłaszcza tych, którzy zajmują się produkcją owoców i warzyw. Zainteresowani są ci, którzy chcą przyjechać na krótki okres i znają pracę w rolnictwie.

Czy dla pracowników z Ukrainy praca w rolnictwie jest atrakcyjna?

Dla pracownika sezonowego, atrakcyjność wyraża się możliwością zarobienia pieniędzy. Obywatel Ukrainy nie posiadający specjalistycznych kompetencji, znający smak pracy na roli, traktuje tę ofertę jako atrakcyjną dla siebie. Najczęściej mieszka w miejscu pracy, otrzymuje bezpłatne zakwaterowanie i wynagrodzenie w gotówce. Oferta taka daje możliwość pracy dla kobiet, mężczyzn, par czy nawet całych rodzin. W tym segmencie rynku pracy to czynniki mające ogromny wpływ na decyzje o przyjeździe do Polski by pracować.

Czy nie będzie problemów z ich przyjazdem ze względu na koronawirusa?

Jeżeli chodzi o sytuację związaną z panującą epidemią to dla rolnictwa i chętnych do pracy w rolnictwie nic się nie zmieniło. Obowiązuje kwarantanna dla tych, którzy nie posiadają „paszportu covidowego”. Jak pamiętamy z ubiegłego roku, pracownicy zatrudnieni w rolnictwie, zachowując zasady obowiązujące w pandemii, mogą wykonywać pracę. Doświadczamy sytuacji, w której wszyscy uczymy się zachowywać, pracować po prostu żyć w rzeczywistości, którą regulują przepisy.

Już od kilku lat słychać pogłoski o tym, że Ukraińcy wybierają inne prace zamiast tych sezonowych...

To prawda. Mamy świadomość, że jeżeli pojawiają się oferty pracy w innych gałęziach gospodarki to rolnictwo nie będzie ofertą pierwszego wyboru. Tak dzieje się także w tym sezonie. Po okresie blokady gospodarki, gdy wraca produkcja, rynek hotelarski i gastronomiczny pełną parą wykorzystuje sezon, zapotrzebowanie na pracowników do prostych prac jest wyjątkowo duże. To branże, które oferują atrakcyjne warunki zatrudnienia często z szerokim pakietem socjalnym; bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie. Proste prace na linii produkcyjnej, czy praca w magazynie nie wymagająca kwalifikacji wygrywają z ofertą w rolnictwie zwłaszcza dla tych, którzy przyjeżdżają na dłużej i praca na świeżym powietrzu ich nie interesuje. Dziś rynek pracy potrzebuje ogromną ilość pracowników niewykwalifikowanych, do prostych prac nie tylko w rolnictwie.

Polska jest dla nich atrakcyjnym rynkiem pracy, czy wybierają inne destynacje?

Atrakcyjność Polski to przede wszystkim stosunkowo mała odległość i ten sam kod kulturowy a także łatwość komunikacji między pracownikiem i pracodawcą. Oczywiście odważni czy ryzykanci szukają pracy w rolnictwie z wyższym wynagrodzeniem na zachodzie Europy. To naturalne zachowanie, że pracownicy za tę sama pracę chcą zarabiać więcej a Niemcy, Holandia czy Skandynawia dają taką możliwość. Trzeba wyraźnie powiedzieć, że nie powstrzymamy tego zjawiska tak długo jak długo dysproporcja w zarobkach między Polską a zachodnia częścią Europy będzie tak duża. Odpowiadając na drugą część pytania, tak wybierają co raz częściej. Powszechnie znani „kierowcy” zajmujący się transportem i świadczący usługi dostarczania pracowników, korzystając z luk w przepisach mają duży wpływ na taką sytuację. Dotyczy to zarówno kraju docelowego jak i konkretnego pracodawcy, od którego „kierowca” otrzymuje wynagrodzenie. Możemy powiedzieć, że to rodzaj mobilnych pośredników pracy. Często to właśnie oni odkrywają nowe rynki, na które dostarczają pracowników.

Od kilku lat sadownicy przy zbiorach posiłkują się głównie Ukraińcami, wobec tego czy będzie z kim w tym roku zebrać owoce?

