Maliszewski: Producenci truskawek i warzyw mogą ponieść duże straty przez brak rąk do pracy



www.sadyogrody.pl - 18 marca 2020 12:57


Zamknięcie granic w związku z epidemią koronawirusa może mieć poważne skutki dla branży ogrodniczej. Producenci truskawek obawiają się o dostępność pracowników sezonowych. Według Mirosława Maliszewskiego, prezesa Związku Sadowników RP to chyba największy obok zdrowia i życia problem dla polskiego ogrodnictwa w związku z epidemią.

Sytuacja w związku z koronawirusem staje się coraz trudniejsza. Zamykane są granice. Co z Ukraińcami, którym kończy się prawo do wykonywania pracy?

Rozwój epidemii koronawirusa spowodował ograniczenia w ruchu osobowym m.in. z Ukrainą. Zarówno Polska, cała Unia Europejska, jak też sama Ukraina wprowadziły zakazy w przekraczaniu granicy. Dotyczy to także osób już przebywających w naszym kraju i chcących wrócić do domu. Problem polega na tym, że z jednej strony niektórym kończy się czas legalnego pobytu w Polsce, a z drugiej nie maja w zasadzie jak wrócić. Np. u naszego wschodniego sąsiada wstrzymano wszelki ruch pasażerski. Z tych powodów zwróciliśmy się – jako Związek Sadowników RP- do Premiera z prośbą o umożliwienie takim osobom legalnego pobytu na kolejne dni i tygodnie, czyli de facto przedłużenia wizy.

Co z pracownikami, którzy mają biometryczne paszporty?

Ich status niczym się nie różni od posiadaczy klasycznego dokumentu. Nie mogą przekroczyć granicy, jeśli nie byli wcześniej legalnie zatrudnieni w Polsce.

Czy obecnie jest szansa na legalne zatrudnienie Ukraińców do pracy w ogrodnictwie?

Cały czas trwa wyjaśnianie zasad przyjazdu Ukraińców do pracy do Polski. Tak naprawdę nie bardzo wiemy kto i na jakich zasadach może wjechać, kto może dostać wizę itp. W tej sprawie również wystosowaliśmy pismo do Ministra Rodziny i Ministra Spraw Zagranicznych. Czekamy na odpowiedź. Unia Europejska wprowadziła niedawno 30-sto dniowy okres zamknięcia granic zewnętrznych i nie wiadomo, czy będą od niego jakiekolwiek odstępstwa. Sytuacja jest bardzo dynamiczna i zmienia się co chwilę. Musimy cierpliwie czekać na ostateczne decyzje i interpretacje przepisów.

Czy paraliż dotknie producentów np. truskawek którzy wkrótce rozpoczną zbiory?

To chyba największy obok zdrowia i życia problem dla polskiego ogrodnictwa w związku z epidemią koronawirusa. Wydaje się , że największe starty mogą ponieść producenci truskawek i innych owoców oraz niektórzy plantatorzy warzyw, gdzie zbioru nie da się zmechanizować. Pierwszymi zbieranymi owocami są truskawki i może być taka sytuacja, że do tego momentu choroba jeszcze nie ustąpi i pojawi się ogromny problem z brakiem zbieraczy.

Dziękuję za rozmowę.