Trudny rok dla plantatorów jagody kamczackiej. Jest problem ze zbytem



www.sadyogrody.pl - 08 czerwca 2018 12:42


- Wczesna i bardzo ciepła wiosna spowodowała, że zbiory jagody kamczackiej w tym roku rozpoczęły się 2, a w niektórych miejscach nawet 3 tygodnie wcześniej. Ja osobiście widzę dużo plusów tej sytuacji. Przede wszystkim jest to pierwszy owoc który dojrzewa naturalnie (bez osłon) na rynku polskim. Dodatkowo, zbiory zaczynają się kilka dni przed truskawką i jest możliwość zbioru kombajnowego, co jest istotne w przypadku siły roboczej, której jak już widzimy w tym roku jest ogromny deficyt - mówi serwisowi www.sadyogrody.pl Anna Litwin, współwłaścicielka gospodarstwa zajmującego się uprawą jagody kamczackiej (Blue Haskap) z Palczewa k. Warki.

- Następnym plusem przyśpieszonej wegetacji było ‘oszukanie’ największych szkodników jagodowych plantacji, czyli szpaków. Mianowicie, młode które się wylęgły nie były jeszcze w pełni aktywne kiedy jagoda była już dojrzała i można ją było zrywać. To właśnie te 2-3 tygodnie zaważyły na tym, że na mojej plantacji nie musiałam w ogóle rozkładać siatek w tym roku. U mnie zbiór kombajnowy odbywał się 1-2 czerwca, podczas gdy zostawiłam kilka krzaków do ‘pojedzenia’ i już za 3 dni nie znalazłam na nich ani jednej jagody, bo to był właśnie ten czas kiedy młode ptaki zaczęły swoją aktywność - dodaje Anna Litwin.

I dodaje, że to był bardzo trudny rok dla plantatorów jagody kamczackiej. - Nie chcę być patetyczna, ale jestem prawie pewna, że jakaś ich część zlikwiduje plantacje. Powodem frustracji wielu rolników był bardzo duży problem ze zbytem owoców. Największa firma skupująca i eksportująca jagody zredukowała ich zakup do minimum, tłumacząc się brakiem regulacji prawnych na obrót owocami jagody kamczackiej w Unii Europejskiej, natomiast przetwórnie w Polsce nie znają jeszcze tego owocu, tudzież jest on dla nich za drogi i tylko kilka z nich zdecydowała się na zakup bardzo niewielkich partii testowych. Mniejszym plantatorom udało się sprzedać owoce w cukierniach, lodziarniach, małych przetwórniach a część w detalu. Niestety, do finalnego konsumenta wciąż trafiają owoce odmian przemysłowych, które są cierpkie i mało słodkie, a co za tym idzie jest małe prawdopodobieństwo aby ten konsument stał się fanem tej jagody. Plantatorzy z większym areałem część plonów sprzedali podobnymi kanałami, natomiast wielu z nich zdecydowało się zamrozić owoce i poczekać do czasu aż jagoda kamczacka zostanie oficjalnie zarejestrowana jako owoc, co mamy nadzieję nastąpi do końca czerwca - mówi ekspertka.

- Konkluzje po tym sezonie nasuwają się takie, że wszyscy, którzy są związani z jagodą kamczacką (stowarzyszenia, grupy formalne i nieformalne, pojedynczy rolnicy) MUSZĄ się skupić na rozpropagowaniu tych owoców. Musimy edukować konsumentów, że jagody są mega zdrowe, że regularne jedzenie (czy picie soków) poprawia a nawet leczy wzrok, obniża ciśnienie krwi, usuwa metale ciężkie z organizmu, zapobiega powstawaniu nowotworów. Poza tym przetwory z jagody kamczackiej są przepyszne, a niektóre jej odmiany są słodkie i można je jeść na świeżo. W ramach różnych imprez branżowych należy robić prezentacje, degustacje i akcje marketingowe. Potrzeba na to trochę czasu, to prawda. Ale trzeba to zrobić, bo przeciętny Kowalski w ogóle nie wie, że istnieje taki SUPER owoc jak jagoda kamczacka - puentuje Anna Litwin.