Brakuje chętnych do pracy przy zbiorach jabłek. Stawki rosną

Autor: SS/www.sadyogrody.pl 09 września 2021 13:55

Brakuje chętnych do pracy przy zbiorach jabłek. Stawki rosną Zbiory jabłek coraz bliżej, sadownicy mają problem z pracownikami/ fot. shutterstock

Zbiory jabłek coraz bliżej. W branży coraz więcej słyszy się o problemach ze znalezieniem pracowników, a także o niebotycznie wysokich stawkach, jakich oczekują pracownicy w tym sezonie.

Zbiory jabłek w polskich sadach zbliżają się nieubłaganie. Część sadowników jest już w ich trakcie, część nadal się do nich przygotowuje poszukując pracowników chętnych do zrywania jabłek.

Brak pracowników i wysokie stawki za zbiór jabłek

Dla wielu sadowników tegoroczne zbiory będą trudnym orzechem do zgryzienia. Problemem jest bardzo widoczny brak pracowników z Ukrainy, a także bardzo wysokie stawki, jakich oczekują nasi sąsiedzi za zbiór jabłek.

Sadownicy informują nas, że bardzo trudno jest znaleźć chętnych na zbiory. Jak przekazał nam jeden z plantatorów, czeka on już dwa tygodnie na umówionych pracowników z Ukrainy. 

- Za chwilę ruszam ze zbiorami a nie mam nikogo na ten moment. Dwoje Ukraińców miało przyjechać do mnie dwa tygodnie temu, do cięcia w sadzie ale nadal nie dojechali. Przewoźnik cały czas obiecuje kogoś ale sam przyznał, że oni wolą iść do pracy w hotelu lub sklepie, niż do zrywania jabłek- mówi Pan Szymon, sadownik spod Warki.  

Drugą kwestią są stawki za zbiory jabłek. Każdy sadownik pamięta, że jeszcze dwa lata temu w większości pracownicy przyjeżdżali na zbiory za stawkę 11-12 zł/h. Do tego, w zależności od umowy, trzeba było zapewnić im ziemniaki, cebulę czasem obiad lub inne udogodnienia. W ubiegłym roku stawki jeszcze bardziej podskoczyły do góry, a ze względu na pandemię nie było łatwo pozyskać pracownika.

Jednak tegoroczna wysokość stawek oferowanych, bądź oczekiwanych przez pracowników, jest aż trudna do uwierzenia.

Na jednym z ogłoszeń internetowych czytamy, że sadownik poszukuje pracowników do zbioru, którym zapłaci 15 zł/h. 

 Poszukuję 5 osób do rwania jabłek 15zł na godzine - brzmi ogłoszenie.

- hotel w gratisie obowiązkowo Wi-Fi i 130 zł czystego zysku bez kosztów ogrzewania i opłat . To Polacy nie mają tak dobrze- odpowiada jeden z Internautów.

- Dam 20zł . 10 skrzyń na głowę ma być urwane na dzień i nie obite maja być - pisze ironicznie Pani Magda.

Być może są też tacy, których nie dziwi wysokość stawki, ponieważ w ubiegłym sezonie musieli ponieść takie koszty.

- Da mi ktoś ludzi po 13zł/h bez zakwaterowania i dojazd w ich zakresie to chętnie wezmę 10. W zeszłym roku po 15 był problem znaleźć na takich warunkach wiec nie wiem co w tym dziwnego ze dają 15 - pisze Pan Konrad.

Natomiast kolejne ogłoszenie, co najmniej zastanawia nad dalszym rozwojem wysokości stawek do czasu szczytu zbiorów i tym, skąd sadownicy wezmą pieniądze na opłacenie pracowników.

- Pilnie potrzebuję 4 osoby do zbioru jabłek. Interesują mnie osoby tylko przyjezdne. Okolice Goszczyna stawka 18zł/h. Zbiory zaczynamy od przyszłego poniedziałku- brzmi treść pewnego ogłoszenia.

- od razu 20 zł daj- komentuje Pan Kacper. 

Inny internauta twierdzi, że autorem ogłoszenia może być pracownik chcący podbić stawkę.

Nie zmienia to faktu, że dla sadownika, który w minionym sezonie sprzedał jabłko po 0,60 zł/kg bądź wysypał je na koniec sezonu na przemysł ponosząc koszty przechowania, powyższe stawki są horrendalne.

Do tego dochodzą coraz wyższe koszty uprawy, rosnące ceny prądu oraz paliwa. Wobec kosztów, które ponosi sadownik, cena za jabłko deserowe, a tym bardziej przemysłowe jest za niska i zupełnie nieadekwatna do panujących realiów. Jeśli ceny jabłek nie wzrosną, sadowników zwyczajnie nie będzie stać na życie, a co dopiero na zatrudnianie pracowników.

 

Szukasz pracowników do zbiorów jabłek? Dodaj ogłoszenie na gieldarolna.pl!

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI