Zbiór malin - jakie stawki w 2022 roku?

Autor: SadyOgrody.pl 29 czerwca 2022 11:18

Zbiór malin - jakie stawki w 2022 roku? Plantatorzy malin już dyskutują o tym, jakie będą w tym roku stawki za zbiór malin. / fot. shutterstock

Sezon malinowy powoli nabiera rozpędu. Choć do pełni zbiorów brakuje jeszcze trochę czasu plantatorzy już interesują się stawkami za zbiór.

Zbiór malin - jakie stawki w 2022 roku?

Plantatorzy malin już dyskutują o tym, jakie będą w tym roku stawki za zbiór malin. Na jeden z grup dyskusyjnych nawiązała się rozmowa na ten temat. Producenci obawiają się, że pracowników do zbiorów będzie mało co spowoduje sztuczne podnoszenie stawek. 

Pan Łukasz przyznaje: "Niestety ale może się okazać, że może być problem z siłą roboczą…. a to może powodować głupawkę wśród pracodawców i wyolbrzymiać stawki". 

"Miejmy nadzieję że uda się zachować zdrowy rozsądek tak by pracownik zarobił i my odliczając koszty produkcji które w tym roku są ogromne"dodaje Pan Zbigniew. 

"Stawka powinna być ok 2,5 zł za kilogram" - pisze Pan Łukasz. 

"Myślę że na ładnej plantacji dając pracownikowi zakwaterowanie, to 2 zł to jest absolutnie górna granica" - skomentował Pan Karol. 

"U mnie chłopak dwa lata temu miał rekord 65 łubianek wtedy było 3 zł za koszyk 65× 3= 195zl. Nigdy mniej mu nie wyszło niż 150 za dzień. Więc jak za miesiąc zbiorów miał ponad 4000 tysiące. To chyba nie jest źle. Nie płaci za spanie, wodę, prąd, gaz" - pisze Pan Czarek. 

Pan Michał liczy: "Załóżmy, że pracownik urwie +- 35-40 łubianek dziennie, zakładamy też, że średnio wychodzi 2.7kg/szt. Taka szybka matematyka: Dla 35szt po 2,7 = 95kg x2pln =190pln. Dla 40szt 108kg x2=~220pln Zdarzają się fachowcy trzaskający 150-200 kg= 300-400 zł dziennie to dla mało?"

"Trzeba myśleć logicznie, licytacje stawek za zryw malin, dzielenie się z kimś pól na pół, czy stawki ponad normę, bo malina jest w cenie to jakąś cholerna przesada. Oczywiście też pracownik musi zarobić odpowiednio i dostać za swoją pracę odpowiednie pieniądze i mieć dobre warunki-z szacunkiem dla każdego pracownika.
Lecz każdy producent kto ma choć trochę mądrego pomyślunku czy umie rozumuje logicznie, kalkulować to wie, ze paliwo jest ponad 8 zł za litr, nawóz kosztuje ok 4 tys. zł/t, w środki ochrony roślin przeznacza się kilka/kilkanaście i więcej tysięcy złotych, koszty nawodnienia, wiele setek i tysięcy roboczogodzin by przygotować maliny (czyszczenie, skręcanie, wyrywanie prądów, czy, zabiegi itd.) do zbiorów, nie mówię o porannym wstawaniu, nocnych zabiegach, czy po prostu stres-gdy mróz przyjdzie żeby nie przemarzło, czy jak idzie burza patrzenie w niebo żeby malin nie zrównał grad z ziemią. Można jeszcze wiele rzeczy wymieniać kto uprawia to wie.. Ci ludzie, którzy zawyżają stawki, bo chcą mieć w tym roku pracownika i myślą "a żeby chociaż oberwały" sami strzelają sobie w kolano. To pokazał poprzedni rok. Pamiętajmy, że po każdej hossie przychodzi bessa i zastanówcie się, ile wtedy zapłacisz za pracę przy malinach? Koszty produkcji na pewno się nie zmniejszą. Ile wtedy zapłacisz za rwanie? Wielu ludzi nadużywa tego, że ty w danym roku masz dobra cenę i więcej zarobisz i chcą z nas zedrzeć, albo pół na pół, bo szkoda im, że za dużo zarobisz... A czy ten człowiek pomógł Ci pryskać w nocy, a może biegł szybko z Tobą przykrywać maliny, bo mróz idzie w majowa noc, a może pomagał Ci kupić nawodnienie za ostatnie pieniądze(bo sucho i żeby nie zmarniały), a może dołożył Ci do traktora czy opryskiwacza???
Zastanówcie się wszyscy. To są pojedyncze przypadki takich co winduja stawki za rwanie, ale psuje sytuację całej branży" -
podsumował Pan Łukasz. 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI