Wzrost kosztów energii. Grupy będą musiały obniżyć ceny za jabłka?

Autor: Aneta Gwara-Tarczyńska 07 października 2022 20:47

Wzrost kosztów energii. Grupy będą musiały obniżyć ceny za jabłka? O to jak sytuacja na rynku energii odbije się na funkcjonowaniu grup zapytaliśmy Zbigniewa Chołyka, prezesa grupy Stryjno Sad. / fot. PTWP

Wysokie ceny energii są obecnie jednym z większych problemów zarówno dla sadowników, jak i grup producentów. Koszty samego sortowania rosną niebotycznie. O to jak sytuacja na rynku energii odbije się na funkcjonowaniu grup zapytaliśmy Zbigniewa Chołyka, prezesa grupy Stryjno Sad.

Zakład, sortownia Z.P.O. "Stryjno Sad" ma podpisaną umowę na zakup energii do końca roku 2023. Zbigniew Chołyk przyznaje, że grupa jest więc w nieco lepszej sytuacji od podobnych Grup, które muszą już podejmować decyzję o zakupie energii od początku 2023 roku. Zobacz: Stawki za wynajęcie komory 2022 - ile trzeba zapłacić?

Wzrost cen energii w 2023 

- Cena energii wzrośnie od przyszłego roku bardzo znacząco (nawet o 200 - 300%) według informacji, jakie mam od kolegów z innych sortowni w Polsce. To może być na prawdę sytuacja bardzo trudna, a nawet dla niektórych dramatyczna. Są różne formy zakupu energii, dlatego nie chcę wchodzić w szczegóły tego zagadnienia. Zresztą każdy sam podejmuje decyzje w temacie zakupu i trudno tu coś sugerować albo oceniać - dodaje. 

Wzrost kosztów sortowania jabłek 2022/2023

Na przykładzie firmy Stryjno-Sad rozmówca szacuje, że koszt energii tzw. produkcyjnej (nie związanej z długotrwałym przechowalnictwem) w przeliczeniu na 1 kilogram wysortowanego i zapakowanego jabłka wynosi około 10 -12 groszy. - Trzy, cztery lata temu było to jakieś 6 - 7 groszy. A co się stanie jak koszt energii wzrośnie nagle 3 razy? Wtedy wypada w kalkulacji kosztów sortowania przyjąć koszt energii nie 10 - 12 groszy jak teraz, a 30 - 36 groszy! Czyli tak czysto teoretycznie, niektóre grupy będą zmuszone już od 1 stycznia 2023 roku obniżyć ceny za jabłko ze względu na wzrost cen energii nawet o 20 groszy za kilogram. Czy to możliwe? Nie wyobrażam sobie jeszcze niższych cen za jabłka niż obecne. A przecież sadownicy czy grupy ponoszą koszty długiego przechowania, które niektórzy kalkulują dotąd na poziomie 20 groszy a od nowego roku mogą wynieść ponoć nawet 50 groszy.  A co z innymi kosztami? Co z kosztami pracowników, transportu, opakowań itd.? - zastanawia się Zbigniew Chołyk. 

Przeczytaj: Spadły ceny jabłek. Sadownicy oddają owoce "w komis"

Złe perspektywy na sezon jabłkowy 2022/2023

- Jeszcze kilka lat temu nie przejmowaliśmy się zbytnio kosztami energii "produkcyjnej", bo w przypadku naszej grupy znacznie większe koszty dotyczyły kosztów zatrudnienia czy transportu. W chwili obecnej koszty energii rosną bardzo dynamicznie. Chcąc przeciwdziałać tak wielkim wzrostom cen energii planujemy i rozpoczęliśmy już prace projektowe nad dużą instalacją fotowoltaiczną aby zdążyć ją zainstalować do końca roku 2023. Niestety koszty tej instalacji są ogromne a kredyty od niedawna też bardzo kosztowne - dodaje. 

Prezes Grupy Stryjno-Sad przyznaje, że patrząc na gwałtownie rosnące koszty energii i wiele innych kosztów produkcji, transportu, sortowania, pakowania itd nie można mieć nadziei na dobrą sytuację na rynku jabłek w tym sezonie. Perspektywy na ten sezon są raczej złe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI