Maliszewski: Liczymy na współpracę z nowym ministrem rolnictwa

Autor: AGT / www.sadyogrody.pl 27 października 2021 10:06

Maliszewski: Liczymy na współpracę z nowym ministrem rolnictwa Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP o nowym ministrze rolnictwa / fot. PTWP

Nowy minister rolnictwa zauważy problemy polskiej wsi i sadowników? - Tak naprawdę to właśnie to będzie decydujące w ocenie jego ministrowania. Poprzednik nie chciał rozmawiać z nikim, kto miał pomysły i własne zdanie - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP.

SadyOgrody.pl: Jak Pan ocenia wybór nowego ministra rolnictwa?

Mirosław Maliszewski: Przede wszystkim bardzo dobrze się stało, że został odwołany poprzedni minister rolnictwa. On niestety nie rozumiał rolnictwa i nic dobrego dla niego w czasie swojego urzędowania nie zrobił. Stąd wniosek o jego odwołanie, który miałem okazję podpisać i za nim głosować. Szkoda, że zmiana nie nastąpiła już wówczas.

Przysłuchując się uważnie mowie „obrończej” Premiera w czasie odwołania nie zauważyłem ani jednego merytorycznego zdania, które by uzasadniło jakieś pozytywne działanie ministra Grzegorza Pudy. Obroniła go na stanowisku tylko i wyłącznie lojalność partyjna. Wszyscy, łącznie z Premierem wiedzieli, że to bardzo słaby minister i powinien być szybko zmieniony. Już wtedy na kuluarowej giełdzie nazwisk pojawiło się kilku potencjalnych kandydatów. Jednym z nich był Henryk Kowalczyk.

SadyOgrody.pl: Henryk Kowalczyk to dobry kandydat na to stanowisko?

MM: Ministra Kowalczyka znam od kilkunastu lat. Mieliśmy okazję zrealizować kilka dobrych pomysłów. Pamiętam na przykład, że będąc wiceministrem poparł mój wniosek o objęcie upraw sadowniczych dotowanymi ubezpieczeniami od klęsk żywiołowych. Dzięki temu przez kilkanaście lat mieliśmy taką możliwość i wielu sadowników z niej skorzystało. Doskonale też pamiętam nasze rozmowy o uregulowaniu rynku owoców.

Teoretycznie więc będzie lepszym ministrem niż jego poprzednik. Chyba jego zaletą jest też to, że nie należy do polityków, dla których kłótnie, obrażanie innych są stylem życia. Ale to teoria. Praktyka pokaże, czy moje nadzieje się spełnią.

SadyOgrody.pl: Nowy minister rolnictwa zauważy problemy polskiej wsi i sadowników?

MM: Tak naprawdę to właśnie to będzie decydujące w ocenie jego ministrowania. Poprzednik nie chciał rozmawiać z nikim, kto miał pomysły i własne zdanie. Nie chciał zauważać problemów i szukać dróg wyjścia.

My, jako branża sadownicza mamy w tej chwili ogromne problemy związane z niemożliwością zagospodarowania produkcji po racjonalnych cenach. Sytuacja jest tragiczna, wymaga szybkich działań i dlatego jako Związek przedstawimy nowemu ministrowi kilka pomysłów.

Jedne z najważniejszych postulatów, które mu przekażemy to

-wsparcie eksportu, promocja sprzedaży i powrót na rynki wschodnie

-wzmocnienie pozycji dostawców w handlu owocami wobec sieci handlowych i korporacji przetwórczych

-wdrożenie wieloletnich umów kontraktacyjnych w handlu owocami

-kontrolowanie jakości owoców w handlu i ich traktowania przez sieci

-zmiana modelu ubezpieczania upraw od klęsk żywiołowych

-uwzględnienie w Planie Strategicznym (nowym PROW-ie) działań wspierających zmianę obecnego modelu sadownictwa ukierunkowanej na odmiany i gatunki mające szansę na rynku międzynarodowym

-obronę sadowników przed skutkami Zielonego Ładu poprzez choćby utrzymanie wielu niezbędnych środków ochrony roślin i wsparcie w dostępie do preparatów biologicznych.

Będą też inne -  strategiczne dla naszego sektora pomysły. Szczególnie te dotyczące organizacji rynku i wyeliminowania patologii na nim występujących. Od realizacji tych oczekiwań będzie zależała nasza ocena nowego ministra. I -  co najważniejsze - od samego Henryka Kowalczyka będzie zależało, czy zapisze się w historii jako minister rolnictwa i rolników, czy też tylko jako minister realizujący potrzeby swojej partii politycznej.

Dziękuję za rozmowę. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI