Maliszewski na proteście: Nagły skok cen skupu jabłek potwierdza, że zakłady działają w porozumieniu



Sylwia Sałyga / sadyogrody.pl - 02 sierpnia 2018 15:57


Polscy sadownicy mają obecnie ogromne problemy, które zmuszają ich do stanowczych protestów i publicznych demonstracji. Wielu plantatorów nie zebrało swoich owoców z powodu zbyt niskich cen owoców kierowanych do przetwórstwa. W trakcie protestu w Warszawie Prezes Związku Sadowników RP, Mirosław Maliszewski, wygłosił przemówienie dotyczące problemów polskich plantatorów.

- Zdecydowaliśmy się dzisiaj zorganizować kolejny protest w Warszawie przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, bo uważamy, że tutaj jest miejsce, gdzie są podejmowane kluczowe decyzje. I te doraźne, których się domagamy, i te, które w długofalowej perspektywie przyniosą dla wielu z nas rozwiązanie problemów i uzdrowienie sytuacji. Przyjechaliśmy dziś po raz kolejny przedstawić nasze postulaty. Chcemy, aby wszyscy usłyszeli, że rolnicy nie przychodzą do Warszawy walczyć o nienależne im pieniądze. Walczymy o to, aby polska gospodarka mogła dzięki nam się rozwijać, żeby polscy konsumenci mogli mieć dostęp do relatywnie tanich owoców o świetnej jakości i abyśmy nie byli uzależnieni od importu - mówił Maliszewski.

- Kryzys na rynku rozpoczął się od relacji z przemysłem przetwórczym. Od skupu truskawek, potem malin, wiśni jak i porzeczek i dzisiaj poprzez skup jabłek. Nie możemy się zgodzić, aby te gatunki owoców były sprzedawane po tak niskich cenach. Te ceny często nie pokrywają kosztów produkcji, a nawet zbiorów. Uważamy, że tak niskie ceny to ewidentna zmowa cenowa między zakładami przetwarzającymi te owoce. Ewidentna zmowa cenowa, która jest niedopuszczalna w polskim i europejskim prawie, a która jest tolerowana. Nie może być tak, że w jednym miejscu i w jednym czasie gdzieś w Polsce jakaś grupa ludzi podejmuje decyzje, za ile setki tysięcy polskich rolników będzie sprzedawać swój produkt. Państwo musi uruchomić swoje mechanizmy przeciwdziałające, po to żeby dbać o swoich obywateli i o siebie - tłumaczył.

W trakcie manifestacji Maliszewski poinformował, że minionej nocy niektóre zakłady przemysłowe w Polsce podwyższyły ceny jabłek przemysłowych. Jego zdaniem ten ruch cenowy nie był przypadkowy, a nawet potwierdza, że zakłady przemysłowe działają w porozumieniu. Zakłady przetwórcze obniżają cenę i podnoszą ją, gdy widzą widmo zaprzestania dostaw surowca. Jak powiedział Maliszewski, UOKiK, który ma przeciwdziałać do takim postawom, powinien wywrzeć presje na takich przedsiębiorstwach oraz musi przeciwdziałać wykorzystywaniu ich pozycji monopolistycznej.

Jak poinformował nas jeden z czytelników, w okolicach Sandomierza ceny skupu jabłek przemysłowych osiągnęły 27 gr/kg.