Rolnikom będzie coraz trudniej pozyskać pracowników z Ukrainy

Autor: AGT / www.sadyogrody.pl 15 września 2021 11:07

Rolnikom będzie coraz trudniej pozyskać pracowników z Ukrainy Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service przyznaje, że rolnicy zgłaszają trudności w rekrutacji i wiele wskazuje na to, że ich kłopoty się nie skończą / fot. Personnel Service

W pierwszej połowie 2021 roku do ewidencji urzędów pracy wpisano 998 tys. oświadczeń o zatrudnieniu pracowników ze Wschodu. To o 63 proc. więcej niż przed rokiem, gdy wybuchła pandemia, ale też o 18 proc. więcej niż w pierwszej połowie 2019 roku. Zatem nasza gospodarka potrzebuje nawet więcej pracowników z Ukrainy niż przed pandemią - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

Rolnicy byli jedną z tych grup, która jako pierwsza zgłosiła swoje rosnące zapotrzebowanie na kadrę ze Wschodu. - Ukraińcy ratowali sytuację rolników, którym w okresie zbiorów brakowało rąk do pracy. Ten boom utrzymuje się nadal, zwłaszcza, że Polacy wrócili do prac sezonowych za granicą, co dodatkowo ogranicza zasób kadrowy w naszym kraju - dodaje Krzysztof Inglot. 

Rozmówca potwierdza, że pracownicy z Ukrainy chętnie podejmują pracę w rolnictwie w naszym kraju, choć z ostatnich statystyk opublikowanych na stronie Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej wynika, że najwięcej kadry ze Wschodu znajdziemy w grupie zawodów „robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy” (74 tys.). - To o prawie 5 tys. więcej, niż w zeszłym roku. Na drugim miejscu znaleźli się pracownicy wykonujący prace proste – wydano dla nich prawie 70 tys. zezwoleń w pierwszej połowie 2021 r. (10 tys. więcej r/r). Liczna jest również reprezentacja operatorów i monterów maszyn i urządzeń. Liczba zezwoleń w tej grupie w ciągu roku odnotowała największy wzrost z 40 tys. w pierwszej połowie 2020 r. do 54 tys. w pierwszej połowie 2021 r. - dodaje. 

Pandemia a rynek pracy 

Pandemia, zwłaszcza w pierwszym okresie, zamknęła granice i utrudniła emigrację zarobkową. - Potwierdzają to dane z „Barometru Polskiego Rynku Pracy”, z których wynika, że już 38 proc. pracowników z Ukrainy ze względu na wprowadzone w Polsce obostrzenia związane z COVID-19 zrezygnowało lub opóźniło swój przyjazd do naszego kraju. Tego typu przeszkód nie zaobserwowało 60 proc. pracowników. Trudności rekrutacyjne i opóźnienia w przyjazdach dostrzegali też pracodawcy. Aż 54 proc. firm przyznało, że jest teraz ciężej znaleźć pracownika z Ukrainy. Statystyki urzędów pracy pokazują jednak, że pomimo tych trudności, wydanych oświadczeń dla pracowników z Ukrainy jest w Polsce więcej niż przed pandemią. Potwierdzają to też statystyki ZUS, w czerwcu br. liczba zarejestrowanych cudzoziemców przekroczyła 819 tys. Nadal jednak w Polsce mamy do czynienia z brakiem rąk do pracy - tłumaczy ekspert.

Polska atrakcyjnym rynkiem pracy dla Ukraińców? 

Rozmówca przyznaje, że istnieje zagrożenie odpływu kadry ze Wschodu na inne rynki, w tym głównie niemiecki. - Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że za zatrudnieniem za Odrą rozglądała się w ostatnim czasie połowa obywateli Ukrainy, którzy mieli już doświadczenia pracy w Polsce, 49 proc. osób takiej aktywności nie podjęła. We wcześniejszej edycji badania mniejszy odsetek, bo 40 proc. osób wskazywało, że praca w Niemczech to atrakcyjna perspektywa. Dominowali wtedy Ukraińcy, którzy woleli pracować w Polsce, zamiast u naszych sąsiadów. Oczywiście głównym argumentem za wyjazdem do Niemiec są zarobki. Obecnie minimalne wynagrodzenie w Polsce wynosi 2800 zł brutto. Na Ukrainie ta stawka wynosi 6000 UAH, czyli około 883 zł miesięcznie. To aż trzy razy mniej. Natomiast w Niemczech od pierwszego lipca br. zarobki minimalne to 1536 euro brutto, czyli w przeliczeniu aż 7041 zł - wylicza. 

Pracownicy z Ukrainy remedium na braki kadrowe 

- Rolnicy zgłaszają trudności w rekrutacji i wiele wskazuje na to, że ich kłopoty się nie skończą. Trudniej jest zrekrutować pracownika z Ukrainy, ale nadal są oni najważniejszym remedium na braki kadrowe - przyznaje Krzysztof Inglot. 

Prezes Personnel Service tłumaczy, że pracownicy z Ukrainy oczekują takich samych zarobków jak Polacy na analogicznych stanowiskach. - Zatem ich oczekiwania finansowe rosną proporcjonalnie do tych oczekiwanych przez Polaków. Widzimy oczywiście, że stawki rosną, co jest głównie pochodną deficytu kadrowego – pracodawcy nawet płacąc więcej nie są w stanie przyciągnąć pracowników. Natomiast pamiętajmy też o tym, że firmy nadal funkcjonują w otoczeniu dużej niepewności, stąd nie do końca chcą się decydować na oferowanie wysokich stawek - dodaje. 

Przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców 

Przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców się nie zmieniły. W rolnictwie Ukraińcy mogą pracować przez 9 miesięcy w ciągu roku. - Natomiast nowy projekt polityki migracyjnej ma szansę to zmienić, bo zwraca uwagę na problem krótkotrwałości migracji i skupia się m.in. na uzupełnianiu niedoborów na rynku pracy cudzoziemcami o wysokich kwalifikacjach, których zatrudnianie na krótki czas nie ma sensu. Aktualnie natomiast imigracja zarobkowa do Polski ma głównie charakter krótkotrwały i cyrkulacyjny. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” wynika, że 47% kadry ze Wschodu spędza u nas maksymalnie 3 miesiące, 30% przyjeżdża na okres od 3 do 6 miesięcy, 14% pracuje w Polsce od 6 do 12 miesięcy, a tylko 4% ponad rok. Widać jednak, że Ukraińcy przyzwyczaili się do przyjazdów do Polski po zarobek, dlatego większość z nich w ciągu ostatnich pięciu lat była w naszym kraju częściej niż raz (71%). Co więcej, 65% deklaruje, że zamierza przyjechać tu do pracy ponownie - podsumował Krzysztof Inglot. 

 

Szukasz pracowników do prac sezonowych? Dodaj ogłoszenie na gieldarolna.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.