Dopłaty uzależnione od realizacji Krajowego Planu Strategicznego

Autor: PAP 09 grudnia 2022 12:07

Dopłaty uzależnione od realizacji Krajowego Planu Strategicznego

Jest możliwość wprowadzenia zmian do Krajowego Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027, jesteśmy do tego gotowi - zapewnił w środę na konferencji wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

"Jest możliwość wprowadzenia zmian do planu strategicznego, jesteśmy gotowi, będziemy wsłuchiwać się we wszystkie uwagi i już w najbliższym czasie przygotujemy te zmiany, które rolnicy uznają za korzystne dla nich" - powiedział Kowalczyk podczas środowej konferencji w Senacie nt. Europejskiego Zielonego Ładu. Spotkanie to zostało zorganizowane z inicjatywy senackiej komisji rolnictwa. 

Krajowy Plan Strategiczny budzi niepokój wśród rolników

Realizacja Krajowego Planu Strategicznego, który wdraża nowe rozwiązana unijnej polityki rolnej, budzi niepokój rolników. Według organizacji rolniczych jest on nadmiernie restrykcyjny i stawia rolnikom zbyt wiele wymogów trudnych do spełnienia, tym bardziej że zależy od tego wysokość dopłat, jakie otrzymają. Uwagi dotyczą m.in. ograniczenia stosowania środków ochrony roślin i nawozów czy tzw. dobrostanu zwierząt - np. trzymania zwierząt na uwięzi.

Krajowy Plan Strategiczny będzie wdrażany od 2023 r. Polska ma na ten cel ponad 25 mld euro; w formie dopłat bezpośrednich do rolników trafi ponad 17,3 mld euro.

Minister rolnictwa przyznał, że niektóre wymogi budzą wątpliwości, np. wielkość okrywy zimowej. Jak mówił, ten zapis był "najbardziej kontestowany", ale Polska zgodziła się na niego, by uniknąć dalszych negocjacji, wiedząc, że zmiany w Planie Strategicznym będą możliwe.

Europejski Zielony Ład - kontrowersyjne zapisy

Według wicepremiera Kowalczyka sama idea Europejskiego Zielonego Ładu jest dobra, ale już szczegółowe zapisy mogą być kontrowersyjne. Wskazał prz tym na zapis o ugorowaniu ziemi, ograniczenie stosowania środków ochrony roślin czy nawozów. Zauważył, że jest już projekt KE dotyczący zmniejszenia o 50 proc. zużycia środków ochrony roślin. Poinformował, że Polska oprotestowała tę propozycję i szukamy sojuszników. Dodał, że sprzeciw zgłosiło już 18 krajów, ale nie jest to większość blokującą.

W dyskusji głos poprzez łącza internetowe zabrał komisarz ds. rolnictwa UE Janusz Wojciechowski, który zapewnił, że "Zielony Ład nie jest prawem, jest to program polityczny, w którym są zawarte różne założenia". Podkreślił, że niekoniecznie muszą być one w pełni zrealizowane. Dodał, że z tej strategii nie wynikają bezpośrednio obowiązki dla rolników, ale KE stworzyła pewne zachęty do realizacji określonych celów.

"Zielonego Ładu jest tyle, ile zostało zapisane w Planie Strategicznym" - zaznaczył komisarz. Przykładowo KE założyła, że 25 proc. gruntów w UE będzie pod uprawami ekologicznymi, Polska zapisała w Krajowym Planie Strategicznym, że będzie to 7 proc., i jest na to zgoda - wyjaśnił.

Wojciechowski mówił, że gros środków z WPR trafi do hodowców zwierząt. Przypomniał, że w Polsce w latach 2010-2020 zaprzestało hodowli 340 tys. gospodarstw. Ocenił, że "jest to poważny problem". Zapewnił też, że w UE nie ma zakazu hodowli, a wręcz przeciwnie - jest bardzo duże wsparcie dla gospodarstw hodowlanych.

"To co jest w Krajowym Planie Strategicznym nie powinno budzić obaw, pewne obawy wiążą się z interpretacją niektórych zapisów (...). Rozpowszechnianych jest wiele nieuzasadnionych obaw" - mówił unijny komisarz. Przykładowo dotyczą one ekoschematów - dodał, wyjaśniając, że ekoschematy można łączyć z innymi działaniami, "ale jest zasada: nie płacimy dwa razy dokładnie za tę samą praktykę na tym samym gruncie".

Zmiany w Planie Strategicznym 

Jak mówił Wojciechowski, inicjatywa ewentualnych zmian w Planie Strategicznym musi wyjść z rządu, ale zgoda na zmianę strony KE będzie raczej formalna i plany będą szybko poprawiane. Plan może być zmieniany osiem razy w ciągu pięciu lat - podkreślił. "Deklaruję gotowość współpracy, by ten plan poprawić" - powiedział komisarz.

"Musimy zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe w dłuższej perspektywie. Potrzebujemy większego budżetu na rolnictwo. Budżet Wspólnej Polityki Rolnej to jest niespełna 0,4 proc. unijnego produktu krajowego brutto. Za takie pieniądze nie będziemy w stanie w przyszłości wesprzeć rolników na tyle, żeby byli oni w stanie dalej zapewnić nam bezpieczeństwo żywnościowe. Musi to być większy budżet i więcej instrumentów do interwencji kryzysowych" - podsumował Wojciechowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI