Rynek jabłek: Wysokie koszty to wysokie ceny!

Autor: SadyOgrody.pl 31 sierpnia 2022 20:42

Rynek jabłek: Wysokie koszty to wysokie ceny! Wzrost kosztów produkcji i pracy - to wszystko powinno mieć odzwierciedlenie w finalnej cenie jabłek / fot. shutterstock

Sytuacja na rynku jabłek nie napawa optymizmem. Nastroje wśród sadowników są koszmarne. Brakuje nadziei i perspektyw na poprawę sytuacji.

"Pętla" na szyi polskiego sadownictwa zaczęła zaciskać się już kilka lat temu - w momencie kiedy to Rosja nałożyła embargo na produkty rolno-spożywcze między innymi z Polski. Straciliśmy najważniejszy rynek zbytu w imię politycznych potyczek. Jednak od tego momentu minęło już kilka lat, a my znajdujemy się w coraz to gorszym położeniu.

Wysokie koszt przechowywania i wysokie ceny jabłek

Zbliżają się zbiory a tymczasem nie mamy z kim zebrać owoców i nie wiadomo, czy będzie się opłacało je przechowywać. Drastycznie wysokie ceny energii budzą obawy o włączanie chłodni. Już w tym roku rachunki za chłodnie były ogromne, a ceny przechowanych owoców wcale nie były wyższe. Jedno jest pewne - nie ma możliwości w tym roku na przechowywanie byle czego. Do chłodni trafią wyłącznie jabłka najwyższej jakości za które powinny być oferowane odpowiednie ceny.

Przeczytaj: Sytuacja na rynku jabłek w tym sezonie zależeć będzie od przetwórstwa?

Przy tak wysokich kosztach produkcji nie ma może być mowy o cenach sprzedaży na poziomie 1 zł/kg. Zdaniem sadowników cena minimalna to 2,5 zł/kg. Wzrosły ceny nawozów, środków ochrony roślin, paliwa, pracy. Należałoby usiąść i dokładnie policzyć ile kosztowało w tym roku wyprodukowanie kilograma jabłek, zjednoczyć się i zacząć mówić wspólnym głosem. To nie na czas na zaniżanie cen tylko po to, żeby sprzedać przed sąsiadem. W każdej jednej branży ceny wychodzą od producenta, czemu więc w tej branży dzieje się inaczej? Ceny od lat się nie zmieniają, nikt nie uwzględnia inflacji i rosnących kosztów. Trzeba nauczyć się wyceniać swój towar i zacząć liczyć. Liczyć nie tylko koszty ale również swoją pracę, bo za każdą pracę należy się wynagrodzenie. Jednak mam obawy, że musi upłynąć jeszcze wiele lat, żeby sadownicy zaczęli traktować produkcję jak biznes, a nie działalność pro bono. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI