Podgórski: wieś ma niebagatelny wpływ na gospodarkę i budowanie polskiego PKB

Autor: PAP 22 czerwca 2020 09:14

Podgórski: wieś ma niebagatelny wpływ na gospodarkę i budowanie polskiego PKB W przeszłości sprawami wsi zajmowały się jedna lub dwie partie. Dzisiaj kolejne formacje przedstawiają swoje rozwiązania, które by jej dotyczyły/ fot. shutterstock

W przeszłości sprawami wsi zajmowały się jedna lub dwie partie. Dzisiaj kolejne formacje przedstawiają swoje rozwiązania, które by jej dotyczyły - powiedział dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej Jacek Podgórski w rozmowie z poniedziałkowym "Naszym Dziennikiem".

Podgórski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" zauważył, że w 2015 r. wieś zdecydowała o tym, kto będzie rządził Polską. Stwierdził, że tym razem zdecydowanie może być podobnie. "W przeszłości sprawami wsi zajmowały się jedna lub dwie partie. Dzisiaj kolejne formacje przedstawiają swoje rozwiązania, które by jej dotyczyły. Poszczególni politycy nie skupiają się już tylko na dużych miastach, ale organizują też spotkania na terenach rolniczych" - zauważył szef IGR.

Jego zdaniem "rolna część wsi ma niebagatelny wpływ na gospodarkę i budowanie polskiego PKB, a także na nasz poziom eksportu". "Mówiąc wprost: wieś buduje siłę polski" - powiedział "Naszemu Dziennikowi".

Zapytany, czy szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz jest w stanie "odbić wieś", Podgórski stwierdził, że nie sądzi. Ocenił, że PSL popełnił błąd, "jakim było tymczasowe odejście od konserwatywnych wartości". "I tu wraca to, że lider PSL nie potrafi się jasno określić w sprawie związków partnerskich. Co więcej, nie jest nawet otwarty na ich akceptację" - przekonywał w "Naszym Dzienniku". I zauważył, że "to jest nie do przyjęcia w środowisku wiejskim, które opiera się na wartościach konserwatywnych i wierze katolickiej".

"Rolnicy nie lubią takiej +nowoczesności+. PSL chciało przesunąć się w stronę wielkomiejskiego elektoratu i to się nie udało" - powiedział dziennikowi Podgórski.

Szef IGR powiedział również "Naszemu Dziennikowi", że m.in. porozumienie programowe Rafała Trzaskowskiego z Partią Zielonych, w którym kandydat KO na prezydenta zobowiązał się do utworzenia instytucji Rzecznika Praw Zwierząt to "jeden z najbardziej chorych pomysłów, który hołduje zdegenerowanej ideologii humanizowania zwierząt i animalizowania ludzi".

Komentując obietnice Trzaskowskiego dotyczące m.in. wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra lub chowu klatkowego, Podgórski stwierdził, że "rolnictwo straciłoby na tym miliardy złotych, a jak rolnicy, to i my wszyscy". "Sama branża futrzarska jest wyceniana na kilka miliardów euro, zatrudnia też tysiące osób" - zauważył w wywiadzie z gazetą. Ocenił, że na takich ruchach straciliby m.in. stolarze, weterynarze i dostawcy leków.

Stwierdził również, że "jeżeli Polacy będą chcieli poprzeć kandydatów, którzy proponują takie zmiany, to przed nami nie świetlana, ale bardzo ciemna przyszłość".

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI