Prof. Karaczun na EEC: Rolnictwo może się zaadaptować do skutków zmiany klimatu

$data.author.description Autor: www.portalspozywczy.pl 10 września 2020 10:36

Prof. Karaczun na EEC: Rolnictwo może się zaadaptować do skutków zmiany klimatu Zbigniew Karaczun, SGGW, na EEC2020: rolnictwo ofiarą klimatu, fot. PTWP

– Musimy znaleźć metody, które pozwolą nam na uzyskanie neutralności klimatycznej w 2050 roku bez redukcji wielkości produkcji. Są takie możliwości zarówno w produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej – mówił prof. Zbigniew Karaczun z Katedry Ochrony Środowiska SGGW w trakcie debaty „Rolnictwo i przemysł spożywczy wobec zmian klimatu” podczas XII edycji Europejskiego Kongresu Ekonomicznego w Katowicach.

– To, że klimat się zmienia, każdy z nas widzi na własne oczy – mówił prof. Zbigniew Karaczun podczas debaty "Rolnictwo i przemysł spożywczy wobec zmian klimatu".

Już dziś firmy ubezpieczeniowe nie chcą ubezpieczać rolników od skutków suszy. Od 2013 roku Polska przeżywa permanentną suszę letnią. Mimo ogromnych deszczy w tym roku mamy najpoważniejszą suszę hydrologiczną w historii oraz znaczące ubytki zasobów wodnych. To pokazuje skalę wyzwań, przed którymi stoimy – tłumaczył prelegent.

System przyrodniczy nie zmienia się w sposób liniowy. Jeżeli wzrośnie temperatura powyżej 1,5-2 stopni, zmieni się cały system, a rolnictwo może nie przetrwać.

– Rolnictwo może się zaadaptować do skutków zmiany klimatu. Może częściowo starać się je wykorzystać, ale jeżeli przekroczymy pewien poziom stabilności poziomu przyrodniczego, to system nie przetrwa – stwierdził Zbigniew Karaczun.

Musimy znaleźć więc metody, które pozwolą na uzyskanie neutralności klimatycznej w 2050 roku bez redukcji wielkości produkcji. Co może pomóc? Na przykład wprowadzenie enzymów amylolitycznych do paszy, tłuszczowych dodatków do paszy, które przesuwają metabolizm przeżuwaczy i powodują, że zmniejsza się emisja metanu do atmosfery. Są też rozwiązania pozwalające na wychwytywanie metanu z obór i ich późniejsze energetyczne wykorzystanie. Mogą być to zmiany metod pastwiskowych czy znacznie szersza produkcja biogazu. Dzięki tym metodom do 2050 roku moglibyśmy ograniczyć emisję CO2 o około 9 mln ton rocznie.

Znacznie większy potencjał do zmian przyjaznych środowisku jest w produkcji roślinnej.

– To przede wszystkim ochrona gleb organicznych, które w Polsce nadal są wysuszane, co powoduje tragiczne skutki: zwiększa podatność systemu przyrodniczego na susze i powoduje znaczącą emisję metanu do atmosfery. Są to inhibitory nitryfikacji dodawane do nawozów, po to, żeby zmniejszyć emisję podtlenku azotu. To może być upowszechnienie metod uprawy bezorkowej lub z ograniczoną orką, albo współużytkowanie maszyn rolniczych. To aktywna rola państwa, aby rolników do takiej współpracy przekonywać – wyliczał prof. Karaczun.

– Powinniśmy w Polsce upowszechniać systemy agro-leśne, czyli uprawę szpalerową. To jeden z kierunków, które będziemy musieli w Polsce wprowadzić jako metodę nie tylko ochrony klimatu, ale również metodę adaptacji do skutków zmian klimatu – dodał.

Więcej: www.portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI