NSZZ RI „Solidarność”: Sadownicy czują się oszukani złą organizacją ubezpieczeń

Autor: Jabłonka.info 07 maja 2021 16:35

NSZZ RI „Solidarność”: Sadownicy czują się oszukani złą organizacją ubezpieczeń NSZZ RI „Solidarność”: Sadownicy czują się oszukani złą organizacją ubezpieczeń/ fot. shutterstock.com

Leszek Kumorek, przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Powiatu Grójeckiego, Radny Rady Powiatu Grójeckiego na łamach portalu Jabłonka.info odniósł się do absurdalnej sytuacji ubezpieczeń upraw z dopłatą państwa, które trwało kilka minut.

- Polska jest krajem rolniczym. Mamy zapewnioną nie tylko samowystarczalność żywnościową, ale jesteśmy dużym eksporterem produktów rolnych. W produkcji owoców jesteśmy potęgą na skalę światową - mówi Leszek Kumorek, przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Powiatu Grójeckiego.

- Rolnicy czują się pokrzywdzeni i odrzuceni - jako ludzie drugiej kategorii. Brak jest programów, które byłyby dopełnieniem zapewnień o dbanie o gospodarstwa rodzinne. Młodzi rolnicy nie widząc perspektyw rozwoju, nie przejmują wymagających dużego nakładu pracy gospodarstw, które z braku właścicieli i siły roboczej upadają. Przyczyn pojawiającej się luki pokoleniowej na wsi upatrywać należy w obserwowanym w Polsce od wielu lat niedocenianiu i braku szacunku dla zawodu rolnika i rolnictwa. Przesadnie interpretowane przez niektórych urzędników są regulacje administracyjne- grzmi Kumorek.

Przewodniczący NSZZ RI „Solidarność” Powiatu Grójeckiego odniósł się także do absurdalnej sytuacji ubezpieczeń upraw z dopłatą państwa, które trwało kilka minut:

- W bieżącym roku możliwości zawarcia ubezpieczenia od wystąpienia przymrozków wiosennych i gradu z dopłatami z budżetu państwa praktycznie nie było. Ubezpieczenia są obowiązkowe. Z tego powodu, jeśli rolnik w poprzednich latach nie posiadał ubezpieczenia 50% upraw w gospodarstwie to w przypadku szacowania strat (susza, grad, przymrozki) dostawał połowę należnej sumy pomocy publicznej. Kłóci się to ze zdrowym rozsądkiem - mówi Leszek Kumorek.

- Z jednej strony karze się rolnika, że nie ubezpieczył upraw, z drugiej strony uniemożliwia się ubezpieczenie tych upraw. Są sygnały z innych regionów, że agenci ubezpieczeniowi mają zakaz udzielania jakichkolwiek informacji na ten temat. Dzwoniąc w tej sprawie na infolinię, również nie otrzymałem informacji. Oficjalnym powodem niezawierania umów ubezpieczenia jest wyczerpanie dotacji z budżetu państwa -mówi.

- Nasuwa się pytanie, jaka była pula środków przeznaczonych na ten cel, skoro została wyczerpana przez kilkadziesiąt sekund. Głównym ubezpieczycielem jest firma PZU, spółka z udziałem Skarbu Państwa, której jednym z celów działalności jest pomoc rolnikom w walce z żywiołami i anomaliami pogodowymi. W uchwale Rady Powiatu apelujemy do Rządu RP o wyjaśnienia i przywrócenie możliwości zawierania umów ubezpieczeniowych w cywilizowany sposób. Oszczędności w wydatkach budżetowych państwa kosztem rolników to skandal, który nigdy nie powinien się zdarzyć - komentuje Kumorek.

Więcej: Jabłonka.info.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI