Rosną koszty produkcji. Maliny nie będą, albo nie mogą być tanie

Autor: Albert Katana 09 kwietnia 2022 10:26

Rosną koszty produkcji. Maliny nie będą, albo nie mogą być tanie Wzrost kosztów produkcji wpłynie na ceny malin / fot. shutterstock

Drastycznie wzrastają koszty produkcji. W ubiegłym roku średni koszt zbioru malin dla przemysłu pod koniec sezonu wzrósł do około 4 zł za kilogram. To wszystko oznacza, że maliny nie będą albo nie mogą być tanie - mówi serwisowi sadyogrody.pl dr Paweł Krawiec z firmy badawczo-doradczej Horti Team.

Mniej upraw maliny jesiennej

Dlaczego producenci rezygnują z maliny jesiennej?

Przede wszystkim z powodu braku pracowników. Ludzie, którzy zbierają maliny letnie, po zbiorach albo wyjeżdżają, albo przechodzą do zbioru jabłek. Producenci zdają sobie sprawę, że mogą nie zebrać malin we wrześniu czy w październiku, zwłaszcza jeśli są to uprawy gruncie otwartym.

Inną sprawą jest fakt, że gdy straciliśmy ‘Polkę’ to dla przetwórstwa oprócz ‘Polany’ nie mamy odmian o wczesnym terminie dojrzewania owoców (początek sierpnia). Większość obecnie dostępnych odmian pochodzących z hodowli z innych krajów jest przeznaczone do uprawy pod tunelami z przeznaczeniem na zbiór podwójny. Czyli zbieramy najpierw zbiór jesienny, a później z tych samych pędów zbiór letni w kolejnym roku. Ich termin dojrzewania powoduje, że w gruncie otwartym te odmiany będą owocować w końcu sierpnia i na początku września, a w tym okresie nasza pogoda staje się już kapryśna.

Brak pracowników i brak odpowiednich odmian to przyczyny zmniejszania się powierzchni upraw maliny jesiennej w otwartym gruncie.

Maliny 2022: Jakie zagrożenia na plantacjach?

Wartościowe odmiany maliny

Czy jest szansa na polskie odmiany odpowiednie dla naszych warunków klimatycznych?

Cała hodowla znajduje się obecnie w dwóch miejscach w Polsce w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach oraz prywatnej spółce Niwa Hodowla Roślin Jagodowych w Brzeznej, gdzie prowadzony jest jeden z największych obecnie programów hodowlanych w Europie. Pierwsza odmiana z tej hodowli, która się pojawiła, to była owocująca na pędach jednorocznych ‘Delniwa’, która okazuje się dobrą odmianą do uprawy zwłaszcza w warunkach południowej Europy. Sprawdza się również w warunkach Polski, jednak w tym przypadku bardzo często o powodzeniu uprawy decydują warunki mikroklimatyczne danej lokalizacji. Możliwe, że będzie to odmiana przydatna do zbioru mechanicznego - w tym roku rozpoczynamy projekt dotyczący opracowania modelowej plantacji malin do zbioru mechanicznego, w którym ta odmiana również się znajdzie. Druga odmiana to ‘Husaria’ z przeznaczeniem na rynek deserowy, na zbiór podwójny w uprawie tunelowej, badana obecnie w kilku lokalizacjach w Polsce.

Niestety są to dopiero pierwsze selekcje, którym do popularności ‘Polany’ i ‘Polki’ jest jeszcze daleko. Te dwie odmiany odniosły sukces ponieważ były wczesne i doskonale przystosowane do naszych warunków. Zdobyły rynek począwszy od drugiej połowy lat 90. XX w. Niestety niekontrolowane nasadzenia ‘Polki’ wyeliminowały tę odmianę z produkcji.

Jak ocenia Pan jakość polskiej maliny i jej atrakcyjności dla konsumenta - czy trzeba jeszcze nad tym popracować?

Zawsze jest nad czym pracować, aby owoce, które trafiały do konsumenta charakteryzowały się jak najwyższymi parametrami jakościowymi pod względem żywieniowym. Dotyczy to zarówno produkcji malin dla przetwórstwa jak i do bezpośredniego spożycia na rynek deserowy. Produkcja malin deserowych w następnych latach będzie się rozwijała, zwłaszcza pod osłonami, ze względu na wyższą marżę jaką producent z tego typu produkcji może uzyskać na przestrzeni kilku lat.

Uprawa tunelowa maliny

Najważniejszymi parametrami jakościowymi na tym rynku są oczywiście wygląd (owoce kształtne, zwarte, jędrne o jasnej barwie w czasie obrotu handlowego) oraz parametry decydujące o smaku i wartości odżywczej (wysoka zawartość bioaktywnych związków oraz z jak najniższą lub całkowitym brakiem pozostałości po środkach ochrony). Nie każdy producent wie, że może korzystać z materiałów lub brać bezpośredni udział w kampanii promującej owoce jagodowe, i między innymi maliny, ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w ramach kampanii „Czas na polskie superowoce!” (więcej informacji na http://polskiesuperowoce.pl). Ważnym elementem decydującym o wewnętrznej jakości owoców jest ochrona przed szkodnikami i chorobami. Na półce sklepowej mają znaleźć się owoce trwałe czyli nie pleśniejące. Chronione według programów, które umożliwiają takie zarządzanie pozostałościami po środkach ochrony, aby je minimalizować w jak największym stopniu. I to stanowi duże wzywanie dla producentów.

W Polsce produkuje się ok. 100 tys. ton maliny rocznie - jakiej ilości można się spodziewać w tym roku? Jakie perspektywy ma polska malina?

Jestem umiarkowanym optymistą. Prawdopodobnie ceny na rynku przetwórczym dla producentów malin będą wysokie. Takie informacje docierają z innych krajów, które sezon zaczynają przed Polską. Ceny rynku świeżego są stabilne od lat, więc tu nie powinno się nic dziać, aczkolwiek ewentualne wysokie ceny na rynku przetwórczym mają wpływ na rynek świeży.

Stawiasz na rozwój swojego gospodarstwa? Wybierz najlepsze możliwości!

Wzrost kosztów wpłynie na ceny malin

Drastycznie wzrastają koszty produkcji, co będzie musiało przełożyć się na cenę końcową produktu, nie ma co się łudzić. Wzrastają koszty zbioru, w ubiegłym roku średni koszt zbioru malin dla przemysłu pod koniec sezonu wzrósł do około 4 zł za kilogram. To wszystko oznacza, że maliny nie będą albo nie mogą być tanie.

Produkcja być może będzie na podobnym poziomie co w sezonie 2021, ale podstawowe pytanie, czy wystarczy zasobów pracowniczych, aby zebrać te maliny? Myślę, że w tym momencie każda prognoza dotycząca rynku malinowego jest równie prawdopodobna.

Dziękuję za rozmowę

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WIĘCEJ NA TEMAT

OWOCE

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

POLECAMY CZASOPISMA

WYSZUKIWARKI