Pomorskie: rolnicy protestują przeciwko 300-proc. podwyżce ceny saletry

Autor: PAP 09 października 2021 09:51

Pomorskie: rolnicy protestują przeciwko 300-proc. podwyżce ceny saletry Pomorskie: Protest rolników przeciwko podwyżce o ok. 300 proc. ceny za saletrę/ PAP/Adam Warżawa

Kilkudziesięciu rolników protestowało w czwartek na terenie jednego z dystrybutorów nawozów sztucznych w Nowym Dworze Gdańskim (Pomorskie) przeciwko podwyżkom o ok. 300 proc. ceny za saletrę, produkowanej przez Grupę Azoty Puławy.

Podczas protestu jeden z rolników rozciął ostrym narzędziem dwa olbrzymie worki, z których wysypał się nawóz.

"Sprzeciwiamy się horrendalnie wysokim cenom za saletrę. Polskie zakłady azotowe nie realizują wcześniej podpisanych kontraktów z lipca, sierpnia i września, a dostarczają do firm saletrę w cenie, która jest nie do przyjęcia. Dziś to ponad 3 tysiące złotych za tonę, a realizacja kontraktów w lipcu była po 1200 zł i tego nie zrealizowali" - powiedział rolnik z Żuław, członek zarządu Pomorskiej Izby Rolniczej, Andrzej Sobociński.

Zaznaczył, że nie jest rentowne dla rolnika, aby kupować saletrę za ponad 3 tys. zł za tonę, bo "plony tego nie oddadzą".

"Jak Grupa Azoty Puławy podpisywała w lipcu kontrakty z firmami, a dystrybutorzy z nami rolnikami i była cena uzgodniona 1210 zł za tonę, a dzisiaj oni mówią, że nie zrealizują tego, bo jest wyższa cena gazu. To dlaczego, nie realizowali kontraktów na bieżąco?" - mówił Sobociński.

Wysokie ceny saletry - jakie przyczyny?

Podkreślił, że o wysokie ceny nawozu nie ma pretensji do firmy dystrybucyjnej.

"Oni tłumaczą, że takie ceny dostają od producenta i nie mają na nie wpływu. Mamy pretensje do Skarbu Państwa, do Grupy Azoty Puławy. To jest przecież spółka Skarbu Państwa, które nie realizuje kontraktów. Adresatem naszego protestu jest też premier i minister rolnictwa, odpowiadający za spółki Skarbu Państwa. Gaz podrożał 30 procent, a nas chcą złupić o 300 procent. Coś tu nie gra. To dziś uderza w nas rolników, ale później także w konsumentów, klientów sklepów" - ocenił żuławski rolnik.

Dodał, że wysokie ceny nawozów nie są lokalnym problemem. "Nie ma rolnika, który nie używa azotu, to jest problem całego kraju".

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI