Klęski żywiołowe - pomoc rządu a ubezpieczenia

Autor: pp 14 czerwca 2021 16:44

Klęski żywiołowe - pomoc rządu a ubezpieczenia Premier Morawiecki zapewnił o wsparciu rolników na wypadek gradobić i innych klęsk

Podczas spotkania z rolnikami premier Morawiecki mówił o pomocy dla rolników na wypadek gradobić i innych klęsk. Tymczasem w tym sezonie system wsparcia polegający na dopłatach do polis ubezpieczeniowych nie zdał egzaminu.

  •  Premier Morawiecki zapewnia, że poszkodowani w wyniku klęsk żywiołowych rolnicy mogą liczyć na pomoc rządu
  • "To nie pomoc, ale jałmużna" - mówi sadownik, który zwraca uwagę, że prawdziwym wsparciem byłaby możliwość ubezpieczania upraw na preferencyjnych warunkach, których zabrakło w obecnym sezonie
  • Ubezpieczenia z dopłatą można było nabyć tylko przez 3 minuty. Bardzo krótko trwała także sprzedaż polis na warunkach komercyjnych.

W sobotę 12 maja w podkrakowskich Będkowicach szef rządu - premier Mateusz Morawiecki zwiedził gospodarstwo państwa Krawczyków. Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa, podczas której premier przedstawił założenia Polskiego Ładu dla rolnictwa i zapewniał rolników o wsparciu rządu.

Pomoc rządu w przypadku klęsk żywiołowych

Jak zwrócił uwagę premier, co roku rolnicy "borykają się z różnymi niespodziankami ze strony natury" - suszą, gradobiciem, podtopieniami. "Tu jako państwo, staramy się pomagać. Staramy się wspierać tych najbardziej poszkodowanych" - zapewnił Morawiecki.

I jeszcze raz podkreślił: "Rolą państwa jest pomaganie w nieszczęściach, gdy dojdzie do podtopień, gradobicia czy suszy, ale także pomaganie w wykorzystaniu szans, które przed rolnictwem się otwierają".

Po tej wypowiedzi rządu zawrzało wśród rolników i sadowników, którzy w tym sezonie podjęli nieudane próby ubezpieczenia upraw od klęsk żywiołowych. Z naszą redakcją skontaktował się rozczarowany wypowiedzią premiera sadownik.

- Premier zapewnia o pomocy dla rolników, których dotknęły klęski żywiołowe. Ma pewnie na myśli "jałmużnę", jaką można otrzymać po tego typu zdarzeniach, czyli dopłaty 500 zł lub 1000 zł do hektara pola, gdzie zanotowano ponad 50 procent strat. To nonsens zważywszy na to, jakie są koszty produkcji w gospodarstwach sadowniczych, które przecież wcale nie dysponują dużym areałem ziemi. Za to nie przeżyjemy, ani nie odbudujemy strat w naszych gospodarstwach! - mówi sadownik.

Dodaje, że prawdziwym wsparciem byłaby możliwość ubezpieczania upraw na preferencyjnych warunkach, których zabrakło w obecnym sezonie.

- W ubiegłym roku w ostatniej chwili udało mi się ubezpieczyć swój sad od gradobicia z dopłatą z budżetu państwa i tylko dzięki odszkodowaniu mogłem utrzymać swoje gospodarstwo przez sezon 2020/21. W tym roku nie miałem takiego "szczęścia" i modlę się o lato bez gradu - pisze sadownik.

Jak sprawa ubezpieczeń od klęsk żywiołowych wyglądała w sezonie wiosennym 2021?

Ubezpieczenia upraw z dotacją - test szybkości

Dotowane ubezpieczenia (65-proc. dopłaty z budżetu państwa) chroniące sadowników m.in. przed ryzykiem gradu są sprzedawane aż do momentu wyczerpania limitów dotacji ustalanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W ustawie budżetowej w 2019 r. na dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich przeznaczono 650 mln zł, a w 2020 r. kwota zmalała do 500 mln zł. W zatwierdzonej ustawie budżetowej na 2021 r. cz. 32, dział 010, rozdział 01026 widnieje zapis: Dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich - 400 mln zł. 

Te zmniejszone środki mogły spowodować szybkie zakończenie sprzedaży ubezpieczeń z dopłatą.

3 minuty. Tyle według wielu agentów ubezpieczeniowych trwała możliwość uzyskania zgody w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń (PZU) na podpisanie umów z rolnikami na ubezpieczenie upraw od ryzyka wystąpienia gradu w kwietniu. 

To kolejny skandal po wcześniejszej sytuacji, kiedy właściwie w sposób podobny potraktowano tych, którzy chcą ubezpieczyć swoje plantacje od przymrozków. Wtedy dano ponoć 12 minut.

Odmowa wystawienia polisy bez podania przyczyny

Jak powiedział w kwietniu naszej redakcji jeden z brokerów ubezpieczeniowych, 99% wniosków nie zostało zrealizowanych. - W sumie nie wiem co decydowało o ubezpieczeniu, kto został ubezpieczony - potwierdził. - Jest to sytuacja kuriozalna. Z jednej strony zaprasza się do składania wniosków o ubezpieczenie, z drugiej strony odmawia się wystawienia polisy bez podania przyczyny - dodaje broker.

Jak podaje Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, skandal jest tym większy, że sprawa dotyczy firmy państwowej, polskiej, nie jakiejś tam niemieckiej, amerykańskiej, czy jakiejkolwiek innej. 

- Dzieje się to także w sytuacji, kiedy z jednej strony państwo nakłada na (rolników) obowiązek ubezpieczania od czego m.in uzależnia otrzymanie innych firm wsparcia, w tym unijnych, a z drugiej strony poprzez państwową firmę nie chce im dać szansy na spełnienie tego obowiązku - komentował "na gorąco" Maliszewski.

Brak możliwości ubezpieczeń komercyjnych

Po tym zdarzeniu PZU mówiło, że będzie ubezpieczać sady komercyjnie. Te ubezpieczenia jednak także szybko się "skończyły".

- Żadna firma nie ubezpiecza sadów od gradobicia komercyjnie, bez dotacji, które w błyskawicznym tempie się "skończyły" - donosił nam w maju broker ubezpieczeniowy. 

Jak powiedział nam Daniel Borowski z Duo Broker, PZU SA prowadziło sprzedaż komercyjnych ubezpieczeń 7 maja 2021. Był to tylko jeden dzień, po tej dacie również zaprzestano oferowania tego produktu. Wielu sadowników nie zdążyło się ubezpieczyć - ani z dotacją, ani komercyjnie.

- Zakończyliśmy już sprzedaż ubezpieczeń upraw na warunkach komercyjnych - taką odpowiedź uzyskaliśmy w biurze prasowym PZU SA. Na pytania "ile trwał sezon na ubezpieczenia na warunkach komercyjnych i co jest powodem tak szybkiego zakończenia tej sprzedaży?" - nikt nie zechciał nam odpowiedzieć.

Poselski projekt ustawy o ubezpieczeniach

O braku środków na dopłaty do składek ubezpieczeń rolnych alarmowały liczne związki i stowarzyszenia rolników m.in. Krajowa Rada Izb Rolniczych, która napisała list do premiera w tej sprawie. Posłowie zaś składali liczne interpelacje i zapytania w tej sprawie.

Projekt ustawy złożyli np. posłowie Lewicy w kwietniu br. Wprowadza on minimalną sumę limitów dopłat określonych w umowach z zakładami ubezpieczeń w sprawie dopłat na dany rok. Kwota wydatków ma być obliczana na podstawie zaproponowanego w projekcie algorytmu.

Autorzy projektu uważają, że nowe rozwiązania będą "skutkować wzrostem społecznego zaufania producentów rolnych do organów władzy publicznej i satysfakcji z ich działalności. Dotychczas przyjmowane limity dopłat oraz liczba zawieranych umów z zakładami ubezpieczeń prowadziła do stanu, w którym wsparcie w postaci dopłat do składek z tytułu ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich mogło być postrzegane jako iluzoryczne lub niedostępne".

Rząd wydał swoje stanowisko w tej sprawie. "Wprowadzone zmiany skutkować będą wzrostem wydatków budżetu państwa z tytułu dopłat do składek z tytułu ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. W ustawie budżetowej na rok 2021 przewidziano na ten cel 400 mln zł. W przypadku wykorzystania projektowanego algorytmu kwota wydatków z budżetu państwa na dopłaty do składek z tytułu ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich wynosiłaby w roku 2021 ponad 1 071 mln zł" - czytamy.

Zarządzanie ryzykiem w rolnictwie

Ponadto, w stanowisku poinformowano, że w marcu 2022 r. zakończy się realizacja (w ramach GOSPOSTRATEG-a) trzyletniego projektu badawczego pt.: "Ubezpieczenia gospodarcze w holistycznym zarządzaniu ryzykiem w rolnictwie zorientowanym na zrównoważenie, wdrażanie innowacji i technologii oraz przeciwdziałanie zmianom klimatu".

W projekcie tym uczestniczy Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Instytut Badawczy w Warszawie, Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Celem projektu ma być wypracowanie nowego rozwiązania zwiększającego efektywność i racjonalność stosowania dotacji z budżetu państwa do oferowanych rolnikom produktów ubezpieczeniowych, jak również poszerzenie ich listy.

Planowana jest nowelizacja ustawy. Rządowy projekt zmiany ustawy będzie przedłożony pod obrady Sejmu RP w II kwartale 2022 roku. Jak informuje ministerstwo rolnictwa, "w projekcie nowelizacji ustawy zostanie ustalony 10-letni limit wydatków budżetowych na realizację dopłat do stawek ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich".

Rolnicy i sadownicy czekają na rządowe inicjatywy ws. ubezpieczeń

Grad nawiedził już plantatorów warzyw w Małopolsce i sadowników na Podkarpaciu. Z każdym letnim dniem rośnie ryzyko gradobić w innych regionach kraju.

Sezon 2020/21 nie był łaskawy dla sadowników. Niemożność sprzedaży jabłek (często po gradzie) w rozsądnych cenach oraz rosnące koszty produkcji, spędzają im sen z powiek. Dla wielu gospodarstw gradobicie w sytuacji braku ubezpieczenia byłoby przysłowiowym gwoździem do trumny. Tu i pomoc rządu w wielu przypadkach by już nie pomogła... Tylko rozsądne wsparcie i dotacje mają racje bytu! 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.