Koronawirus uderza w portfele. Rząd będzie regulował ceny żywności?



Business Insider Polska - 26 marca 2020 13:19


Pomidory po 13 zł, jabłka po 9 zł, pęczek rzodkiewek za 15 zł, a serdelki po 36 zł za kilogram – to nie żart. Takie ceny ostatnio zagościły na sklepowych półkach. Konsumenci biją na alarm, a Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta proponuje wprowadzenie cen maksymalnych i regulowanych - informuje Business Insider Polska.

Zgodnie z propozycją UOKiK, minister miałby prawo do kształtowania maksymalnych cen dla różnych poziomów obrotu towarowego, wskazywania podstaw wyliczenia marży lub do ustalania maksymalnych marży

Marek Pawlak, doradca w zespole kancelarii prawnej Grant Thornton, podkreśla, że z powodu nagłej, zauważalnej podwyżki cen wielu artykułów skutki pandemii koronawirusa zaczynają być mocno odczuwalne dla portfeli gospodarstw domowych. Podkreśla przy tym, że sam monitoring cen nie wystarczy, aby skutecznie przeciwdziałać ewentualnym patologiom w tym zakresie.

Propozycje zmian zgłoszone przez UOKiK przewidują surowe kary finansowe dla przedsiębiorców stosujących ceny lub marże wyższe niż maksymalne, które mogą wynosić od 5 tys. zł do nawet 5 mln zł. Poza tym prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie uprawniony do nałożenia na przedsiębiorcę – w drodze decyzji – kary pieniężnej w wysokości do 10 proc. obrotu osiągniętego przez tego przedsiębiorcę w minionym roku obrotowym, jeżeli dopuści się on wspomnianego naruszenia wielokrotnie (nawet nieumyślnie) w przypadku wielu towarów lub usług, lub na dużą skalę.

Więcej w Business Insider Polska.