[Aktualizacja] Kołodziejczak przekazał karton ogórków i jabłek dla premiera

Autor: www.sadyogrody.pl 23 lutego 2022 15:56

Dzisiaj rolnicy protestują w Warszawie pod hasłem przewodnim "Godna płaca za ciężką pracę". W kancelarii premiera rolnicy chcą przekazać petycję do szefa rządu.

Zdaniem Michała Kołodziejczaka - organizatora protestu- będzie to historyczny protest. 

Morawiecki przestraszył się protestu? Chce pilnej odpowiedzi ws. nawozów

- Mamy 200 Traktorów, po drodze dołączają kolejne. Kilka tysięcy ludzi czeka w Warszawie. MOC! Brawo dla tych który są tu na drodze! Brawo dla tych, którzy walczą o Polskę. Brawo dla tych którzy nie boją się bić o to co ważne. Brawo dla tych którzy są z AGROunią - czytamy na facebookowym profilu AgroUnii. 

Wspólnie z rolnikami protestują sadownicy, producenci owoców i warzyw. 

AgroUnia: Rosja nałożyła na nas embargo, a sama eksportuje do nas!

Godzina 9.00 - Rolnicy zbierają się pod PKiN w Warszawie

Godzina 10.25 - Ponad 200 traktorów dojechało do Warszawy od strony Woli do centrum. 

Godzina 10.340 - Oficjalnie rozpoczął się protest. Protestujący formują pochód. Niedługą ruszą w stronę Kancelarii Premiera.

Godzina 11.00 - Rolnicy ruszyli pod kancelarię premiera. Ciągniki zostały jednak zatrzymane na rogu ul. Kasprzaka i Ordona.

 

 Organizator protestu - Michał Kołodziejczak zabrał głos. - Jesteśmy tu po to, żeby pokazać, że jeszcze żyjemy. Koniec z wyzyskiem! - mówił. 

11:45 - Protestujący są na wysokości ronda de Gaulle'a.

- Jest nas kilka tysięcy osób. Nie wierzyli, że przyjedziemy. Nam jest źle i będziemy o tym głośno mówić. Nie damy się zabić w ciszy! - mówił Kołodziejczak. 

12.24 - Protestujący są na pl. Trzech Krzyży kierują się w stronę ul. Belwederskiej.

13.00 - manifestacja doszła do kancelarii premiera. 

 - Jeżeli jabłka kosztują 50 groszy, to ten człowiek z tego budynku [red. premier] ponosi za to odpowiedzialność, on na to pozwala! To my utrzymujemy całą tą parszywą klasę polityczną. To nasze ręce wypracowały te wypłaty i podwyżki. Pogonimy ich wszystkich, to my jesteśmy siłą! - mówił Kołodziejczak. 

Premier nie wyszedł do rolników. Michał Kołodziejczak przekazał, że premiera nie było. Spotkał się z nim jeden z pracowników kancelarii. Na jego ręce przekazano postulaty, karton ogórków i jabłek. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

PRAWO I DOTACJE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI