Na wypłatę pomocy suszowej trzeba będzie jeszcze poczekać

$data.author.description Autor: farmer.pl 09 lipca 2020 09:56

Na wypłatę pomocy suszowej trzeba będzie jeszcze poczekać Na pomoc po suszy trzeba będzie poczekać/ fot. shutterstock

Przygotowywana jest możliwość, aby zaległe po ubiegłorocznej suszy pieniądze z tytułu pomocy były wypłacone jako pomoc dla gospodarstw, które mają trudności w płynności finansowej, spowodowane tym, że nie otrzymały tych pieniędzy, które należały się w ramach pomocy suszowej w regule de minimis – zapowiada minister rolnictwa.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podczas konferencji prasowej nie określił terminu, w jakim trafi na konta pomoc dla rolników, należna po ubiegłorocznej suszy.

Jak podkreślił, rząd PiS udziela wyjątkowo dużej pomocy po suszy. Kwoty potrzebne na pomoc po suszy 2019 były zarezerwowane w tegorocznym budżecie.

- No i okazuje się, że nikt nie był w stanie przewidzieć epidemii koronawirusa i faktu, że wszystkie ministerstwa musiały również przeanalizować środki, którymi dysponują na to, żeby część tych środków przesunąć czasowo na walkę z koronawirusem – mówił minister Jan Krzysztof Ardanowski. – Wydaje się to być oczywiste, a mimo to spotkało się to z ogromnym atakiem, hejtem, również ze strony dziennikarzy.

Jak przekonywał, kolejne transze pomocy były wypłacane, ale i tak trwał krzyk, że pieniędzy nie wypłacono.

- Pojawił się problem, polegający na tym, że mamy zabezpieczone środki – minister finansów te środki przesunął, Komisja Finansów Publicznych je zarezerwowała, i to są środki, które leżą w tej chwili, czekają na wypłatę polskim rolnikom w ramach formuły de minimis, ponieważ jako jedyny kraj w Europie wyraziliśmy zgodę, żeby uwzględniać w pomocy publicznej również te przypadki, gdzie strata wyliczana dla całego gospodarstwa nie przekracza trzydziestu procent. To dotyczy przede wszystkim gospodarstw, które mają hodowlę, bo duże stado czy bydła czy świń jest wartością tak dużą, że straty na polu, nawet bardzo istotne, nie wystarczają do wyliczenia 30 proc. strat w całym gospodarstwie – a przypomnę, że tylko takie straty można wspierać ze środków publicznych w ramach przepisów Unii Europejskiej. Podjęliśmy decyzję, że tam, gdzie straty w skali całego gospodarstwa nie przekraczają 30 proc., oddzielnie szacujemy pola i wypłacamy pomoc za straty na polach, ale w ramach formuły de minimis, bo tylko taką możliwość mogliśmy zastosować.

Więcej w serwisie farmer.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI