Maliszewski o KPO: państwowe sklepy i przetwórnie nie poprawią sytuacji

Autor: PP, sadyogrody.pl 23 marca 2021 10:44

Maliszewski o KPO: państwowe sklepy i przetwórnie nie poprawią sytuacji Mirosław Maliszewski, poseł, prezes Związku Sadowników RP

- Z unijnych pieniędzy na rozruszanie gospodarki po pandemii nie można wspierać utopijnych gospodarczo idei, tylko unowocześnić produkcję, handel i wesprzeć rynkową pozycję rolników, w tym ogrodników i sadowników - tak o Krajowym Planie Odbudowy i środkach na rolnictwo (20 proc. całości) mówi Mirosław Maliszewski, poseł, prezes Związku Sadowników RP.

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej tłumaczył w Sejmie, że pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy mają być przeznaczone na uniezależnienie rolników od wielkich sieci i pośredników. Powstaną państwowe zakłady przetwórcze oraz sklepy i ryneczki, gdzie sadownicy będą mogli sprzedawać swoje produkty bezpośrednio.

Mirosław Maliszewski: Musimy najpierw odróżnić działania polityczne od gospodarczych. Nie zawsze idą one w parze i ze sobą współgrają. Tak, to prawda istnieje pogląd, że to, co było kiedyś było lepsze i uczciwsze. Państwowe przetwórnie płaciły lepiej i kupowały wszystko, co zostało wyprodukowane, GS-owskie sklepy były bardziej przyjazne dla dostawców i konsumentów, a najlepsze zakupy to były te robione na osiedlowym bazarze. Mimo sentymentu- zwłaszcza starszych ludzi -niestety ten model gospodarki nie wytrzymał rynkowej próby. Ma on rację bytu tylko tam, gdzie jest monopol, gdzie nikt poza państwowymi firmami nie może kupować, prowadzić prywatnego osiedlowego sklepiku, czy importować i eksportować. U nas już go nie ma od 1989 roku. Pójście więc w tę stronę - poza akceptacją części społeczeństwa - nie ma szans na sukces w zderzeniu z przygotowanymi do konkurencji podmiotami i otwartymi gospodarkami innych krajów. Kierowanie wielkich unijnych pieniędzy na odnawianie niemożliwego do wytrzymania rynkowej próby systemu jest utopią. Niestety niektórym politykom i ugrupowaniom może przynieść chwilowy splendor.

Czy na takim właśnie wsparciu zależy rolnikom i sadownikom?

MM: Nie. Rolnikom zależy na wsparciu systemu, który nie będzie powrotem do komunizmu, ale da im szansę na wygrywanie konkurencji w kraju i - zwłaszcza - na rynkach zewnętrznych. Pamiętajmy bowiem, że jesteśmy ogromnym eksporterem żywności i to właśnie ten kierunek sprzedaży żywności decyduje najbardziej o dochodowości sektora. Niektórzy tego nie dostrzegają, albo celowo nie chcą dostrzegać i starają się wmówić, że wystarczy zastąpić obecne markety jakąś nową polską narodowo- państwową siecią i natychmiast rolnicy dostaną dwa razy więcej za swój produkt, a konsumenci zapłacą mniej za towar w sklepie. To czysta demagogia, choć wielu wydaje się być możliwa. Ten model jest ekonomicznie nieuzasadniony i padnie szybciej niż będzie trwała jego budowa. Pokazują to choćby wyniki państwowego Elewarru, który miał regulować rynek zbóż i rzepaku w Polsce, gwarantując rolnikom dobre ceny w skupie. Firma ta odnotowuje systematyczne straty i w zasadzie nie odgrywa dziś już żadnej roli w regulowaniu rynku zbóż.

Czego więc w tym segmencie oczekujecie?

MM: Oczekujemy działań prawnych, które zmienią obecny model relacji producentów rolnych z odbiorcami ich produktów. W kontaktach z przetwórniami oczekujemy m.in. wdrożenia wieloletnich umów kontraktacyjnych z godnymi dla nas warunkami. Nie ma takich pieniędzy, za które moglibyśmy zbudować nowe zakłady przetwórcze, a jeśli nawet takowe by się pojawiły, to zostaje jeszcze dostęp do głównie zagranicznych odbiorców, który dziś jest „ułożony” i nowy podmiot będzie miał ogromny problem z wejściem na rynek. Akcja „eskimos” dobitnie to pokazała. Umowy kontraktacyjne można wdrożyć, ba nawet Komisja Europejska zaleciła to państwom członkowskim. Szkoda, że w tej sprawie nie widać determinacji Ministerstwa Rolnictwa.

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.