Kołodziejczak po blokadzie Anwilu: Tej sprawy tak nie zostawimy!

Autor: PAP 11 października 2021 15:16

Kołodziejczak po blokadzie Anwilu: Tej sprawy tak nie zostawimy! Organizacje rolnicze zakończyły blokadę zakładu Anwil we Włocławku/PAP/Tytus Żmijewski

Zakończyła się poniedziałkowa blokada zakładu produkcyjnego Anwil we Włocławku, zorganizowana przez organizacje rolnicze, w tym AgroUnię. Uczestniczyło w niej kilkadziesiąt osób, które protestowały przeciwko rosnącym cenom nawozów.

O zakończeniu protestu poinformowali zarówno jego organizatorzy, jak i Anwil - pikieta kilkudziesięciu osób, w tym przedstawicieli AgroUnii, rozpoczęła się w poniedziałek przed siedzibą włocławskiej spółki Grupy Orlen o godz. 9. "Potwierdzamy informację, że ok. godz. 13 blokada zakładu produkcyjnego Anwil, zorganizowana przez organizacje rolnicze, zakończyła się" - przekazało biuro prasowe spółki.

Także lider AgroUnii Michał Kołodziejczak oświadczył, że poniedziałkowy protest przed zakładem Anwilu został zakończony. "Dzisiaj rolnikom odmówiono spotkania, które wcześniej było umówione. Taka odmowa została zakomunikowana pięć minut przed wskazaną godziną. To cios poniżej pasa, ale i pokazanie innym przez Anwil, że rolników można tak traktować. (...) Nie pozwolimy sobie na to i po prostu kolejnych naszych działań nie będziemy zapowiadali. Tej sprawy tak nie zostawimy" - powiedział Kołodziejczak.

I dodał: "W Polsce będzie drogo i ta drożyzna wyciągnie ludzi na ulice. My z tego miejsca dziś się rozchodzimy, ale przygotujemy taki plan, który zaskoczy władzę i polityków, ale też wyciągnie ludzi na ulice".

Jeszcze w trakcie poniedziałkowego protestu Anwil wydał oświadczenie, w którym przypomniał, że jego włocławski zakład pracuje w tzw. ruchu ciągłym, co oznacza produkcję przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, przy czym - zgodnie z przepisami - istnieje określona maksymalna ilość nawozów, które można przechowywać w magazynach, dlatego na co dzień są one na bieżąco wywożone z zakładu i trafiają klientów.

"Dzisiejsza blokada zakładu produkcyjnego Anwil zorganizowana przez organizacje rolnicze jest działaniem bez precedensu i niesie ze sobą wiele ryzyk i konsekwencji. Stoimy przed brakiem możliwości odbioru wytwarzanych w spółce produktów oraz zakłóceniem normalnego trybu funkcjonowania zakładu" - zaznaczyła spółka w komunikacie przekazanym mediom, gdy protest trwał.

Anwil wyjaśnił m.in., że w przypadku braku możliwości odbioru produktów wytwarzanych w jego zakładzie produkcyjnym, aktualna pojemność magazynów zostanie tam wyczerpana po ok. 12 godzinach. Spółka zwróciła uwagę, iż "takie działanie może doprowadzić do zatrzymania produkcji, co ograniczy dostępność nawozów na rynku detalicznym i spowoduje powstanie wielomilionowych strat każdego dnia".

Anwil zapewnił, że rozumie sytuację rolników i dodał, iż "obecny stan rzeczy" jest również i dla tej spółki, jako producenta nawozów, "bardzo niekorzystny". "Ceny nawozów niezmiennie kształtują się przede wszystkim w oparciu o ciągle rosnące na międzynarodowym rynku ceny gazu ziemnego, który stanowi ponad 70 proc. kosztów produkcji, szczególnie nawozów azotowych" - zaznaczono m.in. w informacji.

Anwil zauważył, że na przestrzeni ostatnich miesięcy cena gazu w taryfach dla odbiorców przemysłowych zmieniała się kilkukrotnie. "Od stycznia do połowy września 2021 r. notowania surowca wzrosły dla nas o ponad 200 proc. Z kolei porównując ceny z września tego roku z analogicznym okresem w 2020 r., gaz podrożał aż 6-krotnie. Bezpośrednio przełożyło się to na wzrost kosztów produkcji i notowań m.in. amoniaku oraz saletry i saletrzaku" - wyjaśniła spółka.

Jednocześnie Anwil zaprzeczył, jak to określił, "wszelkim insynuacjom, dotyczącym rzekomych spekulacji cenowych przy współpracy z podmiotami odpowiedzialnymi za dystrybucję nawozów azotowych". Spółka przyznała też, że jest zaskoczona, że dialog, który prowadziła z organizacjami związkowymi sektora rolnego został przerwany - "dążyliśmy do tego żeby wypracować wspólne rozwiązanie".

"Pragniemy zapewnić i jeszcze raz powtórzyć, że na dzień dzisiejszy w Anwilu proces produkcji przebiega bez zakłóceń i nie ma ograniczeń w zakresie dostępności nawozów azotowych" - oświadczyła spółka. Jak przekazano w informacji, "spółka niezmiennie prowadzi sprzedaż na rynek krajowy i wywiązuje się w 100 proc. ze swoich zobowiązań kontraktowych". "Polscy rolnicy są dla nas najważniejsi, to do nich trafia 70 proc. naszych produktów" - podkreślono w stanowisku Anwilu.

W trakcie protestu lider AgroUnii ocenił m.in., że rosnące ceny nawozów "to zabijanie polskiego rolnictwa". "Dziś symbolicznie blokujemy ten zakład azotowy we Włocławku. Zacznę od tego, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest reprezentantem polskiej wsi. Jarosław Kaczyński nie jest człowiekiem, który reprezentuje interes polskich rolników. Okłamał na wszystkich w sobotę, mówiąc, że PiS reprezentuje polską wieś. Dziś PiS, nie ingerując w to, co robią spółki Skarbu Państwa - a to przecież oni rządzą - pokazuje, że polską wieś można okradać" - mówił m.in. Kołodziejczak przed jedną z bram Anwilu.

Anwil z siedzibą we Włocławku to podmiot zależny PKN Orlen, w którym płocki koncern ma 100 proc. udziałów. Spółka produkuje nawozy azotowe: saletrę amonową i saletrzak, a także wytwarza tworzywa sztuczne, w tym suspensyjny polichlorek winylu, którego jest jedynym producentem w Polsce

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.