Nie będzie łatwo, widzimy to codziennie odbierając telefony zrozpaczonych rolników, dziś głównie producentów jabłek, ale także producentów pomidorów czy ogórków pod osłonami. Nieuchronna wydaje się mechanizacja w produkcji rolnej, oczywiście w tych obszarach, gdzie to jest możliwe. To wymaga otwartości na innowacyjne rozwiązanie i dużych inwestycji. Obserwując zachowania rynku przetwórczego czy dużych sieci handlowych, w większości będących w rękach zagranicznego kapitału łatwo zauważyć, że rolnicy nie wiele mają do powiedzenia. Wzrastające koszty produkcji w tym koszty zatrudnienia w relacji do cen oferowanych na skupach rolnikom stanowi duży problem ekonomiczny. Tutaj potrzeba radykalnych zmian, które podejmowane od lat nie przyczyniły się do wzmocnienia polskich rolników. Z roku na rok będzie coraz trudniej z pracownikami i wydaje się, że posiłkowanie się tylko Ukraińcami będzie nie wystarczające. Nadal jednak, w okresie pandemii istnieje możliwość zatrudniania pracowników na czas kwarantanny. Z tego rozwiązania korzysta cześć producentów. Wymaga to jednak większej elastyczności i obarczone jest większymi kosztami. To oczywiście rozwiązanie przejściowe.

Czy przepisy dotyczące legalnego zatrudnienia pracowników są podobne jak w ubiegłym roku?

Tak w obszarze przepisów nic się nie zmieniło. Przepisy obowiązujące w pandemii nadal preferencyjnie traktują pracowników sezonowych w rolnictwie. Każdy, kto w okresie pandemii posiada prawo do pracy wynikające np. z oświadczenia o powierzeniu pracy czy zezwolenie typu A może podjąć prace bez konieczności otrzymywania zezwolenia. To duże ułatwienie. Jeżeli chodzi o zatrudnienie w rolnictwie to w porównaniu z ubiegłym rokiem zauważalna jest tendencja do lekceważenia przepisów. Przejawia się to tym, że pracownik otrzymuje dokument – wpis do ewidencji wniosków o zezwolenie - otrzymuje wizę lub posiadając paszport biometryczny przekracza granice Polski, udaje się do pracodawcy, który nie zgłasza tego faktu do właściwego urzędu. Więc nie legalizuje prawa do pracy. Z dużym prawdopodobieństwem nie zgłasza go także do ubezpieczenia. Ustawodawca przewidział rozwiązanie, które mówi, że jeżeli pracownik nie rozpocznie pracy, nie zostanie zgłoszony przez pracodawcę w ciągu 120 dni, wpis zostaje anulowany. To oznacza, że pracownik nie będzie mógł ponownie przekroczyć granicy a w przyszłości może mieć problemy z uzyskaniem wizy. W obecnym roku przepis ten konsekwentnie jest egzekwowany. Znamy sytuacje odmowy wydania wizy czy zakazu przekroczenia granicy. To z pewności porządkuje sytuację przepływu pracowników. Nadal jednak rolnicy borykają się z problemem wyrabiania dokumentów popularnie zwanych zaproszeniami dla potencjalnych pracowników i z tym, że pracownik legalnie przekracza granice, ale nie dociera do pracodawcy. Swój udział w takiej sytuacji mają często wspominani już wcześniej kierowcy, wiozą pracownika do tego pracodawcy, który więcej płaci nie pracownikowi a pośrednikowi.

A co ze stawkami, czy oczekiwania finansowe wzrosły?

Umowy o pomocy przy zbiorach nie podlegają przepisom o minimalnym wynagrodzeniu. Okazuje się, że nie ma potrzeby centralnego regulowania poziomu wynagrodzenia. Rynek sam ten poziom reguluje. Rolnik nie będzie miał pracowników, jeśli chce zapłacić mniej niż minimalne wynagrodzenia w przemyśle. Wzrosty wynagrodzenia w innych gałęziach przemysłu mają wpływ na poziom wynagrodzenia w rolnictwie. Jak widzimy, poziom wynagrodzenia systematyczne wzrasta, a w szczycie sezonu, gdy brakuje pracowników znacznie przekracza poziom minimalnego wynagrodzenia.

Dziękuję za rozmowę. 

Brakuje chętnych do pracy przy zbiorach jabłek. Stawki rosną

 

Szukasz pracowników do zbiorów? Dodaj ogłoszenie na gieldarolna.pl!

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.