Sadownicy wierzą, że produkcja pod marką Amela zacznie się opłacać

Autor: Agrobiznes w TVP 23 stycznia 2021 11:27

Sadownicy wierzą, że produkcja pod marką Amela zacznie się opłacać Fot. materiały prasowe

Gdy projekt startował, był najbardziej innowacyjny w Europie. Sadownicy wierzą, że produkcja owoców pod marką Amela, czyli zero pozostałości środków chemicznych, prędzej czy później zacznie się opłacać. Do tego potrzebna jest jednak współpraca - podaje Agrobiznes w TVP.

Po pierwsze dostarczenie na rynek owoców bez pozostałości jakichkolwiek środków chemicznych po drugie ochrona środowiska. To najkrótsza definicja nowej technologii produkcji Amela, którą udało się wdrożyć w kilkudziesięciu gospodarstwach - informuje Agrobiznes w TVP.

- Rozszerzamy ten projekt z dużym bólem, bo nie mamy na niego funduszy. Niestety, mimo tego, że pierwsi zaczęliśmy w Europie Centralnej, to inne kraje takie jak Francja czy Czechy już są w tej chwili dalej od nas. Mają już w tej chwili wiele warzyw bez pozostałości, w supermarketach zapełniają one całe półki - powiedział Sławomir Rzeźnicki ze Stowarzyszenia Kraina Sadów i Ogrodów.

Z doniesień Agobiznesu wynika, że w nowej perspektywie Wspólnej Polityki Rolnej mają być tzw. „ekoschematy”, czyli zachęty finansowe dla rolników, którzy będą ograniczali środki chemiczne na rzecz biologicznych. Dlatego, technologia produkcji „zero pozostałości środków chemicznych” ma szanse być wprowadzona w całym kraju, jako nowy system jakości. Pomocne będą fundusze z programu „Współpraca”.

Więcej na ten temat w Agrobiznesie w TVP.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI