Zbiory 2020: Krótsze szypułki - częsty problem przy tegorocznych zbiorach jabłek



SS/www.sadyogrody.pl - 15 września 2020 14:00


Tegoroczny sezon jabłkowy od samego początku nie należał do łatwych. Niekorzystne warunki atmosferyczne i susza mocno odbiły się na sadach jabłoniowych. Obecnie trwają zbiory a niektórzy sadownicy już widzą jakie są problemy w ich sadach, szczególnie te spowodowane wiosennymi przymrozkami.

Zbiory jabłek powoli nabierają tempa, a obecnie wielu sadowników przeprowadza zbiór Gali, która, jak się dowiadujemy, przysparza plantatorom szczególnych problemów. W tym roku wielu sadowników narzeka na wyjątkowo krótkie tzw."ogonki" w owocach Gali, które utrudniają zbiór. 

Szypułka czyli potocznie nazywany "ogonek" jabłka to bardzo zmienna część owocu, w zależności od odmiany możemy je podzielić na krótsze i dłuższe. Dla przykładu odmiana Pinova charakteryzuje się długą szypułką, Lobo natomiast krótszą. Mimo to w obrębie odmiany "ogonki" na jednym drzewie jabłka mogą być i dłuższe i krótsze.

- Gala w tym roku szczególnie sprawia trudności, w moim sadzie jeszcze tak dziwnego roku nie miałem. Owocu jest dużo ale zbieranie go to istna katorga. Ogonki są tak krótkie, że praktycznie w każdym jabłku albo się łamią, albo całkowicie odrywają. Pracownicy narzekają na bolące palce od zrywania bo owoce bardzo mocno trzymają się gałęzi a dostęp do nich jest ograniczony - mówi sadownik z rejonu wareckiego. 

Jaki jest tego powód? Za kiepsko wykształtowane ogonki w szczególnej mierze sadownicy obwiniają wiosenne przymrozki.

- Nie widzę innej przyczyny niż wiosenne przymrozki. Urwane ogonki to zmora tegorocznych zbiorów, nie tylko w moich sadach, sąsiedzi mają podobny problem - dodaje sadownik.

Jak mówi dr Tomasz Lipa, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych, generalnie krótsze szypułki mają owoce, które powstają z kwiatu centralnego - królewskiego. - Owoce z krótszą szypułką najczęściej są większe, ale w tym roku przymrozków było dużo i w różnych terminach. Dlatego trudno jednoznacznie wyjaśnić przyczynę tego zjawiska - zaznacza. 

- Na Lubelszczyźnie obserwuję skrócenie szypułek na Szampionie, na Gali nie zauważyłem tego zjawiska. Już od miesiąca widać, że owoce się osypują, po prostu są wypychane wzajemnie - mają zbyt krótką szypułkę a to zapewne efekt licznych przymrozków. Sytuacja jest o tyle dziwna i nietypowa w tym roku, gdyż w ubiegłych latach, pomimo przymrozków, nie spotykaliśmy się z tego typu problemem przy zbiorach- dodaje  dr Tomasz Lipa. 

Brak szypułki czy potocznie zwanego "ogonka" to szczególny problem pod względem choćby przechowalniczym. W miejscu brakującej szypułki szybko dochodzi do procesów gnilnych. Co więcej, owoc traci na atrakcyjności pod względem handlowym.