Stare odmiany jabłoni - czy nostalgia jest uzasadniona?

Autor: Albert Katana; www.sadyogrody.pl 12 kwietnia 2018 11:21

Stare odmiany jabłoni - czy nostalgia jest uzasadniona? fot. shutterstock

Ale mówił pan o produkcji ekologicznej, a rozmawiamy przecież o sadach. Da się zrobić taki naprawdę ekologiczny sad?

Da się. Stare odmiany dają taką szansę. Trzeba jednak pamiętać, że dawniej sad pełnił różne role. 100 czy 200 lat temu nie było tak, że ktoś miał sad i nic więcej. W sadzie był też warzywnik, albo jakaś uprawa polowa, a jak drzewa trochę podrosły, było to pastwisko dla zwierząt. Zwierzęta obżerały gałązki, liście i dlatego korony drzew owocowych zaczynały się na wysokości 1,5-2 metry. Ale to też było korzystne, ponieważ najmniejszy nawet wiatr obwiewał sad, nie było chorób grzybowych. Jeśli spadły owoce, zjadały je zwierzęta, co przyczyniało się do zachowania czystości fitosanitarnej. Oczywiście, zrywanie owoców było uciążliwe, ale koszt robocizny 100 lat temu był znacznie mniejszy. Dziś jest inaczej, dlatego powinniśmy pójść w inne prowadzenie tych drzew, żeby były trochę niższe. A przy okazji – wysoka grusza, która zazwyczaj rosła przy domu, pełniła funkcję piorunochronu… Taka grusza potrafiła rosnąć 150-200 lat.

Ile kilogramów średnio można zerwać z drzewa starej odmiany? Antonówki lub koszteli na przykład?

Z drzewa 15-letniego nawet 200 kilogramów.

Mówił pan, że już półtora tysiąca sadów zostało założonych z waszych sadzonek. Zainteresowanie starymi odmianami wzrasta?

Założonych, bądź uzupełniano nasadzenia. Nie zawsze mamy szczegółowe informacje na ten temat. Jeśli ktoś od nas bierze 5-10 drzewek, to przypuszczamy, że uzupełnia sad, albo robi mini-sadek. Co roku mamy do 150 osób zainteresowanych tematem. Pewnie jest ich więcej, ale nie wszyscy trafiają do nas. Wiemy też, że spora część szkółkarzy zaczęła rozmnażać papierówkę, antonówkę, malinówkę, złotą renetę – 10,15 odmian, które uchronią się nawet gdyby żaden bank genów ich nie chronił. Natomiast jest wiele odmian bardzo atrakcyjnych, ale mało znanych, o „dziwnych” nazwach, które staramy się popularyzować, przekonując, że warto wsadzić przynajmniej jedno drzewo takiej „nieznanej” odmiany obok tych znanych.

Tak w ogóle – co robicie z owocami z waszego sadu?

Uruchomiliśmy suszarnię, tradycyjną, wytłaczamy soki, mamy też „dni otwarte sadu”, kiedy można przyjść i dwie-trzy skrzynki sobie zerwać do jedzenia. Organizujemy „Festiwal Smaku”, mamy też sklep internetowy, gdzie sprzedajemy np. powidła, oczywiście sezonowo.

Odnośnie do sezonowości – letnie gatunki starych odmian nie nadają się ani do transportu, ani do przechowywania, prawda?

Tak – dlatego była tak duża różnorodność w starych sadach, że średnio co tydzień-dwa inna odmiana wchodziła w dojrzałość konsumpcyjną. Dopiero odmiany późnojesienne potrafiły leżeć nawet do maja-czerwca następnego roku. Bez chłodni z kontrolowaną atmosferą, w piwnicach kamiennych, nawet w kopcach. Grochówka, żeleźniak…

Żeleźniak nie brzmi apetycznie...

Bo to były takie odmiany, które po zebraniu można było przerzucać gablami. Dopiero po trzech/czterech miesiącach leżakowania takie jabłko nabiera walorów konsumpcyjnych, i jest w smaku naprawdę ciekawe. Trzeba pamiętać jednak, że jabłka chłoną zapachy i nie mogą być przechowywane w jednym pomieszczeniu z ziemniakami czy kiełbasą. Chyba, że ktoś lubi jabłka o smaku kiełbasy.

Czyli gdyby ktoś chciał i się uparł, mógłby mieć sad starych odmian i owoce dostępne w ofercie handlowej przez cały rok?

Tak. I powiem panu, że pojawiają się ludzie, młodzi i dobrze wykształceni rolniczo, którzy zauważają, że kształtuje się rynek dla tego typu oferty. Ale znów – jeśli w tym przypadku jest nadprodukcja, suszenie czy kiszenie nie zawsze jest możliwe. Najlepszym rozwiązaniem jest robienie destylatów, a to w Polsce, jak mówiłem, sprawa wciąż nieuporządkowana. 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.