Organizacje rolnicze żądają wstrzymania prac nad ustawą futerkową i odwołania ministra

Autor: PAP 09 października 2020 12:36

Organizacje rolnicze żądają wstrzymania prac nad nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt do czasu zakończenia pandemii COVID-19 i odwołania ministra rolnictwa - poinformował na czwartkowej konferencji prasowej dyrektor Polskiego Przemysłu Futrzarskiego Marek Miśko.

Wyjaśnił, że największe organizacje rolne w kraju, reprezentujące wszystkie sektory polskiego rolnictwa, zawarły porozumienie, tj. będą występowały wspólnie w obronie rolników. Wkrótce powinien zostać wydany komunikat dotyczący dalszych działań i planów na najbliższe tygodnie. Rzecznikiem prasowym tego gremium został on - Marek Miśko.

Jak mówił, obecnie organizacje przekazują trzy komunikaty pod adresem rządzących i podkreślił, nie są to już tylko postulaty, ale żądania.

Pierwszym żądaniem jest całkowite zaprzestanie prac nad ustawą o ochronie zwierząt oraz niepodejmowanie żadnych działań legislacyjnych w tej sprawie do czasu zakończenia pandemii koronawirusa, która spustoszyła polską gospodarkę i rolnictwo. "Żadnych prac, które uderzą w polski rynek eksportowy, wewnętrzny i produkcyjny, aż do chwili, gdy nie odbudujemy, co straciliśmy przez pandemię" - zaznaczył Miśko.

Kolejna sprawa to odwołanie w trybie natychmiastowym nowego ministra rolnictwa Grzegorza Pudy. "Motywujemy to tym, że jest to człowiek, który jest inicjatorem i posłem sprawozdawcą ustawy +piątki dla zwierząt+" - powiedział. Jego zdaniem "obraża on rolników nazywając ich barbarzyńcami i segregując na tych, którzy mogą być rolnikami i na tych którzy nie mogą, a sam nim nie jest. "Uważamy, że pan Puda jest osoba niegodną by być ministrem" - dodał.

Następne żądanie to, by "prezes PiS Jarosław Kaczyński przeprosił polskich rolników za falę nienawiści, która na nich spadła poprzez rozpoczęcie prac nad tą ustawą". Miśko dodał, że rolnicy są wyzywani od barbarzyńców, morderców zabijających zwierzęta, kradnących mleko.

"Żądamy przeprosin i żądamy, by Jarosław Kaczyński przeprosił też mieszkańców miast, którzy będą cierpieć w wyniku naszych protestów" - mówił.

Miśko podkreślił, że rolnicy nie zostali zaproszeni do żadnego stołu dyskusyjnego. Ustawa została przeprocedowana w nocy w sejmowej komisji rolnictwa. Trwało to 10 godzin, ale organizacjom rolniczym nie pozwolono wejść na posiedzenie komisji. Rzecznik ocenił, że jest to działanie "bolszewickie", bo tak w państwie prawa ustaw się nie ustanawia.

"Kaczyński powinien przeprosić także rolników, którzy zmuszeni są do protestowania, gdzie narażają swoje życie i zdrowie w czasie pandemii, bo prezes nie dał im wyboru. Jest to nasza deklaracja i wspólne zdanie" - oświadczył.

Poinformował, że duża manifestacja z udziałem kilkudziesięciu tysięcy osób zaplanowana jest na 13 października w Warszawie.

Nowy minister rolnictwa Grzegorz Puda mówił w czwartek, że mała grupa hodowców zwierząt futerkowych nie może zdominować działań resortu rolnictwa.

"Temat rolnictwa i leśnictwa w Polsce jest tak szeroki, że akurat ta mała grupa - mówię o hodowcach zwierząt futerkowych - nie może zdominować działań całego Ministerstwa Rolnictwa, czy całego rządu" - powiedział Puda w Programie 1 Polskiego Radia.

Stwierdził też, że "wielu rolników nie pochwala branży, w której traktuje się zwierzęta bardzo nieetycznie". "Więc to nie jest tak, że całe środowisko rolnicze jest niezadowolone" - powiedział minister rolnictwa.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI