Czeka nas wzrost cen żywności, energii elektrycznej i paliw

Autor: PAP 15 stycznia 2021 12:39

Czeka nas wzrost cen żywności, energii elektrycznej i paliw Czeka nas wzrost cen żywności, energii elektrycznej i paliw; fot. shutterstock.com

Niższa inflacja w grudniu jest po części efektem mniejszego wzrostu cen żywności - wskazał Jakub Rybacki z Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Ekspert szacuje, że inflacja "odbije" w II kwartale za sprawą dwucyfrowego wzrostu cen paliw.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2020 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 2,4 proc., przy wzroście cen usług - o 6,4 proc. i towarów - o 0,9 proc. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,1 proc. (w tym towarów - o 0,2 proc.; ceny usług utrzymały się na tym samym poziomie). Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w 2020 r. wobec roku poprzedniego wyniósł 3,4 proc.

Jak zaznaczył Jakub Rybacki z zespołu makroekonomii PIE, finalny szacunek indeksu CPI potwierdził silny spadek inflacji w grudniu. Zwrócił uwagę, że wskaźnik obniżył się z 3 proc. do 2,4 proc. rdr, nieco mniej niż sugerowały wstępne statystyki (2,3 proc.). Według eksperta niższa inflacja jest po części efektem mniejszego wzrostu cen żywności. "W grudniu ceny w tej grupie były średnio o niecały 1 proc. wyższe niż przed rokiem, podczas gdy rok temu obserwowaliśmy nawet 7-8 proc. wzrosty" - wskazał.

Rybacki zauważył, że "zdecydowanie niższa" była też inflacja bazowa. "Szacujemy, że spadła ona z 4,3 proc. do 3,7 proc., głównie na skutek zmian cen telekomunikacji oraz ubezpieczeń" - ocenił. Jego zdaniem "najprawdopodobniej były to jednak jednorazowe zaskoczenia".

PIE spodziewa się, że CPI utrzyma się na podobnych poziomach w I kwartale. "Prognozujemy stopniowy spadek inflacji bazowej, który będzie jednak rekompensowany przez wyższy wzrost cen żywności i energii" - oceniono. Będzie to efekt wprowadzenia opłaty mocowej oraz podatku cukrowego - dodano.

"W styczniu bardziej prawdopodobne wydają się zaskoczenia in plus - możliwe są m.in. większe niż zazwyczaj podwyżki opłat samorządowych, a takie zmiany są trudne do prognozowania" - wskazał Rybacki.

Według PIE inflacja odbije w drugim kwartale za sprawą dwucyfrowego wzrostu cen paliw. "Na początku pandemii obserwowaliśmy gwałtowny spadek cen ropy naftowej, który obecnie skutkować będzie niską baza porównawczą. W efekcie w maju CPI może zbliżyć się do górnej granicy celu NBP (3,5 proc. rdr)" - prognozuje. Zdaniem analityków "zaburzenie to będzie krótkotrwałe" - w kolejnych miesiącach CPI powinien powrócić do przedziału 2,5-3 proc. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI