Polskiemu rolnictwu potrzebne jest unijne wsparcie

Autor: sadyogrody.pl/www.euractiv.pl 11 grudnia 2018 15:21

Polskiemu rolnictwu potrzebne jest unijne wsparcie fot. shutterstock

Polskie rolnictwo potrzebuje unijnego wsparcia – zgodnie uznali uczestnicy debaty Serwisu Samorządowego PAP w Parlamencie Europejskim nt. przyszłości rolnictwa. Tymczasem, w związku z Brexitem, nieuniknione są cięcia w unijnym budżecie. Wspólną politykę rolną dotkną one w mniejszym stopniu niż np. politykę spójności - podaje portal Euractiv.

Jak podkreślił przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi PE Czesław Siekierski, w wyniku Brexitu w kolejnym budżecie unijnym zabraknie 12 mld euro rocznie. Tyle netto, czyli już po odjęciu transferów powrotnych, wpłacała do budżetu Wielka Brytania. Są też nowe wyzwania – problemy związane z migracją, uszczelnieniem granic, przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym, nowymi miejscami pracy czy bezpieczeństwem.

“Te cięcia we wspólnej polityce rolnej są dużo niższe, niż były zapowiadane, bo była zapowiedź nawet 30 proc., a jest to w granicach 5 proc.(…) to na pewno nie naruszy stabilności wspólnej polityki rolnej ” – ocenił Siekierski. Dodał, że PE opowiada się za większym finansowaniem, w negocjacjach będzie namawiać kraje członkowskie do zwiększenia budżetu, ale jednocześnie europosłowie “rozumieją sytuację”.

“Niektóre kraje członkowskie (w tym Polska) już wyraziły pozytywną opinię nt. zwiększenia budżetu, ale będziemy musieli osiągnąć konsensus i sądzę, że pewnie będzie to gdzieś wokół tej propozycji Komisji Europejskiej, bo już niektóre państwa członkowskie mówią, że będą przeciwne zwiększeniu składki członkowskiej” – powiedział. Wyliczył, że w we wspólnej polityce rolnej, głównie w drugim filarze, Polska w przyszłości otrzyma o 2 mld euro mniej niż obecnie, natomiast “poważna strata” nastąpi w polityce spójności, gdzie z 84 mld w tej perspektywie budżet skurczy się do 64 mld euro w perspektywie 2021-2027, czyli o 20 mld.

“Jeżeli chodzi o dopłaty bezpośrednie, to obecna propozycja to jest 90 proc. średnich dopłat w Unii, ale jeśli rząd przesunie 15 proc. z drugiego filaru (rozwój obszarów wiejskich) do pierwszego (dopłaty dla rolników), to będzie można zaobserwować nawet wzrost, ale wtedy trzeba więcej z budżetu dołożyć do II filaru, aby utrzymać rozwój obszarów wiejskich” – powiedział.

Jak powiedział marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, Mazowsze jest województwem o najwyższym potencjale gospodarczym w kraju i jednym z większych potencjałów w Europie, ale jednocześnie 40 proc. mieszkańców regionu mieszka w środowisku wiejskim. Z 314 gmin 284 z ma charakter wiejski albo miejsko-wiejski.

“Przestrzeń poza dużymi miastami, poza tymi 30 ośrodkami miejskimi, jest niezwykle istotna. Z naszego punktu widzenia, zarówno pierwszy filar, czyli dopłaty bezpośrednie, możliwość modernizacji gospodarstw, wsparcie dla młodych rolników, jest niezwykle ważny, ale też jest ważny ten drugi filar, czyli rozwój obszarów poza przestrzenią miejską, czyli dalsza modernizacja przestrzeni wiejskiej, wyrównywanie pewnej dysproporcji cywilizacyjnej” – zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że w całej Unii Europejskiej dochody rolników są na poziomie 50 proc. pozostałych grup pracowniczych, poza tym ciągle mamy wielki deficyt w rozwoju cywilizacyjnym obszarów wiejskich. “Dlatego nawet w tak dobrze rozwiniętym regonie jak Mazowsze oczekujemy, że jednak ten drugi filar będzie finansowany co najmniej w dotychczasowym poziomie” – podkreślił.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI