Ardanowski: Rada przy prezydencie dziękuje MRiRW za uwzględnienie uwag do WPR

Autor: PAP 14 września 2021 09:13

Ardanowski: Rada przy prezydencie dziękuje MRiRW za uwzględnienie uwag do WPR Ardanowski zaznaczył, że uczestnicy obrad wskazywali przede wszystkim na zagrożenia zmniejszenia produkcji rolnej w Europie i "nielogiczne działania" wynikające z Europejskiego Zielonego Ładu / fot. PTWP

Dziękujemy ministerstwu rolnictwa za uwzględnienie w krajowym planie do Wspólnej Polityki Rolnej wielu uwag i rozwiązania, które mogą być korzystniejsze dla polskiego rolnictwa - oświadczył w poniedziałek przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy prezydencie RP Jan Krzysztof Ardanowski.

"Chciałbym podziękować ministerstwu rolnictwa i jego departamentom za uwzględnienie wielu uwag z konsultacji społecznych i przedłożenie różnych rozwiązań, które wydają się być dla polskiego rolnictwa korzystniejsze" - mówił Ardanowski podczas konferencji prasowej. Konferencję zorganizowano w Pałacu Prezydenckim po posiedzeniu rady, która w poniedziałek oceniała drugą wersję Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na lata 2023-2027.

Ardanowski zaznaczył, że uczestnicy obrad wskazywali przede wszystkim na zagrożenia zmniejszenia produkcji rolnej w Europie i "nielogiczne działania" wynikające z Europejskiego Zielonego Ładu, który "determinuje" WPR na najbliższe lata.

Produkcja żywności 

Według b. ministra rolnictwa wielu uczestników obrad zgodnie twierdziło, iż nie wolno zmniejszać produkcji żywności "na rzecz poprawienia jej jakości". "To jest nie tylko warunek bezpieczeństwa żywnościowego Europy i naszej ojczyzny, ale to jest moralne zobowiązanie krajów, które mają dobre warunki do rozwoju rolnictwa, a Polska jest krajem, który może produkować tej żywności bardzo dużo" - powiedział Ardanowski.

Wskazał też na poszerzającą się "strefę głodu" na świecie i obserwowane już "duże emigracyjne ruchy głodowe". "Do 2050 roku przybędzie ok. 2,5 miliarda ludzi na świecie, czyli do ok. 10 mld, w związku z tym nie wolno redukować produkcji żywności. Nie będzie możliwe odtworzenie gospodarstw, które upadną" - zaznaczył b. minister.

Rolnictwo ekologiczne 

Jak ocenił, Polska przygotowana jest na optymalne wykorzystanie możliwości produkcji żywności, jednak "nie jest żadnym panaceum twierdzenie, że rolnictwo ekologiczne jest alternatywą". "To nisza rynkowa, z której warto korzystać, ale konsumenci nie są gotowi płacić znacznie więcej za żywność ekologiczną" - zaznaczył Ardanowski. Według niego, konsumenci mogliby zapłacić za żywność ekologiczną o 20-30 proc. więcej, niż za konwencjonalną, ale "nie o sto, dwieście, czy o trzysta procent więcej".

"A opłacalność produkcji ekologicznej jest uzależniona m.in. od uzyskiwanych cen" - zaznaczył. Dlatego - jak ocenił - małe, rodzinne gospodarstwa, najszybciej zostałyby "uderzone przez konieczność spełnienia wymagań Zielonego Ładu i związanych z tym ogromnych inwestycji". "Ci, którzy wymyślili Zielony Ład Europejski, nie mają żadnego pojęcia o rolnictwie i z rolnikami tego nie konsultowali" - powiedział Ardanowski przytaczając opinię uczestników obrad.

Dodał, że nie chodzi tu o obawy wyłącznie polskich rolników, gdyż - jak przekonywał - "niechęć, niezadowolenie, przerażenie rolników wobec Zielonego Ładu są powszechne w całej Europie".

Możliwości wsparcia gospodarstw 

Ardanowski przyznał, że resort rolnictwa przygotowała "ogromną liczbę, bo około 90-u możliwości wsparcia gospodarstw", które jednak uznała za wyjątkowo skomplikowane w realizacji. Więc - jak mówił - "rolnicy staną się zakładnikami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa".

"To było absolutnie wspólne zdanie wszystkich członków rady, że nawet dobrze wykształcony rolnik nie poradzi sobie ze znalezieniem logiki w tych działaniach i znalezieniem działania, które miałoby być przydatne dla jego gospodarstwa. Obawiamy się, że nawet doradcy rolniczy sobie z tym nie poradzą" - powiedział b. minister.

Jak zaznaczył, członkowie rady przekazali przedstawicielom resortu rolnictwa wiele uwag do poszczególnych "obszarów interwencji, a w szczególności w tzw. eko-schematach". Wyjaśnił, że chodzi o działania, które "rolnik ma wykonywać na polu, jeżeli chce otrzymać większe dopłaty". Zwrócił uwagę na "diaboliczność" unijnego systemu dopłat, w którym są "bardzo niskie" podstawowe dopłaty bezpośrednie, a o większe, które by "zbliżyły" polskich rolników do średniej unijnej jest dość trudno, zwłaszcza w polskich uwarunkowaniach.

Podsumowując poniedziałkowe obrady, Ardanowski wskazał na oczekiwanie rady, aby resort rolnictwa uwzględnił jej rekomendacje i uwagi w ostatecznej, trzeciej wersji Planu Strategicznego WPR na lata 2023-2027, który do końca roku ma być przesłany do oceny Komisji Europejskiej. Według niego, pracownicy MRiRW robią co mogą, aby jak najlepiej poradzić sobie z narzuconą przez KE "kwadraturą koła".

"Widzę dużą otwartość ze strony pracowników ministerstwa; rzeczywiście czasami jest to rozwiązywanie równania z wieloma niewiadomymi, czy +kwadratury koła+. W dość sztywnych ramach, które określiła KE, starają się oni znaleźć jakieś rozwiązania, żeby jak najlepiej te środki w Polsce wykorzystać, ale nie tylko po to tylko, aby je wykorzystać, żebyśmy nic nie stracili; tylko, żeby zbudować jakąś wartość dodaną w polskim rolnictwie, żeby pozostało coś trwałego, co będzie owocowało nawet wtedy, gdy środków unijnych kiedyś, za wiele lat, może zabraknąć. Bo polityka europejska idzie raczej w kierunku ograniczania środków dla rolnictwa" - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Prezydent Andrzej Duda powołał Radę ds. Wsi i Rolnictwa w grudniu ub. roku, powierzając byłemu już wtedy szefowi MRiRW funkcję jej przewodniczącego. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI