Nagłe przywrócenie kwarantanny dla pracowników z Ukrainy

Autor: PP 29 czerwca 2021 13:32

Nagłe przywrócenie kwarantanny dla pracowników z Ukrainy Kwarantanna dla pracowników z Ukrainy; fot. shutterstock.com

Nagłe przywrócenie obowiązku kwarantanny dla podróżnych spoza strefy Schengen stała się sporym kłopotem dla polskich przedsiębiorców, migrantów zarobkowych oraz agencji pracy, które codziennie sprowadzają do kraju od kilku do kilkunastu tysięcy pracowników zagranicznych.

"W Polsce przybywa nowych mutacji koronawirusa w związku z tym od północy przywracamy 10-dniową kwarantannę dla osób przybywających spoza strefy Schengen" - poinformował popołudniem 23 czerwca wiceminister zdrowia Waldemar Kraska na konferencji prasowej. Dodał, że kwarantannie nie będą podlegały osoby w pełni zaszczepione. Odpowiednie rozporządzenie zostało opublikowane wieczorem tego samego dnia.  

Decyzja ta zaskoczyła nie tylko podróżnych z krajów spoza UE, ale również polskich pracodawców oraz agencje pracy, ponieważ nowe restrykcje obejmują także pracowników ze Wschodu, w tym z Ukrainy, przybywających codziennie do Polski.   

Tempo szczepień na Ukrainie znacznie wolniejsze niż w Polsce

Nagła zmiana zasad kwarantanny najbardziej uderza w stanowiących silny filar polskiego rynku pracy pracowników ze Wschodu, z których część zmierzała już do Polski, nie spodziewając się obowiązkowej dziesięciodniowej kwarantanny - poinformował Rafał Mróz, dyrektor operacyjny agencji EWL Group. Podkreślił, że tempo szczepień na Ukrainie jest znacznie wolniejsze niż w Polsce, a więc należy przyjąć, że niewielu pracowników przyjedzie do nas już zaszczepionych.

“Informację o decyzji rządu przyjęliśmy z zaskoczeniem. Wymusiła ona na nas szybką reakcję, gdyż musieliśmy w ciągu dosłownie kilku godzin organizować kwarantannę dla kilkuset pracowników, mających przybyć do nas w następnych dniach. Część z nich była już w drodze, więc to na nas spoczywał ciężar objaśnienia im, dlaczego kierujemy ich na kwarantannę, a nie na szybki test antygenowy. Pracownicy nie kryli oburzenia, a część z nich po prostu zrezygnowała z przyjazdu do Polski - poinformował dyrektor operacyjny EWL.  

W rolnictwie pracownicy są potrzebni "od zaraz"

“Natychmiast poinformowaliśmy naszych klientów o tym, że pracownicy będą mogli podjąć zatrudnienie z dziesięciodniowym opóźnieniem. Spotkało się to z ich zrozumieniem, ale też wiemy, że wielu z naszych klientów ma teraz duże kłopoty. Ogłoszenie tak istotnych zmian dosłownie kilka godzin przed wprowadzeniem ich w życie spowodowało, że wiele firm zostało bez rąk do pracy w najważniejszym okresie ich sezonu produkcyjnego, gdzie ludzie są potrzebni “na teraz”, szczególnie w rolnictwie, sektorze spożywczym, logistyce czy HoReCa - wytłumaczył dyrektor sprzedaży EWL. 

- Klienci podkreślali, że zebrane ogórki czy truskawki nie poczekają dwóch tygodni na przetworzenie. Szczególny kłopot mają ci, którzy na kilka tygodni potrzebują setek pracowników sezonowych, których nie mogą pozyskać z rynku polskiego. Dziesięć dni opóźnienia to często milionowe straty - dodaje.   

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI