Mazowieckie: Śledztwo ws. nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów

Autor: PAP 23 kwietnia 2020 09:23

Mazowieckie: Śledztwo ws. nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów Śledztwo w tej sprawie prowadzi od listopada 2019 roku grójecka prokuratura. /fot. pixabay

Do 8 lat więzienia i utrata majątku w wysokości ponad miliona złotych grozi 65-letnimu mężczyźnie podejrzanemu o nielegalne składowania dużych ilości niebezpiecznych odpadów oraz o zanieczyszczenia wody i powietrza substancjami chemicznymi na terenie gminy Pniewy (Mazowieckie).

Śledztwo w tej sprawie prowadzi od listopada 2019 roku grójecka prokuratura.

Jak poinformowała w środę rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Grójcu kom. Agnieszka Wójcik, w toku postępowania ustalono, iż koszt usunięcia odpadów oraz rekultywacji skażonego terenu i przywrócenie nieruchomości do stanu właściwego może wynieść około 2 mln zł.

W związku z tym w połowie kwietniu - na wniosek grójeckiej policji - prokuratura wydała postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym na mieniu sprawcy - sięgające 1,3 mln zł. "W ten sposób sprawca może stracić dorobek swojego życia: pieniądze, nieruchomości, samochody i inne wartościowe przedmioty" - powiedziała Wójcik. Dodała, że dochody uzyskane z nielegalnego procederu nie są w stanie nawet w niewielkim stopniu pokryć kosztów utylizacji odpadów czy grążących wysokich grzywien.

Policjanci odkryli nielegalne składowisko w listopadzie ub. roku po zgłoszeniu jednego z mieszkańców gminy Pniewy, który poinformował, że od kilku dni z nieużytku rolnego, rozchodzi się nieprzyjemny zapach. We wskazanym miejscu na trawie znajdowały się ślady kleistej cieczy o nieprzyjemnym zapachu. U właściciela gruntów, na posesji w sąsiedniej miejscowości, odkryto nielegalne składowisko niebezpiecznych odpadów. Łącznie znaleziono tam ponad 18 tys. litrów niebezpiecznych płynów. Zostały one zabezpieczone przez pracowników radomskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska

Ujawniono wówczas, że 65-latek w hali magazynowej nielegalnie przechowywał w zbiornikach duże ilości płynnych substancji, w tym m.in. pochodnych rozpuszczalników i lakierów. Policjanci znaleźli na terenie posesji 16 mauserów o pojemności 1000 litrów każdy, 8 dwustulitrowych beczek, oraz 24 20-litrowe wiadra z zawartością substancji i odpadów, których przechowywanie jest zabronione.

Według ustaleń policji mężczyzna wylewał pochodne rozpuszczalników i lakierów do znajdującej się na działce sadzawki i przykrywał gałęziami. Aby zneutralizować silny zapach rozlanych substancji, sprawca używał wapna.

W ten sposób zanieczyszczał wodę i powietrze substancjami chemicznymi zwierającymi lotne związki organiczne. Takie postępowanie - jak podkreśliła rzeczniczka - stwarzało zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka, lub mogło powodować skażenie środowiska.

Prokuratura przedstawiła 65-latkowi zarzuty składowania substancji i odpadów niebezpiecznych wbrew przepisom oraz zanieczyszczenia wody i powietrza substancjami chemicznymi. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o aresztowaniu mężczyzny. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Policja ostrzega właścicieli gruntów oraz magazynów przed oszustami zajmującymi się nielegalnym pozbywaniem się odpadów poprodukcyjnych i niebezpiecznych. Firmy wynajmują magazyny i inne nieruchomości, w których później gromadzone są odpady. Po wypełnieniu takiego obiektu wynajmujący znika, pozostawiając kłopotliwy ładunek właścicielom. Na nich spoczywa później obowiązek kosztownej utylizacji. To niejednokrotnie wydatek rzędu nawet kilku czy kilkunastu milionów złotych.

Przeczytaj również: Mazowieckie: 65-latek trafił do aresztu; miał nielegalne składowisko toksycznych odpadów

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI