Boguta: Wsparcie dochodów sadowników jest bardzo wskazane

Autor: www.sadyogrody.pl 25 października 2021 11:40

Boguta: Wsparcie dochodów sadowników jest bardzo wskazane Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW). / fot. PTWP

Czy interwencyjny skup jabłek to dobre rozwiązanie? Na pewno złe, ale wsparcie dochodów sadowników jest w obecnej sytuacji bardzo wskazane. Aby rozwinąć i uzasadnić tę odpowiedź przytoczę kilka faktów i sytuacji - mówi w rozmowie z serwisem www.sadyogrody.pl Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw (KZGPOiW).

Podczas dorocznej konferencji Prognosfruit organizowanej z naszej strony przez Związek Sadowników RP, która odbywała się w Polsce w sierpniu 2018 roku, przedstawiciel francuskich sadowników na pytanie o przewidywaną we Francji prognozę produkcji jabłek powiedział: zbiory na poziomie około 1,5 mln ton, 1mln na rynek wewnętrzny, 0,5 mln ton na eksport. - Jeżeli do tego dołożymy wysoką jakość produkowanych owoców i dobre zorganizowanie francuskich sadowników, a poprzez to panowanie nad produkcją i podażą w czasie całego roku, to mamy odpowiedź na pytanie i polskie narzekanie, dlaczego we Francji są najwyższe w Europie ceny jabłek. Dodatkowo trzeba dodać, że Francuzi chronią swój rynek. Przedstawiciel sadowników belgijskich podczas posiedzenia grupy Jabłka i Gruszki Obserwatorium Rynku Owoców i Warzyw, w grudniu 2019 roku, w KE, powiedział, że Belgom łatwiej jest wyeksportować jabłka do Indii niż w ramach unijnej zasady swobodnego przepływu towarów, przewieźć do Francji. – I to jest moim zdaniem lider europejskiego rynku jabłek, podobnie zresztą jest we Włoszech - mówi Witold Boguta. 

Polska nie jest liderem tylko największym producentem jabłek w UE

Jego zdaniem, Polska nie jest liderem, Polska jest największym producentem jabłek w UE, jeśli chodzi o liczbę produkowanych ton. - W tym rankingu za nami są Włochy i Francja. Lider przewodzi, wyznacza kierunki, trendy, na rynku łatwiej mu negocjować ceny, ale on też skutecznie walczy z konkurencją i chroni rynek. Którą z tych cech lidera ma nasze sadownictwo? - zastanawia się. 

Wspomniani Belgowie, Francuzi i Włosi są bardzo dobrze zorganizowani, mogą więc planować produkcję pod względem ilości, jakości, odmian, organizować jej zbyt, ale też w ramach swoich organizacji, czy ich związków, prowadzić działania antykryzysowe, czy przeciwdziałające kryzysom. - Polscy sadownicy są zasadniczo tych możliwości pozbawieni. Już na początku przemian ustawą z dnia 20 stycznia 1990 roku polska spółdzielczość została pozbawiona związków gospodarczych, które z mocy prawa zostały postawione w stan likwidacji. Przypomnijmy, że spółdzielczość ogrodnicza przed 1990 roku miała 60-70% udziału w rynku świeżych produktów i ok. 21% w przetwórstwie, miała swój hurt i detal. Ze 140 funkcjonujących wówczas spółdzielni ogrodniczych pozostało do obecnych czasów mniej niż 40, o znikomym udziale w rynku. Podobnie kolejno przestawały istnieć państwowe zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego. Trudno oprzeć się dzisiaj wrażeniu, że politycy kolejnych rządów w ten sposób zrobili miejsce dla zagranicznego kapitału, zarówno jeśli chodzi o świeży rynek, jak i przetwórstwo. Oczywiście w kolejnych okresach zmieniała się narracja ze strony rządzących, ale ogólny kierunek działań i zaniechać nie zmieniał się - dodaje ekspert. 

Organizacja rynku owoców i warzyw 

- Fakt objęcia naszego ogrodnictwa unijnymi przepisami dotyczącymi wspólnej organizacji rynków owoców i warzyw po wstąpieniu Polski do UE, wywołał nadzieję na ponowne zorganizowanie się producentów. Proces ten rozwijał się bardzo dobrze do momentu kiedy, jak się wydaje, uznano, że możemy być za bardzo konkurencyjni w stosunku do producentów z innych państw, ale też stanowić trudniejszego partnera dla zagranicznego handlu i przetwórstwa, które w tym czasie już na dobre opanowały polski rynek - przyznaje. 

Problemy zaczęły się, kiedy stopień zorganizowania zaczął niebezpiecznie zbliżać się do 30%, a marketingowcy mówią „masz 30% udziału w rynku masz wpływ na rynek”. - Zaczęto min. wypłacać wsparcie nie od kwot na inwestycje w zatwierdzonych planach dochodzenia do uznania, ale według kwot na fakturach wystawionych przez dostawców towarów i usług będących często zagranicznymi podmiotami lub oferujących zachodnioeuropejskie produkty. Dlaczego tak się stało dotychczas nikt nie wyjaśnił. Faktem jednak jest, że stało się to powodem do oskarżania grup o złodziejstwo, a w odniesieniu do sektora padały nawet zarzuty typu „mafijny sektor”. Dzisiaj słyszymy też stwierdzenia typu „grupy są na cenzurowanym” – wszystkie?, odpowiedzialność zbiorowa?, jeśli w ogóle jest za co odpowiadać. Oczywiście, jak w każdym dofinansowywanym działaniu mogły zdarzyć się jakieś nieprawidłowości, ale ewentualnie dotyczą one konkretnych podmiotów, nie ogółu beneficjentów - komentuje Boguta. 

Producenci nie chcą się organizować

I dodaje, że ostatnie lata to czas różnych działań ze strony administracji prowadzących do zniechęcenia producentów do organizowania się, do działania organizacji, realizowania przez nie programów operacyjnych, które mogą pomóc organizować rynek i poprawić konkurencję naszych producentów. Trzeba też dodać, że w tej sytuacji szereg producentów nie chce mieć nić wspólnego z grupami, a wielu z nich chętnie przyłącza się do ich krytyki, chociaż nie będąc członkami nie mają do tego żadnego prawa, bo grupy są dla członków, a nie ogółu producentów. Kto uważa, że grupy go krzywdzą nie musi z nimi handlować, albo założyć swoją i pokazać, jak powinna ona działać ku zadowoleniu wszystkich.

- Przez wiele lat producenci mogą korzystać ze wsparcia w ramach PROW na zakładanie nowych sadów, produkcja owoców rośnie, faktu tego nie zmieniło też rosyjskie embargo, nie dokonano po nim istotnej zmiany w doborze odmian, a wiadomo, że część z nich nie znajduje nabywców na innych rynkach i trafia częściowo na rynek krajowy, a reszta do przetwórstwa - mówi prezes KZGPOiW. 

Sadownicy są wciąż słabo zorganizowani 

W konsekwencji powyższych faktów polscy sadownicy pozostają bardzo słabo zorganizowani, a działające organizacje są „na cenzurowanym” zarówno ze strony administracji, jak i ogółu niezorganizowanych producentów. - W efekcie tego zdecydowana większość produkcji trafia na rynek w sposób niezorganizowany, bezpośrednio z gospodarstw sadowników. Istnieje na rynku konkurencja prawie doskonała. Dodatkowo wszyscy produkują, przynajmniej w swoim przekonaniu, jabłka deserowe, których na rynek krajowy i eksport potrzeba nam w ostatnich latach nie więcej jak 1,3 mln ton, reszta tak czy inaczej musi trafić do przetwórstwa i nie trzeba jej produkować tak, jak deserowych - przyznaje. 

- Dzisiaj sytuacja finansowa wielu gospodarstw sadowniczych jest bardzo trudna, szczególnie przy z jednej strony systematycznie rosnących kosztach produkcji i zbiorów, kosztach energii, itd., a niskich, nie pokrywających kosztów produkcji, cenach na owoce z drugiej. Problemem pogorszającym sytuację jest też brak możliwości ubezpieczenia upraw. Stąd też wsparcie jest wskazane, bo sytuacja nie jest zawiniona tylko przez producentów, a wielu przypadkach może prowadzić do ich bankructwa. Trudno mi przesądzać jaką formę to wsparcie mogłoby przyjąć. Stosowane przez UE po rosyjskim embargo, wycofanie z przeznaczeniem na bezpłatną dystrybucję dawało sadownikom satysfakcjonujące na ów czas pieniądze, ale jest trudne do powtórzenia ze środków krajowych. Zastosowany w 2018 roku sposób zakupu z przeznaczeniem do przetworzenia był w założeniu dobry i rynkowo spełnił swoją rolę, ale wywołał szereg innych kontrowersji - tłumaczy. 

Polskiemu sadownictwu potrzebne są działania systemowe

- Wsparcie to może mieć jedynie charakter doraźny, w odniesieniu średnio- i długoterminowym potrzebne są działania systemowe z zaangażowaniem samego sektora, polityków, administracji, nauki, doradztwa i szeroko rozumianego otoczenia, które doprowadzą do istotnych zmian strukturalnych w naszym sadownictwie. Prace te zostały przez sektor podjęte w ramach CORE TEAM, który jest forum współpracy liderów sektora, ekspertów branżowych, doradztwa i nauki. Głównym naszym celem jest opracowanie planu rozwoju sektora i współpraca przy jego realizacji. Dla powodzenia działań potrzebne będzie nam szerokie wsparcie. Czy jednak władza zdecyduje się przeciwstawić oczekiwaniom kapitału i wesprzeć producentów? Czy sadownicy zrozumieją jakie jest źródło problemów i podejmą niezbędne działania w swoich gospodarstwach w zakresie produkcji i zorganizowania rynku? - zastanawia się Witold Boguta. 

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.